Garbarz Zembrzyce - Spójnia Osiek-Zimnodół 0-0
Sędziowali: Grzegorz Przybylski - Mateusz Ślizowski, Tomasz Dusik (wszyscy z Krakowa). Żółte kartki: Jurasz - D. Glanowski, Ziarno. Widzów 120.
GARBARZ: Kaźmierczak - Szmalcel, Elżbieciak, Kudzia, Ł. Puda - Nawrocki (67 Talaga), Pieczara, Jurasz (90+2 Kotlarczyk), Pęczek - Żmudka (87 Gaździcki), S. Puda (76 Krawczyk).
SPÓJNIA: Dziedzic - D. Glanowski, Ziarno, Kordaszewski, Gocyk - Bereta (81 Nowak), Michał Mróz (76 Marcin Mróz), Rzeźniczek, Kasprzyk, Czarnota (68 Porębski) - Tukaj.
Garbarz wprawdzie tylko zremisował ze Spójnią, ale ten punkt - po porażce MKS Trzebinia/Siersza z Borkiem w Krakowie - pozwolił zespołowi z Zembrzyc awansować na czoło ligowej tabeli (lepszy bilans bezpośrednich spotkań).
Spójnia zaskoczyła miejscowych odważną grą i mogła po pierwszej połowie prowadzić. Najlepszej okazji nie wykorzystał w początkowych minutach Daniel Tukaj trafiając futbolówką w słupek. Po zmianie stron pod obiema bramkami było gorąco i w zasadzie do końca wynik był sprawą otwartą. Ostatecznie padł remis, z którego żadna z drużyn nie jest zadowolona. Garbarz śrubuje rekord i w sobotę był to szesnasty mecz bez porażki podopiecznych Zdzisława Janika.
(s)