Goście z Zembrzyc czekali na ruch Chełmka, bo to im powinno zależeć na wygranej. Pewnie, że chcieli, ale trener Krzysztof Duch musiał mierzyć siły na zamiary, bo nie miał sześciu zawodników z podstawowego składu. Działacze przeprosili się nawet z Jackiem Dobrowolskim, zdymisjonowanym nie tak dawno szkoleniowcem, któremu nie odchodnym nie zaproponowano pozostania w roli zawodnika, ale - wobec trudnej sytuacji - każda para nóg była na wagę złota.
Były szkoleniowiec postawił sprawę jasno, że do końca sezonu jest zawodnikiem Chełmka i w trudnych chwilach zawsze wesprze zespół, który sam pielęgnował, robiąc z nim dwa awanse. Dojechał jednak na drugą połowę, bo wcześniej musiał wypełnić na boisku obowiązki sędziowskie.
Właśnie po jego akcjach oskrzydlających dobre okazje mieli Dawid Chylaszek z Kustrą.
Z kolei goście czuli się skrzywdzeni, że - po faulu na wychodzącym na czystą pozycję Krawczyku - dopuszczający się przewinienia Kłapacz ujrzał tylko żółtą kartkę.
KS Chełmek – Garbarz Zembrzyce 0-0
Sędziował Dariusz Feliksik z Chrzanowa. Żółte kartki: Kłapacz, Kumanek. Widzów 150.
CHEŁMEK: Żołneczko – Kłapacz, Jałowy, Górski, Kumanek – J. Zawadzki (60 Dobrowolski), D. Chylaszek, Tomsia (70 Kaczor), Kustra – Siwoń, Musiał,.
GARBARZ: Kaźmierczak – Ł. Puda, Elżbieciak, Kudzia Szmalcel – Jurasz, Nawrocki (62 Talaga), Pieczara (46 Kotlarczyk), Pęczek – Żmudka (83 Gaździcki), S. Puda (46 Krawczyk).
kamil