Alwernia - Szreniawa Nowy Wiśnicz 0-0
ALWERNIA: Chuderski (Kromka) - Sawczuk, Dukała, Nahle, Senderski - J. Cecuga, Jajko, Kapcrzak, Baster - Sabura, testowany oraz Kuć, Pater, Knapik, testowany 2, testowany 3, testowany 4.
SZRENIAWA: Brzeziański – Jagła, Pasionek, Ruchałowski, Obierak – Tarasek, Tabak, Goryczko, Pietras – Suchan, Motak oraz Sowiński, Madoń, Michalec, Faryński, Stokłosa, Buras, Calik, Fielek, Kiwacki, Dzieński.
Powiedzieli po meczu:
Dariusz Siekliński, trener Szreniawy: - Jestem zadowolony z przygotowania motorycznego moich zawodników na tym etapie przygotowań, chłopaki prezentują się pod tym względem coraz lepiej. Wchodzimy powoli w ostatnią fazę okresu przygotowawczego. Wszystkie sparingi rozgrywamy z teoretycznie mocniejszymi przeciwnikami i na ich tle prezentujemy się dobrze, powoli krystalizuje się skład. Moi zawodnicy w kolejnych grach kontrolnych będą spędzać na boisku coraz więcej czasu. Dziś wszyscy grali po połowie meczu, a już w następnym meczu będą grali około 70minut.
Marcin Gędłek: - Sytuacja w klubie sprawia że, ciężko nam ściągać uznane nazwiska, więc nasza polityka transferowa opiera się na sprowadzaniu młodych i perspektywicznych zawodników chcących się ograć i wypromować. Dziś z niezłej strony pokazali się Kacprzak i Sabura, których chcemy pozyskać. Pozostali testowani też pokazali się z dobrej strony i będziemy się im nadal przyglądać, żeby ocenić ich przydatność do zespołu. Graliśmy dziś z mocnym przeciwnikiem, szczególnie w I połowie mogliśmy obserwować efektowne widowisko, toczone w szybkim tempie na dobrym poziomie. Obyło się bez kontuzji, choć w drugiej połowie warunki ze względu na obfite opady śniegu były trudne.
MAKI, ADI
Aktualizacja 23:12