Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
ROK 1979. Szukając przyczyn degrengolady polskiego sportu2026-04-12 09:35:00

Dla polskiego sportu nie był to udany rok. Nic dziwnego więc, że na łamach dokonywano licznych analiz, szukając przyczyn degrengolady. Prym wśród diagnostów wiedli felietoniści: Ryszard Niemiec, Józef Lipiec i Mieczysław Kasprzyk, odsłaniając na różny sposób bolączki nękające rodzimy sport. Próbowano rozstrzygnąć czy do poprawy poziomu przyczyniają się transfery zagranicznych zawodników, czy też problem leży w archaicznym szkoleniu i złej organizacji klubów. Zachowując poprawność polityczną zastanawiano się zarazem nad wyższością sportu amatorskiego w krajach socjalistycznych nad kapitalistycznym zawodowstwem, irytując się przy tym utrzymywaniem przez zakłady pracy „piłkarskich nierobów”. Specjalnie potraktowano uroczyście obchodzony w Krakowie jubileusz 60-lecia PKOl…          

Do zespołu redakcyjnego powrócił Kazimierz Puszkarzewicz, a do USA przeprowadził się Tadeusz Gordon.


***


4.01 - I Bieg Gąsieniców pod patronatem „Tempa” wygrał, jak przystało na najlepszego sportowca 1978 roku Józef Łuszczek. Natomiast Herbowa Tarcza (18.01) trafiła do piłkarzy Wisły, która pokonała Cracovię 5-0 (bramki: Kapka 2, Lipka, Maculewicz i Kmiecik).


***


1.02 - Czytelnicy wybrali piłkarską „Jedenastkę Roku”. Znaleźli się w niej: Kukla – Szymanowski, Żmuda, Maculewicz, W. Rudy – Lipka, Boniek, Nawałka – Lato, Ogaza, Terlecki. W tym samym numerze opublikowano tzw. Kartę Piłkarza oraz nonsensowne zarządzenie Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Sportu o zakazie zmian klubowych do połowy sierpnia 1980 roku zawodników klasy olimpijskiej i mistrzowskiej, a także I i II ligi kilku dyscyplin zespołowych. Dokumenty te staną się w ciągu całego roku tematem licznych polemik dziennikarzy „Tempa”.  

W tym samym numerze Mieczysław Kasprzyk („Sportowe intermedia”) nie mógł pogodzić się z faktem, że „niewiele znaczący sportowcy otrzymują w Polsce większe pensje aniżeli wybitni uczeni, wybitni artyści, dyrektorzy, ministrowie, prezydenci miast.” Natomiast Ryszard Niemiec (5.02) kpił z pierwszego w historii transferu do polskiego klubu amerykańskiego koszykarza Kenny’ego Washingtona: „...zjechał z najbogatszego stanu USA biedny murzyński chłopak, de facto bezrobotny i dostał pracę w drużynie Startu Lublin”. Felietonista, świeżo nagrodzony „Złotym Piórem” i niedawno jeszcze koszykarz ligowych zespołów, dla przeciwwagi w jednym z kolejnych tekstów (11.06) ujawnił fakt kuszenia go angażem do III-ligowej drużyny belgijskiej. Oczywiście nie skorzystał.


***


W kolejnych wydaniach lutowych redakcja zamieszczała relacje z debaty zorganizowanej z inicjatywy „Tempa” i Klubu Dziennikarzy Sportowych pod hasłem: „Dokąd toczysz się piłko?” Z czytelnikami spotkali się m.in. trener kadry Ryszard Kulesza, działacze, trenerzy i zawodnicy Wisły oraz liczne grono dziennikarzy sportowych.


***


5.03 - Ryszard Niemiec pisał o absurdach ówczesnej epoki, odnajdywanych – a jakże – w sporcie. Oto w przemyskim OZPN, odnosząc się do świetlistych dokumentów władz partyjnych i w związku z 35-leciem PRL, podjęto stosowne rezolucje i deklaracje. Felietonista zderza je z realiami życia codziennego. M.in. uważa, że „zobowiązanie dyscyplinarne (…) jest trudne, ale wykonalne. Aktualnie co 9. piłkarz był karany bodaj raz, jest więc z czego spuszczać statystykę. Wystarczy na przykład, że przestanie się bić sędziów po twarzy, kopać po tyłkach… Postęp będzie widoczny. Gdyby tak cała, pijana publika na meczach wytrzeźwiała, można by mówić o wkraczaniu w nową epokę kultury futbolowej.” A jak zrealizować postulat upowszechnienia najlepszych światowych metod treningu, wypracowanych przez argentyńskich szkoleniowców? No, właśnie: „wzory argentyńskie są dobre, lecz co tego? Okręg dysponuje 4 trenerami, 33 instruktorami pracującymi w klubach. Wskaźniki kształtują się zatem następująco: 100 graczy – 1 szkoleniowiec…”


***


26.03 – W redakcyjnych progach gościła Wanda Rutkiewicz. Pierwsza Polka i trzecia kobieta na świecie, która stanęła na Mount Evereście, usiadła przy telefonie i odpowiadała na liczne pytania czytelników.


***


29.03 - Artykułem o Nowej Hucie Jan Rogóż rozpoczął serię reportaży pod hasłem „Tropami sportowego XXXV-lecia”. Cykl, w którym ukazały się teksty Kazimierza Adamczyka, Wojciecha Olszówki i Mariana Nowaka, zakończyła przed 22 lipca okolicznościowa rozkładówka o największych powojennych sukcesach polskich sportowców.

      

***


Piłkarska I liga wznowiła rozgrywki po przerwie zimowej. Innowacją w sprawozdaniach „Tempa” stały się oceny wystawiane arbitrom meczów. Redakcja przychodziła też z pomocą selekcjonerowi reprezentacji, podpowiadając mu w rubryce „Do notesu selekcjonera”  wyróżniających się piłkarzy w kolejce.


***


25.06 - Autor „Startów i falstartów” oburzał się faktem utrzymywania piłkarzy od pierwszej ligi po wojewódzkie na garnuszku zakładów przemysłowych. „Nie pracują pierwszoligowcy, a jest ich około 300. Jeśli zajmują tylko po dwa etaty w przemyśle, obciążają 600 stanowisk pracy. Drugoligowcy, nie mający się gorzej, ustępują ekstraklasie jedynie wysokością premii, pochłaniają za to podwójną ilość pensji pracowniczych, bo drużyn w tej klasie jest dziś aż 32. (…) Na koniec dopełnienie bilansu wołającego o zastanowienie się zarządów futbolu. Otóż w około 60 ligach wojewódzkich (niektóre województwa mają po 2 grupy) połowa kadry kopiącej nie chodzi do roboty, jeno na boiska do południa opalać się, po południu trenować… Summa summarum: 10 tysięcy sportowców z piłką u nogi – to zbyt ciężki balast dla gospodarki, pora się od niego uwolnić…” Z felietonistą polemizowało wielu czytelników, a temat niezasłużenie – jego zdaniem – wygórowanych apanaży piłkarzy zajmował będzie również innych autorów. A Mieczysław Kasprzyk w „Sportowych intermediach” wysnuł wniosek, że „piłka nożna oddziałuje ujemnie na cały sport wyczynowy”.


***


Z troską o to „jak przywrócić piłce blask” zastanawiali się podczas dwudniowej konferencji w Myślenicach trenerzy, z Ryszardem Kuleszą na czele, przedstawiciele PZPN, działacze klubowi oraz dziennikarze piszący o futbolu. Debatę zorganizowała redakcja „Tempa” i Klub Dziennikarzy Sportowych. Obszerny zapis czerwcowej debaty ukazał się w kilku kolejnych numerach pisma.


***


10.09 – Redakcja rozpoczęła druk cyklu artykułów Ryszarda Wasztyla „U źródeł polskiego piłkarstwa”.


