Piłkarze V-ligowego Orła Piaski Wielkie rozegrali w sobotę - na sztucznej trawie boiska Nadwiślanu - kolejny mecz kontrolny. Tym razem rywal był wymagający - IV-ligowy Lubań Maniowy.
- To był ciekawy sprawdzian, bowiem obie drużyny walczyły, dużo grały piłką i stwarzały sytuacje - podsumował trener Orła, Marek Holocher.
Szczegónej urody był gol dla Lubania w wykonaniu Rafała Waksmundzkiego. W polu karnym wymanewrował obrońców, następnie minął bramkarza i skierował piłkę do siatki z... linii końcowej. Takich bramek na co dzień się nie ogląda. Orzeł stracił remis w ostatnich minutach; rzut karny obronił wprawdzie Szymacha, ale wobec dobitki był bezradny.
Orzeł Piaski Wielkie - Lubań Maniowy 2-3 (0-0)
Bramki: J. Guzik, samob. - Wolak samob., Waksmundzki, Kurnyta
ORZEŁ: Szymacha - Wolak, Juraszek, Załęga, P. Bieńkowski (46 Ciepły) - Adamczyk, Wajda, Mróz, Petho (46 J. Guzik) - Kwaśniak, Łabuś oraz Wątor, M. Bieńkowski, testowany.
AnGo