O losach meczu w Osieku-Zimnodoly przesądził rzut karny, którego pewnym wykonawcą okazał się grający trener miejscowych Daniel Tukaj. – Nie mam żadnych zastrzeżeń do rzutu karnego – podkreśla Łukasz Terlecki, trener zakliczynian. – Jednak dziwię się tylko, że nam nie przyznano ani jednej „jedenastki”, a powinniśmy byli dostać aż dwie. Jedną za faul, a drugą za ewidentne zagranie piłki ręką. Na pewno z przebiegu gry mój zespół nie zasłużył na przegraną.
Spójnia Osiek-Zimnodół - Jordan Sum Zakliczyn 1-0 (1-0)
1-0 Tukaj 34 (karny)
Sędziował Mateusz Libera z Żabna. Żółte kartki: Kasprzyk (dwie), Marcin Mróz, Czarnota – Małota, Sikora. Czerwona kartka - Kasprzyk (87, druga żółta). Widzów 100.
SPÓJNIA: Dziedzic – D. Glanowski, Kordaszewski, Ziarno, Gocyk – Bereta (90 Szewczyk), Rzeźniczek, Kasprzyk, Porębski (75 Czarnota), Marcin Mróz (70 Michał Mróz) – Tukaj.
JORDAN: Blak – Małota, Stanula, Gaca (70 Rozwadowski), Sikora, Kosałka, Jaśkowiec, Brak, Panuś – Ślusarczyk (46 Piotrowicz), Surówka (80 Szymon Burkat).
kamil