Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > I liga
Podkarpacki jedynak potrzebuje cudu2010-03-06 08:27:00 (TSZ)

Dla piłkarzy Stali Stalowa Wola rozpoczyna się właśnie okres największej próby. Dziesięć punktów zdobytych jesienią skazuje drużynę Janusza Białka na rozpaczliwą walkę o utrzymanie w I lidze. Już na "dzień dobry" stalowcy zostają wrzuceni na głęboką wodę - dziś o godzinie 17 inaugurują rundę meczem z KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim.


To hutnicze derby, choć czasy, w których wielkie kombinaty decydowały o potędze Stali i KSZO odeszły w zapomnienie. Dziś szefowie klubów każdą złotówkę oglądają z kilku stron i nie byli w stanie utrzymać zimą czołowych piłkarzy. KSZO straciło Huberta Robaszka, Stal - Tomasza Wietechę, Igora Migalewskiego i Bartłomieja Piszczka. Podkarpacki jedynak na zapleczu ekstraklasy nie wyjechał na obóz, trenował w hali albo na zaśnieżonym boisku. Pozyskał zawodników bez doświadczenia - bramkarza Pawła Zarzyckiego z GKS Jastrzębie, pomocników Iwana Litwiniuka z Hetmana Zamość i Sebastiana Łętochę z Kolejarza Stróże. Na stare śmieci wrócił Kamil Gęśla, który nie zrobił kariery w Wiśle Płock. Chimeryczny napastnik z nieprawdopodobną zdolnością do "łapania" kontuzji.
Trener Janusz Białek i piłkarze podkreślają, że nie pogodzili się ze spadkiem. Obiecują walkę do upadłego, proszą, by nie skazywać ich przed pierwszym gwizdkiem. Ale prawda jest taka, że do spełnienia zadania potrzebują cudu. Już na starcie do bezpiecznego w tabeli MKS Kluczbork tracą 10 punktów. Stal nie wykaraska się z problemów, jeśli nie zacznie wygrywać na wyjazdach. Jesienią tylko zremisowała cztery z dziewięciu meczów poza domem.


(TSZ)
stalowka.jpg


WIADOMOŚCI

REKLAMA

REKLAMA

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty