Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > III liga
Beskid gonił Limanovię, ale jej nie dogonił (FOTO)2011-09-03 22:17:00

Dwubramkowa zaliczka do pauzy wystarczyła Limanovii, aby wygrać dziś wyjazdowe spotkanie z Beskidem Andrychów. Dublet dla gości ustrzelił Artur Skiba.


Beskid Andrychów - Limanovia Szubryt Limanowa 1-2 (0-2)

0-1 Skiba 26

0-2 Skiba 44

1-2 Sobala 89

Sędziował Lucjan Stolarz (Brzesko). Żółte kartki: Kaczmarczyk, Zalewski, Góra, Zając - Wańczyk. Widzów 700.

BESKID: Góra - Zalewski, Zając, Kliber, Kaczmarczyk, Adamus, Kmieć (46 Sobala), Kruk, Chowaniec, Czarnik, Knapik.

LIMANOVIA: Pyskaty - Florek, Kulewicz, Prokop, Wszołek, Basta, Wańczyk, Skiba (72 Kiwacki), Ślazyk (80 Kępa), Waksmundzki, Pietrzak (64 Gadzina).

 

Po niedawnym zwycięstwie nad Lubaniem Maniowy podopieczni Mariana Tajdusia wygrali kolejną sesję wyjazdową. Wprawdzie w początkowym stadium gry Pietrzak nie wykorzystał idealnej okazji, ale zdecydowanie skuteczniejszy był Skiba. Najpierw dobił on sparowany przez Górę strzał Waksmundzkiego, zaś krótko przed pauzą ładnie uderzył do siatki.

 

Beskid po zmianie stron atakował zawzięcie. Dystans powinien zmniejszyć Chowaniec, którego strzał głową po dośrodkowaniu Kaczmarczyka brawurowo obronił Pyskaty. W 89. minucie Sobala w podbramkowym tłoku trafił do siatki i nastały bardzo nerwowe chwile. Limanovia ostatecznie nie dała sobie wydrzeć cennego zwycięstwa.

 

Mirosław Kmieć (grający trener Beskidu): - Z naszą grą w polu było w porządku, ale zgubił nas brak dyscypliny taktycznej. A Limanovia pokazała się w Andrychowie z dobrej strony, widać że wie o co chodzi w piłce. W pierwszej połowie w poprzeczkę bramki gości trafił Adamus, po przerwie też nie brakowało okazji. Szkoda, że bramka kontaktowa została zdobyta tak późno. Inna sprawa, że Limanovia bardzo groźnie kontratakowała. W 90. minucie Góra uratował Beskid przed utratą trzeciego gola.

 

cst


bl5.jpg
bl1zwagner.jpg
bl2.jpg
bl3.jpg
bl4.jpg
bl6.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty