TEMPO
-
Od Piłkarza do Supertempa
Przeżyjmy to jeszcze raz
Redaktorzy naczelni
Tempo we wspomnieniach
Laureaci Złotego Pióra
Felietonowa ekstraklasa
Mistrzowie reportażu
Konkurs im. Jana Rottera
Na zagranicznych wyjazdach
Tempo kuźnią kadr
Nasza Specjalność: Skarby Kibica
Wydania jubileuszowe
Medal Kalos Kagathos
Wasze ulubione, stałe rubryki
Pod patronatem Tempa
Okno na Wielopolu
Nie tylko w Krążowniku
Gościli w redakcji
To też część naszej historii
Oni tworzyli tę gazetę
LEKCJA GIMNASTYKI (167)
Profesor B. Łagowski ma za nic EURO!
Tak miażdżącej, krytycznej, oceny zeszłorocznych finałów mistrzostw Europy w nożnej piłce dotąd nie było. W opinii publicznej polsko-ukraińskie EURO stało się przedmiotem bałwochwalczych zachwytów, a prym w tych syrenich zaśpiewach wiedli politycy obozu rządowego. Niektórzy byli tak bezrefleksyjni, że uznali piłkarski turniej za najważniejsze osiągnięcie koalicji w 2012 roku! W najgorszym razie podejmowali trud umysłowy, starając się rozstrzygnąć we własnym sumieniu, czy aby EURO nie powinno ustąpić pierwszeństwa dłużej opiewanym mini-boiskom o sztucznej trawie, czyli tzw. orlikom.
Sferom politycznym wiatr powiał w plecy, gdy okazało się, że kompletną klapą zakończył się udział naszej drużyny narodowej w otrzymanych na tacy zawodach finałowych. W ten sposób z konkurencji odpadł pretendent do chwały, jakim miał być Polski Związek Piłki Nożnej. Wyszło na to, że wprawdzie Polacy w piłkę grać nie potrafią na wysokim poziomie, ale za to mamy wspaniałych menadżerów, wytypowanych przez ministerstwo, którzy pokazali organizatorski kunszt na najwyższym poziomie…
Żeby całkowicie pozbawić naszą narodową federację z resztek satysfakcji inspiracyjnych i organizacyjnych, ustalono odgórnie, że tak naprawdę to polscy działacze związkowi nie mieli nic do powiedzenia, a splendor za wypalenie imprezy spada całkowicie na nadzorców z UEFA, prowadzących naszych ludzi za rękę, niczym przewodnik ślepego lirnika!
I pewnie tak zaprogramowana oficjalna ocena tego, co się działo na polskich stadionach, strefach kibica i wszędzie tam, gdzie dotarła noga uczestników biernych i czynnych EURO, stałaby się obowiązującą wykładnią, gdyby nie zakłócający sielankę głos filozofa krakowskiego, prof. Bronisława Łagowskiego. W sprawach kultury fizycznej i sportu zabiera on głos bardzo rzadko, aliści jak już temat podejmie, to należy skrupulatnie nadstawić ucha… Ostatnio odpowiadał na ankietę „Gazety Wyborczej” i za bubel roku 2012 uznał EURO 2012! Przytaczam w całości uzasadnienie, gdyż jego interpretacja przekracza moje możliwości.
- "Podjęcie zorganizowania się tej imprezy było najbardziej bezużytecznym przejawem populizmu, jaki można odnotować w okresie dwudziestolecia. Każdy rozumie, że masy ludzkie trzeba czymś zająć. „Chleb” nigdy nie wystarcza, w czasach pokoju, zwłaszcza w ustroju demokratycznym, potrzebne są igrzyska. Trzeba się jednak zawsze pytać, za jaką cenę. To rozpasane piłkarstwo międzynarodowe pochłonęło w Polsce wiele miliardów złotych i tylko część została wydana na cele użyteczne. Drogi można było budować i bez zawodów piłkarskich. Stadion Narodowy w Warszawie to budowla piramidalna, nie wiadomo tylko na cześć którego faraona. Aby się przedwcześnie nie zamienił w zabytkową ruinę, trzeba będzie płacić 200 milionów złotych rocznie. Może się przesłyszałem - jeśli nawet 20 milionów, to też za dużo. Został nazwany narodowym, bo taki jest obyczaj w naszym kraju, że wielkie głupstwa pokrywa się patriotycznymi nazwami. Ten bubel od strony przeżyć ludzkich polegał na tym, że tego samego wieczoru, o tej samej godzinie i minucie miliony ludzi zebranych na placach, stadionach i przed telewizorami, wydawało z siebie ten sam wrzask. Do takich emocji pobudzała ich piłka, jeżeli wpadła do bramki, lub była bliska tego. Jaka jest wartość tych wrzaskliwych przeżyć, co po nich zostaje w ludziach? Odpowiadam, jak odpowiedziałby każdy zapytany: nic nie musi zostawać, rozrywka nie musi uszlachetniać, kibic nie musi się tłumaczyć ze swoich przeżyć, w piłkę grali już starożytni Chińczycy i podobno pisali na ten temat. Popieram sport piłkarski i każdy inny, ale wszystko musi mieć swoją miarę i - co jeszcze ważniejsze - cenę do przyjęcia. W biednej Polsce przekroczono jedno i drugie. Zauważyłem dziennikarzy, którzy przeżycia tłumów podczas EURO 2012 opisywali tak, jak przedtem opisywali - ci sami albo inni - przeżycia podczas homilii papieskich. „Bycie razem” staje się w Polsce niebezpieczną ideą. Może to nie idea, ale rozkosz, w takim razie jest jeszcze gorzej. Trzeba jakoś zareagować na to pragnienie roztopienia swoich uczuć w przeżyciach masy. Czy jest ono spontaniczne i naturalne, czy umówione przez media, które przy każdej okazji wzywają do masowego, ujednoliconego przeżywania."