***


Józef Lipiec (11.10 - „Trybuna honorowa”), doszukując się przyczyn blamażu polskich drużyn piłkarskich w europejskich pucharach (Ruch, Arka, Stal Mielec i Widzew odpadły w pierwszej rundzie rozgrywek), pisał: „Czy nieudolna gra to przejaw tylko lenistwa, błędów szkoleniowych i ‘złych założeń taktycznych’, czy też rodzaj bezczelnej konsekwencji futbolistów, że i tak prezesi przyjdą ściskać ich po nogach, oraz bezczelnej bezkarności klubów, pewnych, że nikt ich nie rozliczy za trwonione miliony? Przecież, nie stawiając takich pytań, należy się liczyć z eskalacją spadku chęci do grania, bo w przyszłym roku nasi kolejni mistrzowie uczynią łaskę w ogóle wychodząc z szatni na boisko, a za dwa lata to i ten wysiłek może się okazać zbyt fatygujący. (…) Piłkarze i piłkarstwo zaczęli wyraźnie tracić społeczną sympatię w obrębie sportu i poza sportem. Warto to odnotować, choć jest to prawda niemiła, ponieważ sport ten jest nadal jako taki najbardziej popularny i ukochany przez rzesze.”


***


Jednocześnie narastał konflikt dziennikarzy z piłkarzami. Nie można było przemilczeć skandalicznego zachowania kadrowiczów, którzy po meczu z Holandią żurnalistów przywitali w samolocie… szczekaniem. Ryszard Niemiec w liście otwartym (5.11) do szefa KDS Edwarda Woźniaka apelował o stanowczą reakcję.


***


Obchody 60. rocznicy PKOl w Krakowie uświetnił swą obecnością prezydent MKOl-u lord Michael Killanin (relację zamieszczono 6.12). Wiesław Książek zapytał go wprost, czy wierzy jeszcze w czystość amatorskiego sportu i czy sportowiec-amator może inkasować honoraria? Szef światowego ruchu olimpijskiego odpowiedział: „Tak, może. I dlatego musi dojść do pewnej modyfikacji pojęcia amatorstwa w sporcie. Zmieniły się czasy, poprzeczka poszła znacznie wyżej. Amatorski sport wyczynowy wymaga dziś sporych nakładów, poziom wyśrubowany jest szalenie…”  Lord Killanin nie odwiedził wprawdzie redakcji, ale podpisał specjalne życzenia dla redakcji i czytelników „Tempa”. Z relacją z jego pobytu w Krakowie korespondowały felietonowe „gorzkie refleksje” Mieczysława Kasprzyka.


***


Redakcja miała swoich wysłanników m.in. w Moskwie na mistrzostwach świata w hokeju i na Wyścig Pokoju (Jan Frandofert), piłkarskich mistrzostwach Europy juniorów w Austrii (Jerzy Nagawiecki), Spartakiadzie Narodów w ZSRR (Edward Gretschel), motocyklowej „sześciodniówce” w Niemczech (Tadeusz Toliński).


***


W plebiscycie trenerów Piłkarzem Roku wybrano Zbigniewa Bońka, który wyprzedził Leszka Lipkę, Stanisława Burzyńskiego i Grzegorza Latę. Natomiast w ogłoszonej na koniec roku (27.12) autorskiej „Czarnej liście” Ryszard Niemiec pierwsze miejsce przyznał Hubertowi Wagnerowi, który jako trener kadry siatkarek „z zimną krwią potrafił wymigać się od osobistej odpowiedzialności za niepowodzenia drużyny reprezentacyjnej”. Także w tym numerze m.in.: Jan Frandofert z Wojciechem Tatarczuchem przeprowadzili wśród ludzi nauki, kultury, byłych olimpijczyków sondę o roli pieniądza w sporcie. Z właściwym dla siebie humorem odpowiedział na postawione pytanie Ludwik Jerzy Kern: „W ostatnim czasie / jak sądzę / Właśnie z powodu / mamony / (Mamona to są pieniądze) / Sport znalazł się na / spalonym!" Natomiast Bruno Miecugow, posiłkując się Wyspiańskim i Mickiewiczem, podsumował rok „Weselem z Dziadami, czyli sportową szopką”…


Opr. Marek Latasiewicz 





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty