Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
Przeżyjmy to jeszcze raz (1984-1986)2026-04-13 01:24:00

"Tempo" sukcesywnie zmieniało oblicze, rosła popularność gazety. Kontynuujemy prezentację kalendarium, rok po roku, lata 1984-1986.



ROK 1984. Oskarżam MKOl, czyli o wpływie polityki na olimpizm

Niezwykle ważny rok w historii sportu, z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w Sarajewie oraz letnimi w Los Angeles, które zbojkotowało większość krajów obozu socjalistycznego. Na łamach przetaczała się szeroka debata nad istotą olimpizmu i wpływu polityki na jego idee. Do zespołu redakcyjnego dołączyli m.in.: Jerzy Wicherek, Zbigniew Wojciechowski, Jerzy Mucha i Majka Lisińska-Kozioł. W okresie igrzysk w Sarajewie „Tempo” wychodziło cztery razy w tygodniu.


***


„Śmierć stała za kamerą” – pod takim tytułem na przełomie stycznia i lutego ukazał się cykl tekstów Leszka Rafalskiego wspominającego zmarłego rok wcześniej dziennikarza telewizyjnego Tomasza Hopfera. Za swoje wcześniejsze publikacje w 1983 roku Leszek Rafalski został wyróżniony drugą nagrodą w konkursie „Złotego Pióra”.


***


30.01 – O zdobyciu Herbowej Tarczy „Tempa” przez piłkarzy Cracovii przesądziły tym razem skuteczniej egzekwowane przez nich rzuty karne (6-5).


***


6-13.02 – W przededniu ZIO gazeta zorganizowała „Zakopiańskie Forum Tempa” z udziałem trenerów, działaczy i ekspertów narciarskich, a także medalistów olimpijskich Wojciecha Fortuny i Franciszka Gąsienicy Gronia. Wydarzenia na arenach Sarajewa relacjonowali Jan Frandofert i Bogdan Chruścicki. Cenzura była czujna, więc obok rzetelnych i fachowych komentarzy pojawiały się… „Principia”. Po śmierci sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego Jurija Andropowa autor konstatował: „Medale sportowców radzieckich zdobywane w tych dniach widzieć trzeba nie tylko w tonacji złotej, srebrnej czy brązowej”. (…) „I zdarza się, że kiedy przygotowuje się (sportowiec) do zawodów lub już w nich startuje, dosięga go wieść o stracie, jaką poniósł on, ktoś z jego bliskich, lub naród, którego jest równocześnie członkiem i – na międzynarodowej arenie – przedstawicielem.”


Polscy olimpijczycy w Sarajewie mieli zgoła inne problemy. M.in. Piotr Fijas leczył kontuzję i ledwie zdążył na start. Oddał dwa dobre skoki, ale wystarczyło to tylko na 7. miejsce w konkursie. Jak donosili sprawozdawcy „Tempa”, miałby pewnie medal, ale przegrał z niekorzystnym podmuchem wiatru. Niestety, wówczas nie dopisywano w takich sytuacjach punktów. Natomiast hokeiści nie mieli najmniejszych szans w konfrontacji z reprezentacją Kraju Rad, ponosząc sromotną porażkę 1-12… Prysły też nadzieje na medale panczenistki Erwiny Ryś-Ferens oraz alpejek Małgorzaty i Doroty Tlałkówien.


***


8.02 – Mimo pogłębiającej się degrengolady i korupcji w piłce nożnej Janusz Hańderek (dziennikarz i sędzia) nie dostrzegał chyba zjawiska. W cyklicznym felietonie „Na pół gwizdka” przekonywał, że nie ma nic zdrożnego w praktykach klubów podejmujących arbitrów w przeddzień meczów „kolacjami i kolacyjkami”.


***


14.02 – Globroter (Ryszard Kołtun) odnalazł w „Sports Illustrated” obszerny reportaż o Władysławie Trietiaku, hokejowym bramkarzu „Sbornej”. Autor dywagował, czy zagra on na zakończenie kariery w NHL: „Moje życie jest nie tylko moje – mówi dziennikarzowi Trietiak. - Miał na myśli fakt, że jest wartością swego narodu, Rosjan. W tym kontekście, nawet marzenie o grze w NHL wydaje się być nic nie znaczące. Trietiak jest po prostu patriotą.”


***


16.02 – Andrzej Gowarzewski (dziennikarz „Sportu”, a później wydawca świetnej „Encyklopedii Piłkarskiej Fuji”) wskazał na różnicę między profesjonalnym futbolem a jego „amatorską” odmianą. Ryszard Niemiec polemizował natomiast z tezą, że „Polacy jako naród nie nadają się do uprawiania sportów polegających na współdziałaniu więcej niż dwu jednostek”.


***


3.03 – Pozwany przez trenerów Cracovii surowo oceniający ich pracę Leszek Rafalski został uniewinniony przez Sąd, a Adam Teneta zrelacjonował „Proces o granice (dziennikarskiej) krytyki”.


***


.
Wycinek z Dziennika Polskiego"


5.03 – Drużyną 1983 Roku czytelnicy „Tempa” wybrali zespół piłkarzy Górnika Wałbrzych. Natomiast podobnie jak rok wcześniej „Plebiscyt na 10 Asów Krakowa” wygrał pilot Krzysztof Lenartowicz, wyprzedzając koszykarkę Halinę Iwaniec i piłkarza Andrzeja Iwana. Czytelnicy głosowali też na „11 Roku”, znaleźli się w niej: Józef Młynarczyk – Stefan Majewski, Roman Wójcicki, Jerzy Wijas, Jan Jałocha – Andrzej Buncol, Adam Kensy, Włodzimierz Ciołek - Zbigniew Boniek, Andrzej Iwan, Włodzimierz Smolarek.


***


W kwietniu redakcja zainicjowała cykl artykułów pod hasłem: „Olimpizm: źródła – nadzieje – zagrożenia”. Głos zabierali m.in.: Tomasz Goban-Klas, Włodzimierz Reczek, Wilhelm Szewczyk, Adam Papée.


***

7.05 – Wobec nasilających się burd na piłkarskich stadionach na reporterski zwiad wyruszyli Jerzy Cierpiatka, Andrzej Domagalski i Marek Latasiewicz. Przyglądali się nietrzeźwym osobom wchodzącym na obiekty i reakcji służb porządkowych.


***


Startujący tradycyjnie w maju kolarski Wyścig Pokoju relacjonował Jerzy Wicherek, który przejął opiekę nad tą dyscypliną po Janie Frandofercie i Antonim Ślusarczyku.


***


10.05 – Na pierwszej stronie wybijało się oświadczenie Komitetu Olimpijskiego ZSRR, informujące o tym, że na igrzyskach w Los Angeles radzieccy sportowcy nie wystąpią. Obok zamieszczono redakcyjny komentarz w „obronie ideałów olimpizmu” i o „próbach administracji Reagana wykorzystywania igrzysk olimpijskich do antypolskich celów”… W następnych dniach do bojkotu przyłączyły się kolejne kraje z obozu socjalistycznego. PKOl taką decyzję podjął 17 maja. Wojciech Lipoński w „Dictum acerbum” winnym zaistniałej sytuacji wskazał MKOl, co w kolejnych wydaniach gazety wywołało liczne polemiki, a z autora uczyniło wroga nr 1 Polskiego Komitetu Olimpijskiego. "To, że wcześniej ta sama instytucja obdarzyła mnie medalem Za zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego, dodaje temu faktowi swoistej pikanterii, ale nie w tym rzecz. Mój felieton Oskarżam MKOl tym razem zyskał opinię nieodpowiedzialnej, a wobec ruchu olimpijskiego wręcz szkodliwej publikacji” (14.07).

    

***


4.06 – Marian Janiczak zwyciężył w odbywających się w Choszcznie pod patronatem „Tempa” XX Mistrzostwach Polski Kibiców. A Zbigniew Wojciechowski zadebiutował na łamach felietonem „Pisze z Łodzi sobie szkodzi”.


***


18.06 – Piłkarska I liga na finiszu: mistrzostwo i Puchar Polski dla Lecha Poznań; wyróżnienia indywidualne „Tempa” dla Romana Wójcickiego (Srebrny Piłkarz) i Aleksandra Suchanka (najlepszy arbiter). Z mistrzostw Europy z Francji korespondencje przesyłał gościnnie Andrzej Gowarzewski, a swoimi uwagami dzielił się Ryszard Kulesza.


***


Bezprecedensowy list piłkarzy Cracovii (5.07): „… dość mamy działaczy w tym zasłużonym klubie oczekujących splendorów (…), podnoszących na siłę cenę biletów przed atrakcyjnymi meczami, wygłaszających „dyplomatyczne”, kłamliwe, pełne kamuflaży wywiady. (…) Na stanowisku I trenera oczekujemy człowieka w pełni kompetentnego, gotowego pracować z nami przez dłuższy czas.”  List podpisali: Wiesław Dybczak, Zbigniew Hnatio, Adam Koczwara, Marek Podsiadło, Janusz Surowiec i Wacław Szczerba.


***


Igrzyska w Los Angeles (28 lipca – 12 sierpnia) – bez udziału reprezentantów Polski – relacjonowali dla „Tempa”, przestrzegając cenzorskich wytycznych, Bogdan Chruścicki i Krzysztof Miklaszewski. Natomiast konkurencyjne Zawody Przyjaźni obsługiwali m.in. Aleksander Cichowicz (lekkoatletyka w Pradze), Andrzej Godny (zapasy w Sofii), Ryszard Kołtun (boks, siatkówka w Hawanie).


***


25.08 – redakcja informowała o śmierci legendarnego rysownika „Tempa” Tadeusza Kubarskiego.


.
„Autorysunek" Tadeusza Kubarskiego”


***


Felieton „Z warszawskich boisk i salonów” zmienił autora. Jacka Żemantowskiego, który objął stery tygodnika „Sportowiec”, zastąpił Marek Jóźwik. Jego z kolei nieco później zmienił Krzysztof Maciąg. Natomiast Zbigniew Kubiak przekazywał co się dzieje „Na rogach poznańskich koziołków”, a Andrzej Konopiński przemieszczał się „Bursztynowym szlakiem”. Do grona felietonistów dołączył także Antoni Ślusarczyk, penetrując wydarzenia „Wokół stadionów świata”, a ze Śląska „pisali węglem” Marian Czakański i Jerzy Mucha.


***


6.09 – gdy wielki Widzew zawitał do Jadownik, o kulisach pucharowego meczu, którym żyła cała gmina, pisał Ireneusz Pawlik.

4.10 – Leszek Rafalski nie tylko ukończył VI Maraton Pokoju (czas: 3 godz. 49 min!), ale podzielił się wrażeniami w świetnym reportażu.


***


Wrzesień, październik – arcymistrz Jerzy Kostro komentował szachowy pojedynek Anatolija Karpowa z Garim Kasparowem.


***


Dziennikarze „Tempa” z pomocą kilku kolegów z  krakowskich gazet i TV wywalczyli w Piotrkowie Trybunalskim mistrzostwo Polski w piłce nożnej.


***


13.10 – Ryszard Niemiec wskazał jak istotnym argumentem przetargowym były mieszkania w finalizowaniu piłkarskich transferów. Natomiast Ireneusz Pawlik opisał alkoholowe przypadki utalentowanego zawodnika Mirosława Pękali (29.10).


***


Nie mogło też zabraknąć tekstów poprawnych politycznie. 8.11 z okazji kolejnej rocznicy rewolucji październikowej redakcja „Tempa” zamieściła telegram, przesłany do „Sportiwnej Gaziety”: „Drodzy Towarzysze i Koledzy! (…) Osiągnięcia radzieckich sportowców niech będą dopingiem także dla Waszych dalszych sukcesów publicystycznych.” Obok wywiad z Edmundem Zientarą, wspominającym Lwa Jaszyna. W ten sposób zainaugurowano akcję pisania kartek do legendarnego bramkarza, walczącego z poważną chorobą.


