Wróblowianka Wróblowice - MKS Trzebinia/Siersza 0-7 (0-3)
0-1 Hałat 2
0-2 Rogalski 15
0-3 Wojdyła 16
0-4 Rogalski 60
0-5 Drobniak 67
0-6 Wojdyła 80
0-7 Rogalski 81
Sędziował Paweł Kupczak z Nowego Sącza. Żółte kartki: Cieszyński, Gawlik. Czerwona kartka - Bubetty (10, faul ratunkowy). Widzów 130.
WRÓBLOWIANKA: Bubetty - Krzeszowiak, Sane Karamo, M. Grzesiak, Golonek - Mielec (46 Lubański), Pape Drame, Mikołajczyk (69 Larin-Alabi), T. Grzesiak - Mączeński (46 Kijowski), Gawlik.
MKS: Wilk - T. Szczepanik (769 Ołownia), Kalinowski, Cieszyński, P. Szczepanik - Czyszczoń, Wojdyła, Lickiewicz (67 Pająk), Hałat (69 Czech) - Jędrzejczyk (61 Drobniak), Rogalski.
Wróblowianka w kilku wiosennych meczach traciła pechowo punkty po niezłej grze, stąd mało kto się spodziewał, że może doznać tak sromotnej porażki. Tak wysoki rezultat nie jest rekordem tego sezonu w V lidze małopolsko-wadowickiej, a jedynie wyrównaniem, bowiem w pierwszej kolejce Skawinka przegrała z Orłem Piaski Wielkie także 0-7.
W 10 minucie bramkarz miejscowych akcją ratunkową powstrzymał Lickiewicza i musiał opuścił murawę po czerwonej kartce. Wróblowianka nie miała na ławce rezerwowego golkipera, stąd między słupkami musiał stanąć gracz z pola - Maciej Golonek. I co ciekawe - od razu obronił rzut karny egzekwowany przez Cieszyńskiego. Później na murawie dominowali goście, ale przecież nie mogło być w tej sytuacji inaczej.
(GA)