Borek Kraków – Niwa Nowa Wieś 2-1 (1-1)
1-0 Gawron 31
1-1 Piskorek 32 (karny)
2-1 Józkowicz 87
Sędziował Krzysztof Kania (Tarnów). Żółte kartki: Józkowicz – Merta. Widzów 120
BOREK: Matysiak – M. Pachacz (75 Wanatowicz), Szopa, Tyrpuła, Anton – Kupiec, Józkowicz, K. Pachacz (80 Bała), Dąbrowski (90 Mastalerz), Nowak – Gawron (85 Hajto).
NIWA: Felsch – W. Góral (41 Naglik), Chwierut, Tomala, K. Bączek – Ozimina, Pawlusiak (76 Merta), P. Tlałka, Kajor (68 Stawowczyk) – Piskorek, Dubiel.
Początek spotkania pokazał, że Niwa – choć praktycznie pewna już awansu do IV ligi – nie sprzeda łatwo skóry z wciąż walczącym o awans Borkiem. Pierwsze minuty były ostre, ale nie brutalne. W 15 minucie w pole karne rywala wbiegł M. Pachacz, dograł do niepilnowanego Dąbrowskiego, ale ten z kilku metrów fatalnie spudłował. Za chwilę dobrą okazję z drugiej strony boiska miał Tlałka, ale jego uderzenie głową pewnie złapał Matysiak.
Po nieco ponad półgodzinie gry padła pierwsza bramka. Józkowicz wstrzelił piłkę w szesnastkę Niwy, futbolówka trafiła do Gawrona, który uderzył najpierw w poprzeczkę, ale dobitką pokonał Felscha. Gospodarze z prowadzenia cieszyli się jednak tylko minutę, bo już w następnej akcji Tyrpuła faulował w swoim polu karnym Dubiela, a "jedenastkę" na gola zamienił Piskorek. Jeszcze w 41 min goście mogli objąć prowadzenie, ale Dubiel z 16 metrów strzelił wysoko nad bramką.
W drugiej odsłonie na boisku panował Borek, ale nie mógł poważnie zagrozić bramce rywala. W 59 minucie ładną akcję przeprowadzili gospodarze, piłkę z prawej strony wrzucał K. Pachacz, głową uderzał Nowak, ale ładną paradą popisał się golkiper z Nowej Wsi. Warto jeszcze odnotować uderzenie Gawrona w 70 minucie z linii "szesnastki" wprost w bramkarza oraz strzał Dubiela z ok. 30 metrów zablokowany przez jednego z obrońców Borku.
Borek z minuty na minutę atakował coraz śmielej i dopiął swego w 87 minucie, kiedy to ładnym strzałem z woleja popisał się Józkowicz. Gospodarze, choć mocno osłabieni (kontuzje i żółte kartki na tyle spustoszyły kadrę Borkowian, że w 90 minucie w roli prawego pomocnika na boisku pojawił się nominalny bramkarz, Krzysztof Mastalerz) wygrali zasłużenie z wyżej notowanym rywalem.
Michał Piszczek (ksborek.pl)