Borek Kraków - Bronowianka Kraków 3-0 (2-0)
1-0 Nowak 15
2-0 Dutka 33
3-0 Nowak 90
Sędziowali: Grzegorz Malada - Mariusz Kucia i Łukasz Chowaniec (Kraków). Żółta kartka - Boczarski. Czerwona kartka: Calik (70, za faul). Widzów 100.
BOREK: Macheta – Zawora, Tyrpuła, Szopa, Anton (67 M. Pachacz) – Boczarski (46 K. Pachacz), Józkowicz, Nowak, Mitka – Dąbrowski (82 Schenk), Dutka (75 Dutka).
BRONOWIANKA: Mrowiec – Walczak (82 Łaboda), Jóźwik, Leśniewicz (85 Kowalówka), Skwarczeński – Calik, Góral, Socha (80 Wroński), Lutak – Kowalczyk, Gilski.
Borek zaatakował od początku i już po 10 minutach mógł prowadzić różnicą trzech goli. W 6 minucie strzał Dutki głową z linii bramkowej wybijał jeden z obrońców Bronowianki, a chwilę później napastnik gospodarzy zmarnował sytuację sam na sam. Trzy minuty później świetnie wrzucał Mitka, Nowak uderzał głową, ale nad spojeniem słupka z poprzeczką. Po kwadransie gry zrehabilitował się Nowak. Znalazł się sam przed Mrowcem, sprytnie przerzucił piłkę nad golkiperem z Bronowic i otworzył wynik strzelając głową do pustej bramki.
W 33 minucie było już 2-0. Dutka wyprzedził obrońców gości, minął bramkarza i z ostrego kąta zdobył gola dla Borku. Napastnik ten mógł jeszcze przed przerwą wpisać się na listę strzelców, ale w 45 min w sobie tylko wiadomy sposób nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Mrowcem.
Druga połowa była równie jednostronnym widowiskiem, ale borkowianie już nie stwarzali tak wielu sytuacji. Gospodarze bezapelacyjnie panowali na boisku, a Bronowianka tylko raz zagroziła bramce Borku - w 65 minucie po strzale Sochy piłkę obronił jednak Macheta. Na domiar złego od 70 minuty goście grali w dziesięciu, bo czerwoną kartkę ujrzał Calik, który nieprzepisowo powstrzymywał wychodzącego na czystą pozycję Dutkę.
Borek trzecie trafienie zaliczył w ostatniej minucie. Z prawej strony dośrodkowywał Zawora, a Nowak strzałem głową zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu.
Michał Piszczek/ksborek.pl