***


12.11 – Zapowiedź przyznawania medalu „Kalos Kagathos”. Do inicjatywy „Tempa” dołączyły władze UJ, GKKFiS i AZS. W kolejnych miesiącach do redakcji spływały propozycje kandydatów do wyróżnienia.


.
Medal „Kalos Kagathos”


***


Leszek Rafalski spróbował rozstrzygnąć dylemat medycyny sportowej (24.11): „Do kiedy kobieta jest jeszcze kobietą?”


***


W numerze świątecznym (20-24.12) znalazły się m.in.: nagrodzony reportaż Tadeusza Olszańskiego w konkursie im. Jana Rottera (wyróżniono również prace Janusza Atlasa, Agaty Blei i Adama Dyczkowskiego), czarny plebiscyt Ryszarda Niemca (statuetka Złotego Pręgierza dla piłkarskiej drużyny Cracovii), artykuł Leszka Mazana o początkach sportu w Krakowie i Lwowie oraz noworoczna Szopka Bruno Miecugowa.


ROK 1985. Zarysować to co buzuje pod powierzchnią...

„Tempo” sukcesywnie zmieniało swe oblicze. Z lokalnej gazety informacyjnej stawało się pismem opiniotwórczym, coraz bardziej liczącym się w szeroko pojętym środowisku sportowym. O rosnącej roli pisma na rynku prasy sportowej pisał Wojciech Lipoński w felietonie Dictum acerbum (9.11): - „Istotą Tempa od paru lat jest właśnie zarysować to, co w sporcie buzuje pod jego powierzchnią, to, co istotniejsze niż podrygi trybuny, wyjącej na stadionie w głośnej uciesze: jeeeest! Nie jestem członkiem zespołu Tempa, ani nawet jego Rady Redakcyjnej i pisuję to z pobudek, że tak się wyrażę, sportowo-duchowych, w dodatku za psie pieniądze. Nikt więc mnie nie ma prawa posądzać o kumoterstwo czy stronniczość. Zatem bezstronnie stwierdzam, że Tempo poczęło z jednej strony nawiązywać do wielkich tradycji krakowskiej prasy sportowej, i to z lat, gdy rodził się tu Przegląd Sportowy, tak haniebnie później przywłaszczony do Warszawy. Z drugiej zaś skutecznie wybiegać poza te tradycje. W myśl dawnej i wciąż aktualnej tradycji prasy, należy sport głębiej czy płyciej, ale przecież eksploatować. (…) Otóż Tempo, widząc w sporcie to, co w nim eksploatować należy (bo niby dlaczego nie?), dostrzega też potrzebę współtworzenia sportu, współbudowania jego nowych wartości.”


Dostrzegano to także w Warszawie, gdzie gazeta trafiała najczęściej z dwudniowym opóźnieniem. Z inicjatywy Tadeusza Olszańskiego w lipcu znalazło się „Tempo w salonie PKOl.” – „Dlatego, bo Tempo w sposób bardzo wszechstronny i szeroki patrzy na sport i podejmuje wszystkie, również drażliwe, problemy sportu” – uzasadniał gospodarz spotkania.


Prawidłowy wybór drogi dla gazety potwierdzały wyniki jej sprzedaży: zwroty nie przekraczały 1,5%, przy ustalonym przez RSW czteroprocentowym limicie. Z personalnych zmian w składzie zespołu redakcyjnego należy odnotować odejście w połowie roku do „Dziennika Polskiego” Jana Frandoferta oraz objęcie stołecznego oddziału przez Krzysztofa Maciąga, który po Jacku Żemantowskim i Marku Jóźwiku przejął cotygodniowy felieton „Na stadionach i w salonach Warszawy”. Tymczasem Leszek Rafalski za publikacje w 1984 roku został laureatem „Złotego Pióra”…


***


3.01 – Ireneusz Pawlik rozpoczął serial o Grzegorze Lacie, odkrywając prawdy i legendy o jednym z najwybitniejszych polskich piłkarzy wszech czasów.


***

Natomiast Ryszard Niemiec (5.01) w felietonie pod wymownym tytułem „Burdel na kółkach” zdemaskował karygodne czyny czterech żużlowców wrocławskiej Sparty.


***


28.01 – W XII Meczu Wyzwolenia o Herbową Tarczę, będącym zarazem 155. „świętą wojną” Wisły z Cracovią, zwyciężyli piłkarze „Białej Gwiazdy” 4-0 (bramki: M. Świerczewski, Iwan, Banaszkiewicz, Wróbel).


***


2.02 – Toczącą się od dłuższego czasu dyskusję o kryzysie krakowskiego futbolu, kończył „Sąd nad piłką”. Na wokandzie „Tempa” w roli oskarżycieli wystąpili Janusz Kukulski (dziennikarz i historyk sportu) oraz Adam Liwacz, sędzia Sądu Rejonowego, niezłomny kibic i przyjaciel „Tempa”. Natomiast w obrońców wcielili się Jan Frandofert i mecenas Mieczysław Kosek… „Oskarżam krakowską piłkę nożną, córkę ludu miejskiego…” – tak rozpoczynał się akt oskarżenia w tym procesie bez precedensu (…). „A że całkiem zabawą się nie okazał, zadecydowały przytoczone fakty. Brakło w nim jednak koronnych świadków – przedstawicieli klubów. Wyrok sądowy wydaje się w tej sytuacji salomonowy. Rozgrywki trwają i wiele się jeszcze może zmienić, oby na lepsze!”


