Spójnia Osiek-Zimnodół - Skawinka Skawina 4-0 (0-0)
1-0 Kasprzyk 53
2-0 Tukaj 58 (karny)
3-0 Czarnota 73
4-0 Szewczyk 85
Sędziował Mariusz Bocoń z Żabna. Żółte kartki: Morawa, Oczoś. Widzów 150.
SPÓJNIA: Kubiczek – Gocyk, Kordaszewski, D. Glanowski, Ziarno – Porębski (73 Czarnota), Michał Mróz, Bereta (80 Jakubowski), Rzeźniczek (75 Marcin Mróz) – Kasprzyk (84 Szewczyk), Tukaj.
SKAWINKA: Sambrorski – Pawełczak (80 Gałuszka), Sałek, Curzydło, Morawa – Mizera, K. Nazim (48 Krasuski), Grabowski, Sekuła - P. Nazim, Oczoś (73 Wilkołek).
Wynik meczu otworzył Kasprzyk, nie tylko popisując się strzałem z wolnego, ale także rehabilitując się za trzy zmarnowane pozycje w pierwszej części. Później faulowany był Kordaszewski, więc sędzia wskazał „na wapno”, które pewnie na gola zamienił Daniel Tukaj.
Trzecia bramka była wynikiem uderzenia z dość ostrego kąta, a wynik meczu ustalił Szewczyk, trafiając do siatki po kornerze.
Po raz kolejny młoda drużyna Skawinki zasłużyła na słowa uznania, ale przez błędy młodości przegrała zbyt wysoko.
kamil