Popularność gazety systematycznie rosła, co przekładało się na liczbę stałych prenumeratorów, która mimo ograniczonych możliwości w dystrybucji i opóźnień w doręczaniu „Tempa” zbliżała się do 7 tysięcy. Za 1985 rok Klub Dziennikarzy Sportowych wyróżnił po raz drugi „Złotym Piórem” Ryszarda Niemca, a drugą nagrodę otrzymał Zbigniew Wojciechowski. W uzasadnieniu wyróżnienia redaktora naczelnego napisano: „Za wybitną znajomość sportu i zjawisk wokół sportu zachodzących, za podkreślanie humanistycznych wartości sportu i kultury fizycznej, za czysty język, oryginalny i błyskotliwy styl felietonów publikowanych w „Kulturze” i „Tempie”. Natomiast Wojciechowskiemu nagrodę przyznano „za bardzo dojrzały warsztat dziennikarski, za prezentowanie ludzi związanych ze sportem w sposób oryginalny i refleksyjny, za różnorodność form dziennikarskich, za lansowanie potrzeby wspierania sportu młodzieżowego i masowego”…
W kolejce po ten prestiżowy laur ustawiali się kolejni dziennikarze krakowskiego pisma.
***
4.01 – Krytyka uprawiana w „Tempie” zdominowała obrady Rady Programowej pisma. Przeprowadzone badania wykazały, że 7% publikowanych materiałów ma charakter krytyczny, a dyscypliną najbardziej ostrzeliwaną była piłka nożna. O sytuacji wydawniczej informował dyr. Waldemar Piętka. „Tempo” za 1985 rok przyniosło 11 mln zysku, a – jak zaznaczył dyrektor - mogłoby więcej, gdyby nie duży deficyt papieru.
W tym samym numerze także: Zbigniew Wojciechowski przeprowadził brawurowy wywiad z „obieżyświatem wieloboistą” Tonym Halikiem, Wojciech Lipoński zwierzał się czego nauczył go sport, a Majka Lisińska-Kozioł próbowała rozstrzygnąć czy rock aerobik jest sportem?
***
20.01 – Marek Latasiewicz rozmawiał w Wiedniu z Antonim Brzeżańczykiem o dobiegającej odysei byłego selekcjonera reprezentacji oraz trenera m.in. Górnika Zabrze, Feyenoordu Rotterdam i Rapidu.
Sensacyjnie zakończył się XIII Mecz Wyzwolenia o Herbową Tarczę, w którym trzecioligowa Cracovia wygrała z Wisłą 3-1 (bramki: Orzeł, Kasperek, Graba – Banaszkiewicz). Dochód z meczu w kwocie 110 tys. zł został przekazany na budowę sali gimnastycznej w Łącku. W przerwie wylosowano nagrody wśród autorów bezbłędnych odpowiedzi w prowadzonym na łamach pisma konkursie „80 lat na piłkarskim szlaku”. Kupony nadsyłali głównie kibice Cracovii i Wisły spoza… Krakowa.
***
Styczeń/luty – Redakcja ożywiała Iwonicz-Zdrój, perłę podkarpackich uzdrowisk, patronując licznym zawodom sportowym organizowanym dla mieszkańców, kuracjuszy oraz wczasowiczów. Jednocześnie kontynuowano cykle publikacji „Mój pierwszy klub”, przypominające początki karier znanych sportowców oraz „Sportowe krajobrazy”, którego autorzy zaglądali do mniejszych ośrodków i klubów. Ponadto Agnieszka Brustman odkrywała „Szachowy świat”, a Ireneusz Pawlik ciągnął „Pitaval bokserski”, bo kryminalnych tematów nieustannie dostarczało życie…
Tymczasem dziennikarska drużyna Krakowa, oparta na redakcji „Tempa”, wróciła z Opola ze srebrnymi medalami. Tym razem musiała uznać wyższość ekipy Gdańska. Na pocieszenie indywidualne nagrody zdobyli Jerzy Cierpiatka, król strzelców turnieju, oraz Marek Latasiewicz – najlepszy zawodnik. Oprócz nich grali: Ryszard Kołtun, Andrzej Godny, Jerzy Mucha, Adam Liwacz, Leszek Pieśniakiewicz, Wojciech Dora i Jerzy Sasorski.
Cenę gazety podniesiono z 10 na 12 zł, a Wojciech Lipoński skarżył się na RSW, że „Tempo” trafiało do Poznania z dużym opóźnieniem.
***
24.02 – Zbigniew Dutkowski („Bieg z przeszkodami”) zaatakował PZPN za to, że nie potrafił się cenić. Z miesięcznego zagranicznego tournée, podczas którego wciąż jeszcze trzecia drużyna świata rozegrała mecze m.in. z Włochami, Argentyną i Urugwajem, przywiozła do kraju zaledwie 12 tys. dolarów, gdy zachodnie drużyny tylko za rozegranie jednego meczu kasują 50 tysięcy na rękę… O tym, że nie cenią nas za granicą pisał też Janusz Hańderek (27.02), oburzając się na FIFA, która nie powołała na mundial w Meksyku ani jednego polskiego sędziego. Stanowczo stwierdził, że „bez pleców w UEFA i FIFA daleko się nie zajedzie.” Jednak o roli rodzimych arbitrów w niedzielach cudów nie wspomniał.
***
Natomiast o zawodowcach na igrzyskach olimpijskich, czyli o „kupczeniu ideą”, co pewien czas pisał Wojciech Lipoński. W numerze z 1 marca stwierdził wręcz, że „nie ma racjonalnego powodu, by bronić bezinteresowności olimpizmu. By bronić amatorstwa. Powstaje jednak pytanie – czy w życiu ludzkim powinno się liczyć tylko to co ma racjonalne i logiczne uzasadnienie? Piękno wielu dziedzin ludzkiej działalności nie polega ani na logice, ani na opłacalności”. A w kwietniowym wydaniu (12.04) felietonista relacjonował „Intelektualną randkę u Samarancha” podczas sympozjum MKOl w Lozannie.
***
15.03 - Jerzy Mucha odsłonił kulisy bankructwa klubu Chemik Kędzierzyn-Koźle, a Ireneusz Pawlik na przykładzie lekkoatlety Jana Pustego, który po zakończeniu kariery stał się „badylarzem”, opisał jak zmieniała się rzeczywistość w kraju.
***
Kwiecień – Do zespołu redakcyjnego dołączył Andrzej Skowroński, do tej pory pracownik krakowskiego Ośrodka Badań Prasoznawczych. Na łamach m.in. Jerzy Kukuczka przed wyprawą na kolejny ośmiotysięcznik udzielił wywiadu Marianowi Czakańskiemu (3.04), Ireneusz Pawlik przybliżył sylwetkę piłkarza Stanisława Karwata, „którego kariera nie była zawrotna, ale za to kompletnie zawróciła mu w głowie” (12.04), a Ryszard Niemiec przestrzegał przed „wielką handlową imprezą, która rozpętała się na ligowych stadionach piłkarskich. Na tej giełdzie, której finisz zaplanowano jak na ironię w przeddzień pierwszomajowego święta, do kupienia są zwycięstwa, porażki, remisy, punkty małe i duże…” (Mistrzem zostaje Górnik Zabrze, w plebiscycie redakcji na najlepszego piłkarza zwycięża Waldemar Matysik, a w klasyfikacji arbitrów Krzysztof Czemarmazowicz).
***
W kwietniu Ryszard Kołtun relacjonował z Pireusu mistrzostwa Europy w zapasach, a Andrzej Godny z Moskwy światowy czempionat w hokeju na lodzie. Natomiast w maju wysłannikiem „Tempa” na ME w podnoszeniu ciężarów był Wojciech Olszówka, a Jerzy Wicherek podążał za kolarzami w 39. Wyścigu Pokoju, którego start tym razem wyznaczono w Kijowie. Mimo ogarniętego strachem kraju po awarii elektrowni atomowej w Czarnobylu, w gazecie ani słowa o katastrofie i możliwych zagrożeniach…
***
19.05 – W Międzyrzeczu w XXII Mistrzostwach Polski Kibiców (od 1983 roku pod egidą „Tempa”) po raz trzeci triumfował Adam Sokołowski z Kluczborka.
***
22.05 – Jury, obradujące pod kierunkiem pisarza Tadeusza Kwiatkowskiego, ogłosiło nazwiska laureatów konkursu na opowiadanie piłkarskie. Spośród nadesłanych 210 prac (!) autorami najlepszych okazali się: Wojciech Mittelstaedt i Ireneusz Spychalski (II nagrody) oraz Sławomir Kryska, Zbigniew Wojciechowski i Wanda Mika (III nagrody).