***


23.02 – „Krajobraz po aferze” - Marek Bartosik wracał do głośnej sprawy postawionych prezesowi Wisłoki Dębica oraz dyrektorowi zakładów Stomil zarzutów sądowych, dotyczących „niezgodnego z prawem przeznaczania pieniędzy z różnych funduszów zakładu na nagrody dla sportowców i zasilanie tzw. karty kibica, z której finansowano kupowanie meczów, sędziowskiej życzliwości itd…”


***


Luty-marzec – wyniki „Plebiscytu na 10 Asów Małopolski”, zorganizowanego po raz ostatni przez redakcję „Tempa”, ogłoszono w Zakopanem. Zwyciężył po raz trzeci z rzędu Krzysztof Lenartowicz… Po raz pierwszy natomiast kapituła Medalu Kalos Kagathos (Wielcy w sporcie – znakomici za metą) spośród 29 zgłoszonych kandydatów wybrała 7 laureatów. Doceniono sukcesy sportowe i osiągniecia zawodowe: Jerzego Chromika, Stefana Dziedzica, Witalisa Ludwiczaka, Zbigniewa Resicha, Mariana Suskiego, Mariana Śliwińskiego i Wojciecha Zabłockiego. 

Natomiast w wybieranej przez czytelników piłkarskiej „Jedenastce Roku” znaleźli się: Jacek Kazimierski – Dariusz Kubicki, Władysław Żmuda, Roman Wójcicki, Dariusz Wdowczyk – Jan Karaś, Jerzy Wijas, Wiesław Wraga – Andrzej Pałasz, Zbigniew Boniek, Włodzimierz Smolarek… Przed ogłoszeniem wyników plebiscytu ukazał się reportaż Marka Latasiewicza o zawodniku, który „piłce serca nie szczędził”. Wiesława Wragę - utalentowanego skrzydłowego Widzewa i reprezentacji – odwiedził w łódzkim szpitalu.

  

***


23.03 – Władza dostrzegała – przynajmniej w deklaracjach - rolę sportu w kształtowaniu postaw społecznych, a redakcja opublikowała partyjny dokument: „Biuro polityczne wskazało na potrzebę zakrojonych na szeroką skalę działań zmierzających do podniesienia poziomu sportu na wsi, w osiedlach mieszkaniowych i zakładach pracy”… A miesiąc później kierownictwo gazety nie omieszkało poinformować na czołówce o innym „dokumencie wielkiej wagi”, czyli o podpisaniu umowy o współpracy Polski i ZSRR w dziedzinie kultury fizycznej i sportu. „Ręka w rękę do dwutysięcznego roku”… Tymczasem permanentne braki papieru zmusiły redakcję do czasowego ograniczenia objętości wydań poniedziałkowych z 8 do 6 stron.


***


XXI Mistrzostwa Polski Kibiców – tym razem z finałem w Wysocku – wygrał Adam Sokołowski z Kluczborka.


***


11.05 – Ryszard Niemiec („Preteksty”) wyrażał swe oburzenie postawą trenera Antoniego Piechniczka, udzielającego wsparcia piłkarzom, którzy domagali się wyższych premii za grę w reprezentacji. Jednocześnie Wojciech Lipoński („Dictum acerbum”) uważał, że „Biało-czerwoni” awansują na MŚ tylko wówczas, gdy „oprócz nóg nasi futboleros zaczną zatrudniać łepetyny.”


***


1.06 - Piłkarze wzięli sobie radę felietonisty za dobrą monetę, a przybliżające do mundialu zwycięstwo nad Albanią (1-0) relacjonował z Tirany Marek Latasiewicz. Obserwacje w kraju zza podwójnej żelaznej kurtyny ujął w wymownym tytule reportażu: „Pół wieku za piłką”.

Natomiast Wojciech Lipoński na gorąco komentował tragedię, jaka wydarzyła się na stadionie Heysel w Brukseli, dzień przed spotkaniem w Tiranie: „Klęskami dawnych wieków były dżuma i cholera. Zarazą drugiej połowy wieku XX jest piłka nożna. To, co działo się przed meczem Liverpoolu z Juventusem, jest tylko tysięcznym dowodem, iż futbol jest prawdziwą cholerą, ospą plamistą na ciele współczesnego sportu.”


***


24.06 – „Tempo” przesłało kolegom z katowickiego „Sportu” gratulacje i okolicznościowe życzenia z okazji jubileuszu 40-lecia. Wtedy można było konkurować na cywilizowanych zasadach… A kilka dni później redakcja zainaugurowała akcję „W narodowym Czynie Pomocy Szkole”. Dziennikarska drużyna rozegrała w Łącku mecz piłkarski z lokalnymi nauczycielami, a pieniądze z przeprowadzonej zbiórki przeznaczone zostały na budowę sali gimnastycznej. Niejako w cieniu tego wydarzenia, toczonego w zgodzie z regułami fair play, finiszowała w okolicznościach budzących podejrzenia piłkarska I liga. Na stadionach nasłuchiwano radiowych relacji z innych spotkań, więc łatwo było przewidzieć wyniki meczów Widzewa z Górnikiem (1-2) czy Pogoni z Legią (1-1). W klasyfikacji „Tempa” statuetkę Srebrnego Piłkarza wywalczył Włodzimierz Smolarek, a na tytuł najlepszego arbitra zasłużył Aleksander Suchanek.

 

***


6.07 – Ryszard Niemiec „dokopał” trenerowi Legii Jerzemu Kopie, dla którego „ustawiony” finisz ligowy był normalnością: „A normalność, wedle tego co działo się w Szczecinie, to jedno pohańbienie idei sportu, robienie w buca tysięcy naiwnie wierzących w jakiekolwiek szlachetne porywy ligowców, ciężko opłacanych facetów gotowych na podkładki, reżyserowane gole, mających za nic fakt występowania na publicznym forum.” Felietonista bezskutecznie zaapelował do dziennikarzy o wprowadzenie Kopie zakazu publicznego wypowiadania się.


***


13.07 – Marek Bartosik tropił w Jadownikach ślady po rozegranym rok wcześniej meczu z Widzewem, a Ireneusz Pawlik rozpoczął kolejny serial, tym razem o pogmatwanych losach Adama Kasińskiego, trenera narciarskiej młodzieży.


***


Wojciech Lipoński (27.07) odniósł się do pierwszego w historii rodzimego sportu strajku kibiców: „Protest był w prostej linii skutkiem matactw i szalbierstw, jakich – zdaniem sympatyków Lecha Poznań – zarząd i zawodnicy tego klubu dopuścili się wobec publiczności.” Natomiast Ireneusz Pawlik (1.08) opisał przebieg strajku hokeistów na trawie innego poznańskiego klubu – Warty. Reportaż zaczynał się od wypowiedzi dyrektora klubu: „W sporcie jest taka gangrena, że gdyby dowiedzieli się o tym robotnicy, to by zaraz był strajk w zakładach opiekuńczych.”


***


3.08 – Szerokim echem odbiła się decyzja o emigracji Władysława Kozakiewicza i jego prośby o azyl w RFN. Swoje oburzenie wyrażali na łamach m.in. Marek Jóźwik, Wojciech Lipoński i Ireneusz Pawlik.


***


21.09 – Gazeta nie oszczędziła nawet najlepszego polskiego tenisisty, publikując znamienny w tamtym okresie głos byłego prezesa Polskiego Związku Tenisowego Jerzego Olszowskiego: „Mam nadzieję, że Wojciech Fibak (…) potrafi samokrytycznie spojrzeć na swe postępowanie i włączy się konstruktywnie w odbudowę polskiego tenisa wg ściśle uzgodnionych z PZT planów…”


***


26.09 – Leszek Rafalski rozmawiał z Alfredem Miodowiczem, przewodniczącym Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, adwersarzem Lecha Wałęsy w słynnej debacie telewizyjnej. W tym samym cyklu rozmów z kandydatami na posłów Ryszard Niemiec przepytywał Mieczysława F. Rakowskiego, późniejszego I sekretarza KC PZPR.


***


30.09 – Ryszard Kołtun, relacjonując eliminacje mistrzostw Europy w siatkówce, jako pierwszy informował o rezygnacji z funkcji selekcjonera Huberta Wagnera.


***


5.10 – Krzysztof Mrówka w analizie zatytułowanej „Futbol to religia” wskazał co się zmieniło na angielskich stadionach po tragedii na Heysel.


***


7.10 – Trudno w tym czasie szukać na redakcyjnych stronach reklam. Pojawiały się jednak ogłoszenia, najczęściej Totalizatora Sportowego, zapowiadające zakłady specjalne, w których oprócz milionów złotych do wygrania było: „18 samochodów, 3 ciągniki Ursus, 5 radioodbiorników Radmor, 5 maszyn do szycia Łucznik”…

Świetną natomiast reklamą były zamieszczane zdjęcia Aleksandry Kluk, podążającej za zawodnikami, którzy przy okazji meczów rozgrywanych pod Wawelem, włączali się do akcji „Kraków obowiązkiem także sportowców” i wrzucali datki do ustawionej na Rynku skarbonki. 

12.10 – Ryszard Niemiec zachęcał do udziału w wyborach parlamentarnych, widząc w nich szansę dla rodzimego sportu: „Jeszcze nigdy w historii naszego ludowładztwa do walki o poselski mandat nie ubiegało się tylu byłych, wybitnych zawodników i działaczy sportowych. Wierzymy, że wniosą do Sejmu hart, odwagę, roztropność, entuzjazm cechujące ich dotąd.”


***


17.10 – Leszek Rafalski z byłym skoczkiem narciarskim Stanisławem Bobakiem zastanawiał się nad losem sportowca po zakończeniu kariery („Żyję żeby żyć – na rencie”): „Jak człowiek był dobry, to po plecach klepali, aż mało nerek nie odbili, a jak się co stało, to ani słychu, ani dychu.” 

Natomiast Tadeusz Toliński próbował rozwikłać dylemat sióstr Doroty i Małgorzaty Tlałkówien, które postanowiły wyjść za mąż za Francuzów. Czy nadal będą reprezentować biało-czerwone barwy? – pytał.


***


14.11 – Marian Nowak zasygnalizował problem związany z legalnymi wyjazdami polskich sportowców na Zachód, na które zgody wydawał Centralny Ośrodek Sportu według procedur, budzących „mnóstwo niedomówień, głównie natury moralnej”.


***


12.12 – Janusz Hańderek („Na pół gwizdka”) zaatakował kolegów dziennikarzy, którzy – jego zdaniem – niewłaściwie oceniali pracę piłkarskich sędziów…


***


23-28.12 – Na święta można było w „Tempie” przeczytać m.in. o tym, jak Ireneusz Pawlik „walczył o schedę po Ciszewskim”, opowieść przy kominku o FIS-ie w 1939, wywiad Ryszarda Niemca z szachistką Agnieszką Brustman.

 

***


30.12 – III edycja konkursu im. Rottera pod hasłem „Przegrać, by zwyciężyć” dostarczyła wiele świetnych reportaży. Najwyżej oceniono prace Jana Lisa, Leszka Rafalskiego i Zbigniewa Wojciechowskiego. Wyróżniono też teksty Adama Jaźwieckiego i Witolda Ślusarskiego.

„Czarną listę” antybohaterów (w wersji eksportowej) otwierał Władysław Kozakiewicz – „wielokrotny laureat w plebiscycie na najlepszego sportowca PRL, zawodnik Bałtyku Gdynia. Tym razem zgiął rękę w łokciu, pocałował zaciśniętą pięść, a gest był dedykowany całej bez wyjątku Polsce, ze wszystkimi desygnatami tego pojęcia. Skok przez dwie granice, z prośbą o przyjęcie do grona obywateli RFN, nie miał sobie równych w historii polskiej la.”

Noworoczne wydanie tradycyjnie okrasiła sportowa szopka, tym razem autorstwa Marka Pacuły.


ROK 1986. Popularność rośnie, kolekcjonujemy "Złote Pióra"

Popularność gazety systematycznie rosła, co przekładało się na liczbę stałych prenumeratorów, która mimo ograniczonych możliwości w dystrybucji i opóźnień w doręczaniu „Tempa” zbliżała się do 7 tysięcy. Za 1985 rok Klub Dziennikarzy Sportowych wyróżnił po raz drugi „Złotym Piórem” Ryszarda Niemca, a drugą nagrodę otrzymał Zbigniew Wojciechowski. W uzasadnieniu wyróżnienia redaktora naczelnego napisano: „Za wybitną znajomość sportu i zjawisk wokół sportu zachodzących, za podkreślanie humanistycznych wartości sportu i kultury fizycznej, za czysty język, oryginalny i błyskotliwy styl felietonów publikowanych w „Kulturze” i „Tempie”. Natomiast Wojciechowskiemu nagrodę przyznano „za bardzo dojrzały warsztat dziennikarski, za prezentowanie ludzi związanych ze sportem w sposób oryginalny i refleksyjny, za różnorodność form dziennikarskich, za lansowanie potrzeby wspierania sportu młodzieżowego i masowego”…

W kolejce po ten prestiżowy laur ustawiali się kolejni dziennikarze krakowskiego pisma.


***


4.01 – Krytyka uprawiana w „Tempie” zdominowała obrady Rady Programowej pisma. Przeprowadzone badania wykazały, że 7% publikowanych materiałów ma charakter krytyczny, a dyscypliną najbardziej ostrzeliwaną była piłka nożna. O sytuacji wydawniczej informował dyr. Waldemar Piętka. „Tempo” za 1985 rok przyniosło 11 mln zysku, a – jak zaznaczył dyrektor - mogłoby więcej, gdyby nie duży deficyt papieru.

W tym samym numerze także: Zbigniew Wojciechowski przeprowadził brawurowy wywiad z „obieżyświatem wieloboistą” Tonym Halikiem, Wojciech Lipoński zwierzał się czego nauczył go sport, a Majka Lisińska-Kozioł próbowała rozstrzygnąć czy rock aerobik jest sportem?

 

***


20.01 – Marek Latasiewicz rozmawiał w Wiedniu z Antonim Brzeżańczykiem o dobiegającej odysei byłego selekcjonera reprezentacji oraz trenera m.in. Górnika Zabrze, Feyenoordu Rotterdam i Rapidu.

Sensacyjnie zakończył się XIII Mecz Wyzwolenia o Herbową Tarczę, w którym trzecioligowa Cracovia wygrała z Wisłą 3-1 (bramki: Orzeł, Kasperek, Graba – Banaszkiewicz). Dochód z meczu w kwocie 110 tys. zł został przekazany na budowę sali gimnastycznej w Łącku. W przerwie wylosowano nagrody wśród autorów bezbłędnych odpowiedzi w prowadzonym na łamach pisma konkursie „80 lat na piłkarskim szlaku”. Kupony nadsyłali głównie kibice Cracovii i Wisły spoza… Krakowa.


***


Styczeń/luty – Redakcja ożywiała Iwonicz-Zdrój, perłę podkarpackich uzdrowisk, patronując licznym zawodom sportowym organizowanym dla mieszkańców, kuracjuszy oraz wczasowiczów. Jednocześnie kontynuowano cykle publikacji „Mój pierwszy klub”, przypominające początki karier znanych sportowców oraz „Sportowe krajobrazy”, którego autorzy zaglądali do mniejszych ośrodków i klubów. Ponadto Agnieszka Brustman odkrywała „Szachowy świat”, a Ireneusz Pawlik ciągnął „Pitaval bokserski”, bo kryminalnych tematów nieustannie dostarczało życie… 

Tymczasem dziennikarska drużyna Krakowa, oparta na redakcji „Tempa”, wróciła z Opola ze srebrnymi medalami. Tym razem musiała uznać wyższość ekipy Gdańska. Na pocieszenie indywidualne nagrody zdobyli Jerzy Cierpiatka, król strzelców turnieju, oraz Marek Latasiewicz – najlepszy zawodnik. Oprócz nich grali: Ryszard Kołtun, Andrzej Godny, Jerzy Mucha, Adam Liwacz, Leszek Pieśniakiewicz, Wojciech Dora i Jerzy Sasorski.   

Cenę gazety podniesiono z 10 na 12 zł, a Wojciech Lipoński skarżył się na RSW, że „Tempo” trafiało do Poznania z dużym opóźnieniem.


***


24.02 – Zbigniew Dutkowski („Bieg z przeszkodami”) zaatakował PZPN za to, że nie potrafił się cenić. Z miesięcznego zagranicznego tournée, podczas którego wciąż jeszcze trzecia drużyna świata rozegrała mecze m.in. z Włochami, Argentyną i Urugwajem, przywiozła do kraju zaledwie 12 tys. dolarów, gdy zachodnie drużyny tylko za rozegranie jednego meczu kasują 50 tysięcy na rękę… O tym, że nie cenią nas za granicą pisał też Janusz Hańderek (27.02), oburzając się na FIFA, która nie powołała na mundial w Meksyku ani jednego polskiego sędziego. Stanowczo stwierdził, że „bez pleców w UEFA i FIFA daleko się nie zajedzie.” Jednak o roli rodzimych arbitrów w niedzielach cudów nie wspomniał.


***


Natomiast o zawodowcach na igrzyskach olimpijskich, czyli o „kupczeniu ideą”, co pewien czas pisał Wojciech Lipoński. W numerze z 1 marca stwierdził wręcz, że „nie ma racjonalnego powodu, by bronić bezinteresowności olimpizmu. By bronić amatorstwa. Powstaje jednak pytanie – czy w życiu ludzkim powinno się liczyć tylko to co ma racjonalne i logiczne uzasadnienie? Piękno wielu dziedzin ludzkiej działalności nie polega ani na logice, ani na opłacalności”. A w kwietniowym wydaniu (12.04) felietonista relacjonował „Intelektualną randkę u Samarancha” podczas sympozjum MKOl w Lozannie.


***


15.03 - Jerzy Mucha odsłonił kulisy bankructwa klubu Chemik Kędzierzyn-Koźle, a Ireneusz Pawlik na przykładzie lekkoatlety Jana Pustego, który po zakończeniu kariery stał się „badylarzem”, opisał jak zmieniała się rzeczywistość w kraju.


***


Kwiecień – Do zespołu redakcyjnego dołączył Andrzej Skowroński, do tej pory pracownik krakowskiego Ośrodka Badań Prasoznawczych. Na łamach m.in. Jerzy Kukuczka przed wyprawą na kolejny ośmiotysięcznik udzielił wywiadu Marianowi Czakańskiemu (3.04), Ireneusz Pawlik przybliżył sylwetkę piłkarza Stanisława Karwata, „którego kariera nie była zawrotna, ale za to kompletnie zawróciła mu w głowie” (12.04), a Ryszard Niemiec przestrzegał przed „wielką handlową imprezą, która rozpętała się na ligowych stadionach piłkarskich. Na tej giełdzie, której finisz zaplanowano jak na ironię w przeddzień pierwszomajowego święta, do kupienia są zwycięstwa, porażki, remisy, punkty małe i duże…” (Mistrzem zostaje Górnik Zabrze, w plebiscycie redakcji na najlepszego piłkarza zwycięża Waldemar Matysik, a w klasyfikacji arbitrów Krzysztof Czemarmazowicz).


***


W kwietniu Ryszard Kołtun relacjonował z Pireusu mistrzostwa Europy w zapasach, a Andrzej Godny z Moskwy światowy czempionat w hokeju na lodzie. Natomiast w maju wysłannikiem „Tempa” na ME w podnoszeniu ciężarów był Wojciech Olszówka, a Jerzy Wicherek podążał za kolarzami w 39. Wyścigu Pokoju, którego start tym razem wyznaczono w Kijowie. Mimo ogarniętego strachem kraju po awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu, w gazecie ani słowa o katastrofie i możliwych zagrożeniach…


***


19.05 – W Międzyrzeczu w XXII Mistrzostwach Polski Kibiców (od 1983 roku pod egidą „Tempa”) po raz trzeci triumfował Adam Sokołowski z Kluczborka.


***


22.05 – Jury, obradujące pod kierunkiem pisarza Tadeusza Kwiatkowskiego, ogłosiło nazwiska laureatów konkursu na opowiadanie piłkarskie. Spośród nadesłanych 210 prac (!) autorami najlepszych okazali się: Wojciech Mittelstaedt i Ireneusz Spychalski (II nagrody) oraz Sławomir Kryska, Zbigniew Wojciechowski i Wanda Mika (III nagrody).

   

***


Redakcja z ubolewaniem informowała, że blisko 7 tysięcy prenumeratorów pisma nie otrzyma gratisu w postaci wydania specjalnego, poświęconego mundialowi w Meksyku. Tłumaczono, że „byłby to znaczny wysiłek finansowy dla wydawcy”…


***


24.05 – Jan Otałęga przed rozpoczynającym się mundialem w Meksyku rozmawiał z dziennikarzem i publicystą Danielem Passentem, a Wojciech Lipoński przesyłał korespondencje z USA, czyli z „kraju bez piłkarskiego fioła” (7.06). Mistrzostwa z Meksyku relacjonował Ryszard Niemiec, a jego felietonowe miejsce zajął w tym czasie znany satyryk Bruno Miecugow. Ekspertami „Tempa” w kraju byli Hubert Kostka i Antoni Szymanowski…  

Przed inauguracyjnym meczem Polaków na łamach pojawiło się symptomatyczne, ale jakże praktyczne ogłoszenie: „Z myślą o zaoszczędzeniu sympatykom futbolu zszarganych nerwów UNITRA-SERWIS wprowadziła na czas mundialu w swoich wytypowanych zakładach dyżury w wolne soboty i niedziele, podczas których można będzie naprawić sprzęt radiowo-telewizyjny.”


***


2.06 – Żyliśmy nie tylko piłką. Zbigniew Dutkowski („Bieg z przeszkodami”) prowokował, pytając co by było, gdyby nie było boksu? I odpowiada: „Nie byłoby, to jasne, dyskusji na temat jego szkodliwości! Rzecz ciekawa: kontrowersje jakoś ucichają, gdy rozpoczyna się wielki, oficjalny turniej międzynarodowy! Lecz gdy zwycięstw brak, dyskusja ożywa. Tak, boks jest szkodliwy… gdy nie zdobywamy medali i tytułów!” Natomiast Jan Otałęga (9.06) rozmawiał z pilotem Krzysztofem Lenartowiczem, mistrzem świata w lataniu precyzyjnym i konkurencji rajdowo-nawigacyjnej, a Majka Lisińska-Kozioł (16.06) przybliżała sylwetkę pingpongisty Norberta Mnicha, wyróżnionego za postawę fair play…

Przebija się też polityka. Józef Bratko z Janem Otałęgą rozmawiali z prezesem Wisły Kraków gen. Milicji Obywatelskiej Jerzym Grubą, delegatem na X Zjazd PZPR.


***


7 czerwca ukazał się numer 3000: „Zakończyliśmy właśnie bieg na 3000 numerów Tempa z przeszkodami. Nie jest to żadna meta, ani nawet górska premia, co najwyżej lotny finisz, na którym należy się Czytelnikom chwila relaksu.” Tym razem jubileusz potraktowano z przymrużeniem oka, poświęcając kolumnę „Magazynu Tempa”, wyłącznie o tworzących gazetę… A Bruno Miecugow ubolewał nad remisem Polski z Marokiem na mundialu, oczywiście „niegodnym” uczczenia jubilata.


***


W lipcu wydarzenia na kortach Wimbledonu komentował Zbigniew Dutkowski, a tropem antycznych igrzysk podążał Leszek Rafalski, by następnie przenieść się na Węgry (6.08), gdzie rozegrano pierwszy w historii wyścig Formuły 1… A Krzysztof Maciąg ujawnił ile zarabiał Centralny Ośrodek Sportu na zagranicznych transferach polskich sportowców. Tymczasem Zbigniew Wojciechowski i Ireneusz Pawlik odbierali nagrody za najciekawsze reportaże w ogólnopolskim konkursie pn. „Powróćmy do korzeni”.


