W pierwszym sparingu w zimowej przerwie V-ligowa Bronowianka wygrała w Krakowie na sztucznym boisku SMS-u z Halniakiem Maków Podhalański 3-2. W Bronowicach przyjęto ten wynik z dużą nadzieją, bo ostatnio dobrych wieści dla piłkarzy było w klubie mało...
Bronowianka Kraków - Halniak Maków Podhalański 3-2 (0-1)
Bramki dla Bronowianki: Socha 2, Lisowski 1
Bronowianka: Wiecheta - Zygmunt, Calik, Białko, Lipiński (Kowalczyk) - Osowski (Terlikowski), Góral, Małodobry (Socha), Nawrocki - Równiatka (Lisowski), Jóźwik (Leśniewicz) oraz Podsiadło.
Z Bronowianką pożegnała się spora grupa piłkarzy, którzy decydowali o obliczu gry zespołu jesienią: (bracia Kubikowie, Kolański, Wątor, Kuczaj, Piwowarski, Warczak), frekwencja na treningach nie zawsze była zadowalająca, ale w pierwszym sparingu bronowiczanie mogliby wystawić nawet dwie jedenastki. Do zespołu seniorów odważnie wchodzą juniorzy - Piotr Socha zdobył nawet dwie bramki. Pojawiły się też nowe twarze, czy zagrają rzeczywiście wiosną w Bronowicach jeszcze nie wiadomo.
st