Polskie siatkarki zdemolowały Dominikanę w drugim meczu turnieju World Grand Prix w Gdyni. Gładkie zwycięstwo 3-0 (25-23, 25-16, 25-14) zawdzięczają po pierwsze znakomitej zagrywce. Agnieszka Bednarek- Kasza, która najbardziej gnębiła nią rywalki, został MVP spotkania.
Polska - Dominikana 3-0 (25-23, 25-16, 25-14)
POLSKA: Sadurek, Skowrońska-Dolata, Bednarek-Kasza, Gajgał, Kosek, Barańska, Maj (libero) oraz Zenik, Skorupa, Kaczor.
- Szczerze mówiąc myślałyśmy, że będzie trudniej. Rywalki to zawodniczki dynamiczne, z szybkim atakiem. Dziś jeszcze zobaczymy przynajmniej jednego seta meczu USA-Niemcy. Nie ma co ukrywać chcemy awansować na Final Six World Grand Prix - powiedziała Katarzyna Gajgał, która zdobyła 14 pkt, najwięcej w polskim zespole. O dwa mniej miała Agnieszka Bednarek-Kasza, która tradycyjnie imponowała zagrywką.
Po drugiej przerwie technicznej pierwszego seta Polska prowadziła 16-14. Następnie utrzymywała przewagę 2-3 punktów. W końcówce było 24:21 dla brązowych medalistek mistrzostw Europy i wydawało się, że emocji nie będzie. Polski zespół jednak popełnił błędy i rywalki zdobyły dwa punkty. Trener Jerzy Matlak wziął czas. Ostatni punkt zdobyła Joanna Kaczor, która weszła w końcówce.
Dwa kolejne sety Polki zapisały na swoje konto o wiele łatwiej. W niedzielę zagrają z Amerykankami o zwycięstwo w turnieju w Gdyni.
- W dwóch pierwszych meczach widzieliśmy świetny polski zespół. Na pewno jest to duża zasługa trenera Jerzego Matlaka. Dokonuje on bardzo dobrych zmian. Wszystkie zawodniczki wiedzą, że są potrzebne - mówił po meczu mistrz olimpijski i świata Ryszard Bosek.
W drugim meczu w grupie B: Niemcy - USA 3-1 (25-23, 25-22, 16-25, 25-23)
Inne mecze:
GRUPA A: Brazylia - Japonia 3-0 (25-20, 25-19, 25-11), Tajwan - Włochy 0-3 (15-25, 20-25, 19-25)
GRUPA C: Holandia - Portoryko 3-0 (25-9, 25-12, 25-21), Tajlandia - Chiny 0-3 (16-25, 16-25, 22-25).
Za zwycięstwa 3-0 i 3-1 - 3 pkt, 3-2 - 2 pkt, za porażkę 2-3 - 1 pkt.