Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
PIŁKA RĘCZNA. Wygrana Polek w Słowacji2026-04-08 20:40:00

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych prowadzona w środę przez trenera Adriana Struzika pokonała na wyjeździe Słowację 34-21 w 5. kolejce EHF EURO Cup 2026. Taki wynik, w połączeniu z jednoczesnym zwycięstwem Norwegii nad Rumunią (45-25), oznacza, że Polki wciąż są w grze o awans do turnieju Final4 tych rozgrywek. Decydujący mecz odbędzie się w niedzielę 12 kwietnia o godz. 18.00 przeciwko Rumunii w Radomiu.


Sala: Słowacja – Polska 21-34 (10-13)

SŁOWACJA: Furgaláková, Yablonska, Ivanytsia – Vargova 3, Popovcová 3, Pócsíková 4, Šcípová, Šutranová 2, Ratvajská 1, Pastorková 1, Györiova 1, Hudák, Bujnochová 2, Lengyel, Rajnohová 3, Sabovová 1.

POLSKA: Płaczek, Wdowiak – Polańska, Gadzina 5, Noga 3, Kobylińska 1, Rosiak 1, Cygan 3, Balsam 11, Głębocka 1, Pankowska 1, Granicka 1, Nosek 1, Michalak 3, Górna 3, Uścinowicz.

Widzów 1169.


W Słowacji – z przyczyn zdrowotnych – zabrakło selekcjonera Arne Senstada, dlatego kadra Polski występowała pod dowództwem trenera asystenta Adriana Struzika. Spośród naszych reprezentantek, kapitan Monika Kobylińska potrzebowała tylko dwóch bramek, by osiągnąć granicę 500 goli w narodowych barwach, a skrzydłowa Joanna Gadzina miała wrócić do gry w reprezentacji po ponad 10-letniej przerwie.


Początek spotkania był dla Polek bardzo obiecujący. Biało-Czerwone szybko otworzyły wynik po zespołowej akcji wykończonej przez Patrycję Nogę, a chwilę później dołożyły skuteczną interwencję w obronie. Od pierwszych minut znakomicie między słupkami spisywała się Paulina Wdowiak, co pozwoliło naszej drużynie objąć prowadzenie 4:2 po 5 minutach. Największym atutem naszej drużyny była defensywa. W pewnym momencie Słowaczki nie potrafiły znaleźć drogi do naszej bramki przez blisko 10  minut. Po naszej stronie nie brakowało niestety strat przed oddaniem rzutu, przez co przewaga nie rosła tak szybko, jak byśmy chcieli. Przy stanie 9-7 wydawało się, że Polki kontrolują sytuację, jednak rywalki zanotowały serię trzech trafień i w 27. minucie po raz pierwszy wyszły na prowadzenie (10-9). Na szczęście nasz zespół odpowiedział w najlepszy możliwy sposób – cztery kolejne gole pozwoliły odzyskać kontrolę i zejść na przerwę z trzybramkową zaliczką (13-10).

W pierwszej połowie najskuteczniejsza była Magda Balsam, dobre zawody rozgrywały także Joanna Gadzina i Patrycja Noga, jednak kluczową postacią pozostawała Paulina Wdowiak, która wielokrotnie ratowała zespół efektownymi interwencjami.


Po przerwie Biało-Czerwone ustabilizowały grę, w pełni przejęły inicjatywę i zaczęły stopniowo powiększać przewagę. Bezbłędna była Magda Balsam (11 goli). Bardzo udany powrót do kadry notowała także Joanna Gadzina (5 bramek), która również utrzymywała stuprocentową skuteczność. Nie był to natomiast najlepszy dzień dla naszej kapitan. Monika Kobylińska była mniej widoczna niż zwykle i na swoją bramkę nr 500 będzie musiała poczekać do kolejnego meczu.


Polki wciąż pozostają w grze o awans do wrześniowego turnieju Final4 EHF EURO Cup 2026. Aby znaleźć się w turnieju finałowym, Polki będą musiały wygrać z Rumunkami minimum pięcioma bramkami.


zprp.pl


svk-pol fot. pawel bejnarowicz-26.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty