- Mecz, mimo iż był o przysłowiową pietruszkę, dostarczył wielu emocji. Skawa prowadziła otwarta grę i przez to było sporo sytuacji bramkowych. W grze mojego zespołu były momenty bardzo dobrej gry i fragmenty, gdzie traciliśmy piłkę po prostych błędach. W przekroju całego spotkania w pełni zasłużyliśmy na zwycięstwo, stworzyliśmy więcej sytuacji w których zabrakło zimnej krwi. Niekiedy moi zawodnicy w polu karnym próbowali jeszcze wymieniać podania, ale niestety Barceloną to my nie jesteśmy - podsumował niedzielny mecz trener Jordana Zakliczyn, Łukasz Terlecki.
Jordan Sum Zakliczyn - Skawa Wadowice 3-1 (1-0)
1-0 Jaśkowiec 34 (karny)
2-0 Tyczyński 75
2-1 Pawlik 90
3-1 Piotrowicz 90+2
Sędziował Michał Górka z Tarnowa. Żółte kartki: Rozwadowski, Tyczyński, Jaśkowiec, Ślusarczyk oraz Pawlik, Bzduła. Czerwona kartka: - Bzduła (85, druga żółta).
JORDAN: Blak – Małota, Stanula, M. Sikora, Kosałka – Tyczyński, Bała, Rozwadowski (65 Panuś), Jaśkowiec – Ślusarczyk (85 Piotrowicz), Surówka.
SKAWA: Sobieszczyk – Targosz, Kuzia, Bzduła, Gaudyn – Pomietło, Góra, Kondak (46 Pawlik), Węgrzyn, Krzysztoń – Miarka.
(AG)