Skawa Wadowice - Orzeł Piaski Wielkie 1-2 (0-0)
0-1 Ciepły 73
0-2 Załęga 80
1-2 K. Targosz 84
Sędziował Dariusz Feliksik z Chrzanowa. Żółta kartki: Krzystań, Bzduła – Guzik, Bieńkowski Widzów 200.
SKAWA: Gawlik – Bzduła, P. Dyrcz, Gaudyn, K. Targosz – Skawina, Pomietło (67 Krzystań), Pawlik (75 Barcik), Węgrzyn – Góra (85 Curzydło), Miarka (65 K. Dyrcz)
ORZEŁ: Szymacha – M. Bieńkowski, Załęga, Ciepły, T. Targosz – Juraszek, Mróz, Wajda, J. Guzik – Kwaśniak, Łabuś (58 Adamczyk).
Outsider długo stawiał opór faworyzowanym gościom, ale wadowiccy piłkarze nie zauważyli, że przyjezdni dobrze rozgrywali stałe fragmenty gry i właśnie po nich zgarnęli pełną pulę. Wystarczyły dwa dośrodkowania z rzutów rożnych i wzięli wszystko.
– Tak wyszło, że gole strzeliliśmy po stałych fragmentach gry, ale z przebiegu spotkania nasze zwycięstwo nie było zagrożone, a okazji bramkowych mieliśmy sporo. Niepotrzebnie pozwoliliśmy sobie strzelić gola, fundując sobie trochę nerwów w końcówce pojedynku – ocenił Marek Holocher, trener Orła.
mateo