Niezwykle ważny rok w rozwoju pisma. Choć wokoło doskwierał kryzys, brakowało właściwie wszystkiego, „Tempo” notowało spektakularne sukcesy. Jakby na przekór deficytowi papieru, 23 marca ukazał się pierwszy numer sobotniego wydania gazety. Znacząco powiększał się bieżący serwis informacyjny przy jednocześnie znacząco wzbogaconej ofercie publicystycznej. 1 czerwca redaktorem naczelnym został Ryszard Niemiec, a zespół redakcyjny wyraźnie wzmocnili przyszli laureaci „Złotego Pióra” – Leszek Rafalski i Ireneusz Pawlik. Na łamach pojawiło się ponad stu nowych autorów. W listopadzie redakcja świętowała swoje 35-lecie.
***
6 stycznia w 40. rocznicę śmierci w Auschwitz w gazecie ukazało się przejmujące wspomnienie o Józefie Nojim autorstwa Jana Otałęgi.
***
„Świętą wojnę” nr 150, będącą zarazem pojedynkiem o Herbową Tarczę „Tempa”, wygrała Wisła 1-0 (gol Zdzisława Kapki). Kilka dni po meczu Ryszard Kołtun i Marek Latasiewicz tropili skandaliczne zdarzenia w obozie Cracovii: trener miał pobić kierownika drużyny.
***
24 stycznia, Zbigniew Dutkowski w cyklicznym felietonie „Bieg z przeszkodami” o zagranicznych wyjazdach polskich: „Nieznany był przed wyjazdem rozkład i terminarz meczów. Warunki finansowe omówione jedynie w zarysach i miejscowi „organizatorzy” usiłowali naszych okpić. Polakom odebrano paszporty i w ten sposób „miano w ręku”. Jacyś faceci wodzili naszych za nos i zwodzili obietnicami bez pokrycia, niemal wszystko trzeba im było „wyrywać z gardła”. Trudno to streścić; trzeba przeczytać! Żeby wreszcie zrozumieć, na jakie to przykrości wystawia ekipę niefrasobliwość w kontraktowaniu (?) wyjazdów i zgadzanie się w ciemno na wszystko, byle tylko… wyjechać.”
***
7 marca ukazał się numer 2500. Wśród wielu depesz z gratulacjami był telegram od przewodniczącego GKKFiS Mariana Renkego, który parę dni później odwiedził redakcję. Jubileusz obchodzono „Bez szampana”; taki tytuł nosił okolicznościowy tekst: (…) „pismo nasze nie stoi w miejscu, ale się rozwija. Kiedy taśmę montażową bielskiej fabryki opuszcza któryś tam z kolei tysięczny „maluch”, wydarzeniu temu towarzyszy niemal ogólnonarodowa feta. Nie jesteśmy aż tak pretensjonalni, by liczyć na podobną. Tym bardziej, że jak twierdzi minister Krasiński, „maluch” to towar luksusowy, służący tylko jednostkom. My zaś nastawiamy się na masowego odbiorcę. Gdyby każdy numer „Tempa” przemnożyć przez jego wielotysięczny nakład, to doszlibyśmy do kilkuset milionów egzemplarzy. Kudy więc „maluchowi” do nas!”.
***
Zwycięzcą Grand Prix Tempa został Tadeusz Wolniewicz z Międzyrzecza Wlkp. Spośród 14 finalistów konkursu okazał się najlepszym znawcą tematyki sportowej. W Opolu natomiast dziennikarze Krakowa zajęli dopiero 5. miejsce w 7. Halowych MP. Na pocieszenie Marek Latasiewicz odebrał nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju.
***
Przed piłkarską wiosną „Tempo” wydało „Vademecum kibica – Liga Polska”.
***
Głosami blisko 10 tys. czytelników została wybrana piłkarska „11 roku”. Nie mogło być inaczej – znaleźli się w niej wszyscy zawodnicy trzeciej drużyny hiszpańskiego Mundialu: Młynarczyk – Dziuba, Żmuda, Janas, Jałocha – Matysik, Kupcewicz, Buncol – Lato, Boniek, Smolarek.
***
17 marca wzorem piłkarskiego „Vademecum” ukazuje się kolejne wydanie specjalne „Tempa”: „Speedway ‘83”, a 23 marca w kioskach pojawia się pierwszy numer sobotni!
***
Od kwietnia ostatnie strony wydań poniedziałkowych wypełniały relacje z meczów angielskich lig piłkarskich. Kolumnę świetnie redagował Krzysztof Mrówka, a szczególną popularnością cieszyły jego prognozy meczów, objętych zakładami Totalizatora Sportowego.
***
Interesujące zagraniczne korespondencje przesyłali do „Tempa” m.in. Andrzej Puszkarzewicz z Finlandii oraz Nina Lengyel ze Szwajcarii, Brazylii i Monako. Tylko w kwietniu i maju redakcja miała swoich wysłanników na ME w zapasach (Budapeszt – Ryszard Kołtun), MŚ w hokeju (Monachium – Jan Frandofert), 36. Wyścigu Pokoju (Antoni Ślusarczyk), ME w boksie (Warna – Marek Latasiewicz), ME w judo (Paryż – Andrzej Domagalski), ME w koszykówce (Francja – Jan Otałęga).
***
O tym, że nie został jeszcze odwołany stan wojenny przypominał opublikowany 9 maja, przed startem Wyścigu Pokoju, apel kolarzy do sportowców wszystkich kontynentów: „Niech mocno zabrzmi głos – NIE dla broni jądrowej! Niech wszyscy ludzie skupią siły na urzeczywistnieniu hasła: TAK – dla zamrożenia nuklearnych arsenałów, dla rozbrojenia, dla pokoju, przyjaźni – w imię szczęścia ludzkości.”
