Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > III liga
Niespodzianka w Stąporkowie, MKS z „Jaskółkami” na remis2011-06-12 20:28:00

Jeden z outsiderów trzecioligowej tabeli niespodziewanie odebrał dwa punkty wiceliderowi. Mimo zdecydowanej przewagi w polu tarnowianie wyrównali dopiero w ostatniej fazie meczu w Stąporkowie.


 

MKS Stąporków - Unia Tarnów 1-1 (1-0)

1-0 Kokosza 21

1-1 Drozdowicz 80

Żółte kartki dla Unii: Drozdowicz, Sieniawski, Witek, Pawlak, Ślęzak.

UNIA: Libera - Krupa, Pawlak, Mikołajczyk, Węgrzyn, Witek, Kazik, Ślęzak (70 Kroker), Matras (46 Drozdowicz), Sieniawski, Nytko.

 

- Bardzo rzadko przychodzi oglądać takie spotkania. Przeciwnik oddał do przerwy jeden strzał na naszą bramkę, a pomimo to prowadził. Został niestety popełniony poważny błąd w defensywie, praktycznie zdarzył się kiks i zawodnik gospodarzy strzałem z 14 metrów trafił pod poprzeczkę bramki Libery.


- Później toczyła się gra w jednym kierunku. Po strzale głową Krokera piłka trafiła w poprzeczkę. Nie został dla nas uznany gol. Okazji było multum. Choćby na początku meczu, kiedy w idealnej sytuacji strzelał obok bramkarza Sieniawski, a Nytko mógł jeszcze wepchnąć piłkę do siatki.


- Stąporków przez całą drugą połowę grał w osłabieniu liczebnym, po czerwonej kartce za faul taktyczny na Sieniawskim. Ale jak nie wpadało, to nie wpadało... W końcu jednak doszło do wyrównania. Kazik z rzutu wolnego dośrodkował na „długi” słupek, gdzie Drozdowicz ładnym strzałem głową przelobował bramkarza miejscowych.


- W sumie duży niedosyt. W mym przekonaniu bowiem graliśmy z najsłabszą drużyną III ligi... - podsumował trener Unii, Marcin Manelski.

 

Wkrótce więcej.

cst




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty