Jacek Mróz zrezygnował z pracy w Górniku Wieliczka. Nazwisko nowego trenera seniorów trzecioligowego klubu jeszcze nie jest znane.
- Sam złożyłem rezygnację, choć nie da się ukryć, że były w tej kwestii czynione na mnie pewne naciski. Jeśli dwie strony nie potrafią dogadywać się, to podtrzymywanie fikcji nie ma sensu. Niby słuchano mnie ze zrozumieniem, potakiwano głowami, ale tak naprawdę nikt nie uwzględniał fatalnych warunków, w jakich przyszło mi pracować. Myślę tu o warunkach treningów, uwarunkowaniach natury personalnych w drużynie jak i o finansowej słabości Górnika.
- Dla kilku moich oponentów zatrzymał się czas. Żyją wspomnieniami, odnoszą rzeczywistość do przeszłości, w której Górnik był zupełnie innym klubem. O ustabilizowanym i relatywnie wysokim budżecie. Za to rzeczywistość od dawna skrzeczy, o czym niestety zapominano, albo nie traktowano tego w poważnych kategoriach. Możliwości drużyny w jej aktualnym kształcie są mocno ograniczone. Wprawdzie w wielu spotkaniach toczyła wyrównaną walkę, ale prowadzić ją a wygrywać to są dwie całkiem różne sprawy. Tak samo jak toczenie walki o utrzymanie a uniknięcie degradacji. Może mój następca będzie bardziej skuteczny, czego mu życzę serdecznie. I oby pracował w lepszych warunkach. Pozostaję w Górniku, gdzie będę pracować z juniorami młodszymi - powiedział nam Jacek Mróz.
(cst)