***
1 czerwca doszło do bezprecedensowej zmiany na stanowiskach redaktorów naczelnych: dotychczas kierujący „Tempem” Edward Gretschel został przeniesiony do „Dziennika Polskiego”, natomiast szefostwo w „Tempie” objął do tej pory naczelny „DP” Ryszard Niemiec.
***
Po wyjeździe Wiesława Książka do USA autorami serwisu zdjęciowego byli Aleksandra Kluk i Ryszard Kubiczek.
***
9 lipca Ryszard Niemiec wystartował z „Pretekstami”, które zastąpiły dotychczasowe „Starty i falstarty”. W felietonie pod nowym tytułem niezmiennie w swoim pryncypialnym stylu wychłostał m.in. władze Polskiego Związku Bokserskiego, oskarżając je o pozorowane działania w bulwersującej sprawie sfingowanego meczu w ostatniej kolejce ligowej pomiędzy Olimpią Poznań i Górnikiem Knurów. Burzył się też na działaczy Widzewa, którzy na transfer Dariusza Dziekanowskiego z warszawskiej Gwardii wydali 21 mln zł, czyli równowartość 35 fiatów 125p. O trans(a)ferach pisał też w „Biegu z przeszkodami” Zbigniew Dutkowski.
***
Przed nowym sezonem piłkarskim w mig rozeszło się specjalne wydawnictwo „Liga Polska 83/84”. „Tempo” wprowadziło klasyfikację na najlepszego zawodnika, fundując statuetkę „Srebrnego Piłkarza”. Wcześniej para Kołtun – Latasiewicz relacjonowała euforię w Lublinie po awansie do I ligi Motoru oraz rozczarowanie po degradacji Stali w Mielcu, gdzie pracownicy tamtejszych zakładów PZL sprzeciwiali się obowiązkowemu oskładkowaniu ich płac na rzecz zakładowego klubu.
***
Fatalna sytuacja gospodarcza w kraju coraz wyraźniej odbijała się na kondycji rodzimego sportu. Kryzys dotykał boksu, piłki nożnej, hokeja, lekkoatletyki, sportu akademickiego. Publikacje oraz redakcyjne akcje wskazywały na konieczne – choć sytuacja beznadziejna – działania naprawcze. Do debat organizowanych w ciągu całego roku zapraszani byli najwybitniejsi sportowcy i trenerzy. M.in. 27 lipca w „Ringu Tempa” głos zabierali arcymistrzowie pięści: Zbigniew Pietrzykowski, Leszek Drogosz, Jerzy Rybicki, Lucjan Trela.
***
Od sierpnia do pracy został przywrócony Wojciech Olszówka. Zespół zasilił także Marek Bartosik.
***
Wśród nowych felietonistów pojawiają się Jacek Żemantowski („Ze stołecznych boisk i salonów”) oraz Wojciech Lipoński („Dictum acerbum”).
***
W numerach wrześniowych i październikowych publikowano cykl artykułów i debat, poświęconych kryzysowej sytuacji w krakowskim futbolu pod hasłem „Anatomia regresu”.
***
23 listopada w Meczu 35-lecia „Tempa” piłkarskie gwiazdy Łodzi pokonały zespół Krakowa 4-2. Dochód z wydarzenia, które było jednym z punktów jubileuszowych obchodów pisma, został przeznaczony na fundusz odnowy zabytków Krakowa oraz na Pomnik Matki Polki w Łodzi.
***
Jubileuszowi „Tempa” w dużej części poświęcone zostało wydanie z 24 listopada. Do redakcji napłynęły liczne depesze od partyjnych notabli, ale także od wielu czytelników. W Domu Sportu odbyła się okolicznościowa sesja popularno-naukowa, dla najdłużej związanych z redakcją przygotowano odznaczenia. Powołano też Radę Programową gazety z przewodniczącym prof. UJ Władysławem Kwaśniewiczem, który publicznie wyznał, że marzy mu się „Tempo” literackie. Jeden z najmłodszych stażem w „Tempie” Leszek Rafalski przypomniał na łamach początki pisma: „9 III to nie Mikołaj, ale w tym dniu w 1948 r. czytelnicy „Echa Krakowa” otrzymali od redakcji prezent w postaci 4-stronicowego dodatku piłkarskiego. Dodatek firmowany był jako Tygodniowy Przegląd Sportowy „Piłkarz”. Pierwszy numer wielką czcionką oznajmiał: „Za tydzień rusza I liga”. A dalej ten tytuł wspierały następne: „Krakowskie drużyny wierzą w swe siły”, „W obozie Wisły optymizm”, „Cracovia chce nawiązać do pięknej przeszłości”, „Czeski trener oszlifuje formę Garbarni”, „Tarnovia chce zadomowić się w I lidze”.
***
Jak zwykle w wydaniach świątecznym i noworocznym nie brakowało interesującej lektury. Prawdziwym hitem była rozmowa z Zico. Wywiad z brazylijskim piłkarzem przeprowadził… Zbigniew Boniek. Smakowitym deserem była „Sportowa szopka” Bruno Miecugowa. Natomiast Ryszard Niemiec ogłosił „Czarną listę”, nad którą patronat honorowy objął Janusz Atlas. Antybohaterami ’83 zostali biegacze-włamywacze - Ryszardowie Podlas i Wichrowski, którzy podczas lekkoatletycznych MŚ w Helsinkach „połakomili się na kilka par obuwia”…
Opr. Marek Latasiewicz