Skawinka Skawina - Niwa Nowa Wieś 0-1 (0-0)
0-1 Kajor 87
Sędziował Bartłomiej Serafin z Nowego Sącza. Żółte kartki: Curzydło, K. Nazim, Pietraszek, P. Nazim, Sekuła - P. Tlałka, Bączek. Widzów 80.
SKAWINKA: Guziewicz - Pawełczak, Pietraszek, Curzydło, Mrowiec - Sikora (85 P. Nazim), K. Nazim, Mizera, Sekuła, Grabowski - Krasuski (83 Meus).
NIWA: Felsch - Chwierut, Góral, Stawowczyk (67 Naglik) - Ozimina (46 Kajor), Swarzyński, P. Tlałka, Bączek, Ryłko - Dubiel, Piskorek (65 Merta, 89 Pawlusiak).
Nie tak dawno piłkarze z Nowej Wsi męczyli się z niedocenianym Tramwajem, a teraz mieli kłopoty ze Skawinką. W obu przypadkach wygrali po 1-0 strzelając bramki w końcówkach.
W Skawinie goście ruszyli do ataku od pierwszego gwizdka arbitra - w trzeciej minucie arbiter nie uznał im gola (nieprawidłowy atak na bramkarzu), a po chwili Piskorek zmarnował wyśmienitą okazję. Później przyjezdni grali nerwowo i za bardzo chcieli objąć prowadzenie, co długo się nie udawało. Tymczasem Skawinka poczynała sobie całkiem nieźle i stworzyła trzy świetne sytuacje. Raz nie popisał się Krasuski (w sytuacji jeden na jeden nie trafił w bramkę), a później klasę pokazał bramkarz Felsch po uderzeniach Curzydły i K. Nazima.
Po zmianie stron Niwa zaatakowała i miała więcej z gry, a efektem tego był strzał słupek Piskorka. Jedynego gola strzelił na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem Kajor, który - tak się wydawało - chciał dośrodkować, a tymczasem mocno podkręcona futbolówka przelobowała Guziewicza.
st