MKS nie tylko nie wykorzystał szansy na "odskoczenie" Garbarzowi do 9 punktów, ale doznał pierwszej porażki na własnym boisku. W 6 minucie goście powinni objąć prowadzenie. Krawczyk będąc na siódmym metrze nie uderzył czysto piłki, która po nodze obrońcy wyszła na rzut różny. Po tej akcji do głosu doszli miejscowi. W 16 minucie Wojdyła mocno uderzył na bramkę Kaźmierczaka, ten wybił futbolówkę wprost pod nogi Drobniaka, który mając przed sobą pusta bramkę fatalnie przestrzelił. W 25 minucie Jędrzejczyk wrzucał piłkę z autu, ta przeszła przez pole karne, a będący znowu w fenomenalnej sytuacji Drobniak nie trafił w piłkę na 11 metrze. Na 10 minut przed przerwą Jędrzejczyk minął obrońcę i huknął z 17 metrów, ale ponownie Kaźmierczak popisał się skuteczna interwencją.

Szymon Jędrzejczyk - kapitan Trzebini - walczył na każdym kawałku boiska (żółto-czarna koszulka). Fot. JR
Po przerwie wciąż lider atakował, a Garbarz pewnie się bronił i czekał na możliwość przeprowadzenia kontrataku. Udało się to w 66 minucie. Jurasz zagrał za plecy obrońcy do Krawczyka, który wypatrzył osamotnionego Sławomira Pudę, a ten jak przystało na rasowego napastnika pokonał Wilka. Do końca spotkania Trzebinia atakowała, a Garbarz całą drużyną bronił się co sił. Po końcowym gwizdku wśród gości wybuchła radość, bo zwiększyła się szansa na dogonienie lidera.
MKS Trzebinia-Siersza - Garbarz Zembrzyce 0-1 (0-0)
0-1 S. Puda 66
Sędziowali: Michał Górka - Grzegorz Świerczek, Paweł Marszałek (Tarnów). Żółta kartka - Pieczara. Widzów 150.
TRZEBINIA: Wilk - P. Szczepanik, Czyszczoń, Kalinowski, Czech (71 Hałat) - T. Szczepanik, Lickiewicz, Rolka, Drobniak (82 Mendela) - Jędrzejczyk (71 Rogalski), Wojdyła
GARBARZ: Kaźmierczak - Szmalcel, Ł. Puda , Kudzia, Elżbieciak - Nawrocki (82 Talaga), Żmudka, Pieczara, Jurasz (73 Gadzicki) - S. Puda (90 Głuszek), Krawczyk (90 Gajewski).
(JR)