***
Redakcja z ubolewaniem informowała, że blisko 7 tysięcy prenumeratorów pisma nie otrzyma gratisu w postaci wydania specjalnego, poświęconego mundialowi w Meksyku. Tłumaczono, że „byłby to znaczny wysiłek finansowy dla wydawcy”…
***
24.05 – Jan Otałęga przed rozpoczynającym się mundialem w Meksyku rozmawiał z dziennikarzem i publicystą Danielem Passentem, a Wojciech Lipoński przesyłał korespondencje z USA, czyli z „kraju bez piłkarskiego fioła” (7.06). Mistrzostwa z Meksyku relacjonował Ryszard Niemiec, a jego felietonowe miejsce zajął w tym czasie znany satyryk Bruno Miecugow. Ekspertami „Tempa” w kraju byli Hubert Kostka i Antoni Szymanowski…
Przed inauguracyjnym meczem Polaków na łamach pojawiło się symptomatyczne, ale jakże praktyczne ogłoszenie: „Z myślą o zaoszczędzeniu sympatykom futbolu zszarganych nerwów UNITRA-SERWIS wprowadziła na czas mundialu w swoich wytypowanych zakładach dyżury w wolne soboty i niedziele, podczas których można będzie naprawić sprzęt radiowo-telewizyjny.”
***
2.06 – Żyliśmy nie tylko piłką. Zbigniew Dutkowski („Bieg z przeszkodami”) prowokował, pytając co by było, gdyby nie było boksu? I odpowiada: „Nie byłoby, to jasne, dyskusji na temat jego szkodliwości! Rzecz ciekawa: kontrowersje jakoś ucichają, gdy rozpoczyna się wielki, oficjalny turniej międzynarodowy! Lecz gdy zwycięstw brak, dyskusja ożywa. Tak, boks jest szkodliwy… gdy nie zdobywamy medali i tytułów!” Natomiast Jan Otałęga (9.06) rozmawiał z pilotem Krzysztofem Lenartowiczem, mistrzem świata w lataniu precyzyjnym i konkurencji rajdowo-nawigacyjnej, a Majka Lisińska-Kozioł (16.06) przybliżała sylwetkę pingpongisty Norberta Mnicha, wyróżnionego za postawę fair play…
Przebija się też polityka. Józef Bratko z Janem Otałęgą rozmawiali z prezesem Wisły Kraków gen. Milicji Obywatelskiej Jerzym Grubą, delegatem na X Zjazd PZPR.
***
7 czerwca ukazał się numer 3000: „Zakończyliśmy właśnie bieg na 3000 numerów Tempa z przeszkodami. Nie jest to żadna meta, ani nawet górska premia, co najwyżej lotny finisz, na którym należy się Czytelnikom chwila relaksu.” Tym razem jubileusz potraktowano z przymrużeniem oka, poświęcając kolumnę „Magazynu Tempa”, wyłącznie o tworzących gazetę… A Bruno Miecugow ubolewał nad remisem Polski z Marokiem na mundialu, oczywiście „niegodnym” uczczenia jubilata.
***
W lipcu wydarzenia na kortach Wimbledonu komentował Zbigniew Dutkowski, a tropem antycznych igrzysk podążał Leszek Rafalski, by następnie przenieść się na Węgry (6.08), gdzie rozegrano pierwszy w historii wyścig Formuły 1… A Krzysztof Maciąg ujawnił ile zarabiał Centralny Ośrodek Sportu na zagranicznych transferach polskich sportowców. Tymczasem Zbigniew Wojciechowski i Ireneusz Pawlik odbierali nagrody za najciekawsze reportaże w ogólnopolskim konkursie pn. „Powróćmy do korzeni”.
***
4.08 – Ligi piłkarskie wystartowały do nowego sezonu według zmienionych zasad: zwycięstwo różnicą co najmniej trzech bramek premiowane było trzema punktami oraz odjęciem punktu zespołowi pokonanemu w takim stosunku. W inauguracyjnej serii spotkań I ligi nowy taryfikator nie zadziałał.
***
6.09 – Z listów do redakcji: „Jestem stałym czytelnikiem Waszego pisma (ba, zrezygnowałem nawet z prenumeraty Przeglądu Sportowego). Duże uznanie za trafność i celność krytyki pod adresem różnych instytucji. Proszę się nie łamać, całym sercem jesteśmy z Wami, będziemy Was popierać.” (Górnik z Wałbrzycha).
***
15.09 – W redakcyjnym lokalu przeprowadzono „Próbę diagnozy” występu polskich piłkarzy na mundialu z udziałem m.in.: Antoniego Piechniczka, Andrzeja Strejlaua, Józefa Lipca, Michała Tomczaka, Hilarego Nowaka (wiceprezesa Lecha Poznań) i Romana Hurkowskiego.
***
Kilkunastoodcinkowy cykl „Szachowy świat Agnieszki Brustman” pozwalał czytelnikom odetchnąć od piłki nożnej...
***
27.09 – Zbigniew Wojciechowski rozmawiał w Łodzi ze Stanisławem Terleckim, który wrócił do kraju po 6-letnim pobycie za granicą. Z Francji natomiast MŚ siatkarek relacjonował Ryszard Kołtun, a z Włoch rywalizację najlepszych motocyklistów opisywał Tadeusz Toliński.
***
W październiku obradom kongresu MKOl w Lozannie przyglądał się Leszek Rafalski, a w listopadzie Wojciech Olszówka z Sofii komentował zmagania ciężarowców o medale MŚ.
***
3.10 – „Jak wychowywać i jak pisać o wychowaniu” – pod takim hasłem debatowali uczestnicy sesji zorganizowanej z inicjatywy „Tempa” prezesi krakowskich klubów oraz goście z partnerskich redakcji z Bratysławy, Berlina, Moskwy, Sofii i Zagrzebia. Z wydarzeniem korespondowały niejako liczne opinie czytelników i ekspertów po publikacji reportażu Ireneusza Pawlika „Nędznik czy nędzarz”, opisujący dramatyczne losy byłego boksera Witolda Mielczarka. Dylemat pisać czy nie pisać „o intymnych sferach człowieka, ukazywać brud i nicość ludzkiej kondycji” – nie został rozstrzygnięty.
***
18.10 – Znacząca część numeru poświęcona została 80-letnim jubilatkom - Cracovii i Wiśle. Wieńczyła liczne teksty o obu klubach, jakie ukazywały się od początku roku.
***
W redakcji pojawiali się w ciągu roku różni „egzotyczni” goście. M.in. we wrześniu byli to studenci dziennikarstwa Uniwersytetu Moskiewskiego im. M. Łomonosowa, a w listopadzie Wielopole odwiedził sekretarz Ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, co ponoć stało się okazją do omówienia form bliższej współpracy…
***
4.12 – Janusz Atlas, który dołączył do teamu felietonistów „Tempa” („Gry i zabawy”), podważał mit niewinności polskich sportowców, wracając do sprawy dyskwalifikacji pięciu naszych pięcioboistów oraz maratończyka Antoniego Niemczaka: „Agencje zagraniczne (a w ślad za nimi prasa krajowa) ogłosiły komunikaty wstydu! Sześciu cenionych do tej pory polskich sportowców międzynarodowe władze pięcioboju nowoczesnego i organizatorzy słynnego nowojorskiego maratonu postanowiły zdyskwalifikować za używanie środków dopingujących. Okazało się więc, że nasi też „biorą”, też się szprycują, chociaż ponoć sport polski tak samo doświadcza kryzysu gospodarczego, jak ogół obywateli i skoro dla nas brakuje dewiz na zakup cytryn i pomarańczy, dla nich z powodów finansowych, choć nie tylko, brakuje „koksu”. Aż tu nagle taka wpadka! (…) Jakby mało było porażek, przykrych niespodzianek, niespodziewanych kontuzji i pecha w rozlicznych losowaniach. Na sam koniec staliśmy się ofiarami spisków międzynarodowej mafii lekarzy sportowych. Doprawdy odechciewa się wszystkiego, kiedy naokoło tyle niesprawiedliwości…”
15.12 – W kolejnym Konkursie im. Jana Rottera z pięciu nagrodzonych prac, trzy trafiły do dziennikarzy „Tempa”: Leszka Rafalskiego, Marka Bartosika i Zbigniewa Wojciechowskiego. Ponadto wyróżniono prace Piotra Gryźlaka i Adama Rymonta.
22.12 – W numerze na święta: Ireneusz Pawlik z przymrużeniem oka o najcięższych i największych sportowcach, Zbigniew Dutkowski wspominał igrzyska, z których słał korespondencje, Agnieszka Brustman odsłaniała przed czytelnikami kulisy olimpiady szachowej w Dubaju, a Ryszard Kołtun na podstawie „Wochenpost” opisał sportowe pasje Arthura Conan Doyle'a, autora słynnych opowiadań o przygodach Sherlocka Holmesa.
29.12 – Na nowy rok m.in. oprócz konkursowej pracy Leszka Rafalskiego, ekskluzywnego wywiadu z Garrim Kasparowem i Szopki Bruno Miecugowa, redakcja zaserwowała kolejną „Czarną listę”. Niechlubnie otwierała ją sekcja zapaśnicza Siły Mysłowice.
Opr. Marek Latasiewicz