- To był mecz Piotra Wajdy, który rozdzielał piłki, dogrywał i strzelał. Zdobył dwa gole, a przy pozostałych asystował. Szczególnej urody było uderzenie z wolnego, a że to potrafi pokazał w poprzednich spotkaniach. Do momentu strzelenia pierwszej bramki mieliśmy przewagę, ale przed szesnastką ataki się kończyły. Grę uspokoiło pierwsze trafienie; uderzył Wajda, a Michał Bieńkowski zdążył z dobitką. Jedyny moment, kiedy poczuliśmy zagrożenie miał miejsce po wyrównującym golu. Szybko jednak odpowiedzieliśmy bramką, a po chwili trzecią i mogliśmy spokojnie kontrolować wydarzenia - podsumował trener Orła, Marek Holocher.
Jordan Sum Zakliczyn - Orzeł Piaski Wielkie 2-5 (0-2)
0-1 M. Bieńkowski 29
0-2 Łabuś 45
1-2 Panuś 60
1-3 Wajda 62
1-4 Juraszek 72
1-5 Wajda 78
2-5 Ślusarczyk 90+3
Sędziował Łukasz Korczyk z Oświęcimia. Żółte kartki: Bała, Brak, Gaca - Targosz. Widzów 100 (w tym ok. 20 z Krakowa).
JORDAN: K. Burkat – Gaca (67 Surówka), M. Sikora, Stanula, Kosałka (51 Ślusarczyk) – Małota, Brak, Bała, Ptasiński (59 Tyczyński) – Rozwadowski (90 Piotrowski), Panuś.
ORZEŁ: Szymacha – S. Guzik, Juraszek, Załęga, Targosz – M. Bieńkowski (88 P. Bieńkowski), Mróz, Wajda, Adamczyk – Kwaśniak (79 Poręba), Łabuś (73 Petho).
(AG)