Garbarz Zembrzyce - Borek Kraków 1-1 (1-1)
0-1 Dutka 26
1-1 Kudzia 30
Sędziował Łukasz Korczyk z Oświęcimia. Żółte kartki: Elżbieciak - Dutka, Boczarski. Widzów 70.
GARBARZ: Kaźmierczak - Szmalcel, Elżbieciak, Kudzia, Ł. Puda - Pęczek, Nawrocki (81 Pieczara), Jurasz, K. Żmudka (90 G. Talaga) - Krawczyk (75 Kotlarczyk), S. Puda.
BOREK: Macheta - Anton, Boczarski, Szopa, Zawora - Tyrpuła, Kupiec, Mitka, Józkowicz (82 Gawron) - Nowak (78 Włodarczyk), Dutka.
Drużyny uzyskały identyczny rezultat jak w pierwsze rundzie, ale nie zadowolił nikogo. Garbarz w przypadku wygranej pewnie usadowiłby się bowiem na drugim miejscu, natomiast Borek dogoniłby Orła i Halniaka. Remis oznacza stratę przez zespoły po dwa cenne punkty.
Po okresie dobrej gry Borek objął prowadzenie; Dutka w pojedynku jeden na jeden z Kaźmierczakiem okazał się lepszy. Miejscowi błyskawicznie wyrównali po stałym fragmencie gry. Po rzucie rożnym powstało zamieszanie w polu karnym, a ponieważ nikt z gości nie potrafił wybić futbolówki, to stoper Kudzia mocno strzelił.
Borek rozegrał niezłe spotkanie i długimi okresami miał przewagę. Niewiele jednak z niej wynikało, bowiem w decydujących momentach brakowało wykończenia. Być może druga bramka dla podopiecznych Marcina Gędłka pozwoliłaby im na uspokojenie gry i polepszenie skuteczności. Tak się nie stało i w tej sytuacji zawodnikom obu zespołów należy podziękować za ambitną walkę na ciężkiej murawie.
W Borku zagrali nowi piłkarze: Artur Boczarski z Sokoła Sieniawa, Mateusz Gawron z Przeboju Wolbrom i wychowanek krakowskiej Wisły Kamil Mitka, który jesienią bronił barw Tura Turek.
(gst)