Słomniczanka przegrała z Chełmkiem 1-2 i nie boli tak bardzo porażka, a postawa rozjemców. Kierownictwo i piłkarze ze Słomnik po kolejnym meczu mają pretensje do arbitrów. Jak czytamy na oficjalnej stronie, pierwszą połowę sędzia zakończył w 41 minucie i 12 sekundzie! Nie było - ich zdaniem - faulu, po którym Styczeń otrzymał czerwoną kartkę. Nie zgadzają się ponadto ze stwierdzeniami rozjemcy (dotyczącymi m.in. wypowiedzi szkoleniowca) wpisanymi do protokołu. Zapewne sprawą zajmie się Wydział Gier MZPN.
Gospodarze, choć zagrali w mocno osłabionym składzie, zaprezentowali się całkiem nieźle. Z powodu kontuzji nie wystąpili: Konieczny, Oleksiak, Zawistowski i Zagrodzki, Drożniak, a za kartki pauzował Jaworski. Podopieczni trenera Leszka Janiczaka mieli więcej z gry i stwarzali sytuacje, lecz fatalnie pudłowali. Z kolei goście strzelili gole po stałych fragmentach gry i prostych błędach.
– Gdyby trzecią bramkę zdobył Kustra, uniknęlibyśmy nerwowej końcówki – powiedział Jacek Dobrowolski, trener Chełmka. – Wiedziałem, że przyjdzie nam zagrać na trudnym boisku, więc kadrę dopasowałem do panujących warunków.
Słomniczanka Słomniki - UKS KS Chełmek 1-2 (0-2)
0-1 Adamczyk 19
0-2 Kuczek 36 (samob.)
1-2 Kuczek 80
Sędziował Stanisław Święch (Myślenice). Żółta kartki: Salamon, Styczeń, Kwiatkowski - Kumanek, Musiał. Czerwone kartki: Styczeń (89, faul), Grzywacz (po meczu). Widzów 80.
SŁOMNICZANKA: Niedźwiedź - Tochowicz, Kuczek, Styczeń, Wierzbiński - Zaranek, Kura, Szwagrzyk (72 Grzywacz), Salamon - Kwiatkowski- Trzeciakiewicz (82 Łakomy).
CHEŁMEK: Żołneczko – Tomsia, B. Chylaszek, Wójcik, Kumanek – Bąk (80 Dobrowolski), Kulig, Jałowy (55 Musiał), Adamczyk (70 Kłapacz) – Górski (65 Kustra), Łukaszka.
M