Można się spierać z Profesorem, ale wyłącznie w detalach, takich na przykład, jak roczna cena eksploatacji warszawskiego Stadionu, wynosząca w końcu 21 milionów złotych. Z głównym przesłaniem wypada się wszakże zgodzić, gdyż EURO miało być i było, w intencji władz politycznych, najbardziej wulgarną odmianą propagandy sukcesu, wbrew intencji tych, którzy postanowili wystąpić z wnioskiem o organizację europejskiego czempionatu. To tyle, co miałbym do dodania do tez Profesora. Ponieważ objawił w tekście, że chciałby wiedzieć na cześć którego faraona zbudowano na warszawskiej Pradze stadion zwany Narodowym, przedstawiam swoją własną interpretację. Obiekt stanął jako dowód pamięci o dokonaniach faraona Amenhotepa IV Echnatona i jego małżonki Nefretete. Jej współczesnym, spóźnionym o cztery tysiąclecia wcieleniem, pozostaje ewidentnie pani ministra sportu Joanna Mucha. Podobieństwa między obiema paniami są iście bliźniacze…
Ryszard Niemiec
Ryszard Niemiec
- Zmiany w Sandecji
- LK UEFA. Lech z Kuopio, Jagiellonia z Fiorentiną
- Niedziela, 18 stycznia 2026 r.
- Mecze TAURON Hokej Ligi online w TVP Sport
- Sobota, 17 stycznia 2026 r.
- Monte Carlo - rajd, który uczy pokory
- Piątek, 16 stycznia 2026 r.
- SIATKÓWKA. ZAKSA - SKRA (FOTO)
- Surinam ma nowego trenera
- Mikaela Shiffrin po raz 107!
- Jota Gonzalez wybrał osiemnastkę na EHF EURO 2026
- Czwartek, 15 stycznia 2026 r.
- Środa, 14 stycznia 2026 r.
- Wszystkie nagrody dla Bogdanki LUK Lublin (FOTO)
- Superpuchar dla Barcelony, gol Lewandowskiego
- KOSZYKÓWKA. Puchar Polski dla Ślęzy
- ZAKOPANE. Lanisek dedykuje zwycięstwo Stochowi
- Kolejny, historyczny sukces siatkarzy Bogdanki LUK Lublin: do kolekcji Puchar Polski
- HOKEJ. Mistrz pokonał lidera
- PIŁKA RĘCZNA. Remis z Serbami
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Sześć złotych medali!
- UNITED CUP. Do trzech razy sztuka, triumf biało-czerwonych!
- Wtorek, 13 stycznia 2026 r.
- Poniedziałek, 12 stycznia 2026 r.
- Krakowski finał Pucharu Polski siatkarzy: po raz pierwszy do Lublina czy po 39 latach znów do Rzeszowa?
- Klaudia Zwolińska laureatką Plebiscytu PS
- ZAKOPANE. Biało-czerwoni na podium
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Złota polska sobota
- PIŁKA RĘCZNA. Wygrana z Serbami
- Lindsey Vonn po raz 84
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w finale!
- Dr Andrzej Dubiel nie żyje
- ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE. Dwa złote medale biało-czerwonych w pierwszym dniu ME
- HOKEJ. Udany rewanż Unii, zwycięstwo lidera z Sosnowca
- Małe boisko, wielkie emocje. To ma być rok socca
- Po raz czwarty z rzędu o Puchar Polski siatkarzy w TAURON Arenie Kraków: doborowy kwartet gotowy do gry
- Niedziela, 11 stycznia 2026 r.
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w półfinale
- Michał Rakoczy odchodzi z Cracovii do Górnika
- Sobota, 10 stycznia 2026 r.
- Zmarł Martin Chivers
- Ampfutboliści zagrają w Japonii
- Nowy zarząd KS Cracovia
- Piątek, 9 stycznia 2026 r.
- LIGA MISTRZÓW. Resovia - Lüneburg 3:1 (FOTO)
- UNITED CUP. Biało-czerwoni w ćwierćfinale
- TCS. Domen Prevc ze Złotym Orłem
- Czwartek, 8 stycznia 2026 r.
- TENIS. Linette wygrała z V.Williams (akt.)
- AIPS. Duplantis i Bonmati najlepsi w Europie
więcej wiadomości >>>