***


4.08 – Ligi piłkarskie wystartowały do nowego sezonu według zmienionych zasad: zwycięstwo różnicą co najmniej trzech bramek premiowane było trzema punktami oraz odjęciem punktu zespołowi pokonanemu w takim stosunku. W inauguracyjnej serii spotkań I ligi nowy taryfikator nie zadziałał.


***


6.09 – Z listów do redakcji: „Jestem stałym czytelnikiem Waszego pisma (ba, zrezygnowałem nawet z prenumeraty Przeglądu Sportowego). Duże uznanie za trafność i celność krytyki pod adresem różnych instytucji. Proszę się nie łamać, całym sercem jesteśmy z Wami, będziemy Was popierać.” (Górnik z Wałbrzycha).


***


15.09 – W redakcyjnym lokalu przeprowadzono „Próbę diagnozy” występu polskich piłkarzy na mundialu z udziałem m.in.: Antoniego Piechniczka, Andrzeja Strejlaua, Józefa Lipca, Michała Tomczaka, Hilarego Nowaka (wiceprezesa Lecha Poznań) i Romana Hurkowskiego.


***


Kilkunastoodcinkowy cykl „Szachowy świat Agnieszki Brustman” pozwalał czytelnikom odetchnąć od piłki nożnej...


***


27.09 – Zbigniew Wojciechowski rozmawiał w Łodzi ze Stanisławem Terleckim, który wrócił do kraju po 6-letnim pobycie za granicą. Z Francji natomiast MŚ siatkarek relacjonował Ryszard Kołtun, a z Włoch rywalizację najlepszych motocyklistów opisywał Tadeusz Toliński.


***


W październiku obradom kongresu MKOl w Lozannie przyglądał się Leszek Rafalski, a w listopadzie Wojciech Olszówka z Sofii komentował zmagania ciężarowców o medale MŚ.


***


3.10 – „Jak wychowywać i jak pisać o wychowaniu” – pod takim hasłem debatowali uczestnicy sesji zorganizowanej z inicjatywy „Tempa” prezesi krakowskich klubów oraz goście z partnerskich redakcji z Bratysławy, Berlina, Moskwy, Sofii i Zagrzebia. Z wydarzeniem korespondowały niejako liczne opinie czytelników i ekspertów po publikacji reportażu Ireneusza Pawlika „Nędznik czy nędzarz”, opisujący dramatyczne losy byłego boksera Witolda Mielczarka. Dylemat pisać czy nie pisać „o intymnych sferach człowieka, ukazywać brud i nicość ludzkiej kondycji” – nie został rozstrzygnięty.


***


18.10 – Znacząca część numeru poświęcona została 80-letnim jubilatkom - Cracovii i Wiśle. Wieńczyła liczne teksty o obu klubach, jakie ukazywały się od początku roku.


***


W redakcji pojawiali się w ciągu roku różni „egzotyczni” goście. M.in. we wrześniu byli to studenci dziennikarstwa Uniwersytetu Moskiewskiego im. M. Łomonosowa, a w listopadzie Wielopole odwiedził sekretarz Ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, co ponoć stało się okazją do omówienia form bliższej współpracy…


***

 

4.12 – Janusz Atlas, który dołączył do teamu felietonistów „Tempa” („Gry i zabawy”), podważał mit niewinności polskich sportowców, wracając do sprawy dyskwalifikacji pięciu naszych pięcioboistów oraz maratończyka Antoniego Niemczaka: „Agencje zagraniczne (a w ślad za nimi prasa krajowa) ogłosiły komunikaty wstydu! Sześciu cenionych do tej pory polskich sportowców międzynarodowe władze pięcioboju nowoczesnego i organizatorzy słynnego nowojorskiego maratonu postanowiły zdyskwalifikować za używanie środków dopingujących. Okazało się więc, że nasi też „biorą”, też się szprycują, chociaż ponoć sport polski tak samo doświadcza kryzysu gospodarczego, jak ogół obywateli i skoro dla nas brakuje dewiz na zakup cytryn i pomarańczy, dla nich z powodów finansowych, choć nie tylko, brakuje „koksu”. Aż tu nagle taka wpadka! (…) Jakby mało było porażek, przykrych niespodzianek, niespodziewanych kontuzji i pecha w rozlicznych losowaniach. Na sam koniec staliśmy się ofiarami spisków międzynarodowej mafii lekarzy sportowych. Doprawdy odechciewa się wszystkiego, kiedy naokoło tyle niesprawiedliwości…”       

15.12 – W kolejnym Konkursie im. Jana Rottera z pięciu nagrodzonych prac, trzy trafiły do dziennikarzy „Tempa”: Leszka Rafalskiego, Marka Bartosika i Zbigniewa Wojciechowskiego. Ponadto wyróżniono prace Piotra Gryźlaka i Adama Rymonta.

22.12 – W numerze na święta: Ireneusz Pawlik z przymrużeniem oka o najcięższych i największych sportowcach, Zbigniew Dutkowski wspominał igrzyska, z których słał korespondencje, Agnieszka Brustman odsłaniała przed czytelnikami kulisy olimpiady szachowej w Dubaju, a Ryszard Kołtun na podstawie „Wochenpost” opisał sportowe pasje Arthura Conan Doyle'a, autora słynnych opowiadań o przygodach Sherlocka Holmesa.

29.12 – Na nowy rok m.in. oprócz konkursowej pracy Leszka Rafalskiego, ekskluzywnego wywiadu z Garrim Kasparowem i Szopki Bruno Miecugowa, redakcja zaserwowała kolejną „Czarną listę”. Niechlubnie otwierała ją sekcja zapaśnicza Siły Mysłowice.


Opr. Marek Latasiewicz  


rn_wokandatempa2.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty