Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Archiwum > Małopolska 2010/2011 > Seniorzy > V liga (Kraków-Wadowice)
Bronowianka - Garbarz: jeden cios2010-09-08 21:12:00

Bronowianka Kraków - Garbarz Zembrzyce 0-1 (0-0)

0-1 Pęczek 75

Sędziowali Paweł Kupczak oraz Konrad Kolak i Jakub Kupczak. Żółte kartki: Krauz, Kuczaj, Białko, Lisowski, Jóźwik - Puda. Widzów 80.
BRONOWIANKA: Wiecheta - Wątor, A. Kubik(70 Wójcikowski), Białko, Walczak (55 Piwowarski) - Kuczaj (52 Jóźwik), Skwarczeński (65 Lisowski), Małodobry, Krauz - Zegarek, Kolański.
GARBARZ: Kaźmierczak - Puda, Elżbieciak, Kudzia, Szmalcel - Pęczek, Jurasz (85 Pieczara), Gaździcki, Żmudka - Kowalczyk, Kotlarczyk (65 Talaga).

 

Pierwsza połowa meczu wyrównana, a zaczęła się obiecującym akcentem - w 4 min Gaździcki z 18 metrów trafił w poprzeczkę. Następne minuty przyniosły wyrównaną walkę i wreszcie w 26 min Zegarek przeprowadził rajd prawą stroną, dośrodkował w pole karne, tam strzał Kolańskiego zablokował obrońca.

W 30 min po dośrodkowanie z rzutu wolnego, Kudzia główkował, Wiecheta z trudem wybił piłkę na róg. W 38 min zabawa Skawrczeńskiego z piłką w polu karnym mogła mieć złe skutki, rywale zabrali mu futbolówkę, ale po strzale Jurasza piłka poszybowała wysoko nad poprzeczkę.
W 43 min po ostrym strzale Małodobrego z 20 metrów piłka zmierzała w róg bramki, w ostatniej chwili jej lot przeciął jeden z gości i wybił ją na rzut rożny.

W 55 min po dośrodkowaniu Kolańskiego Zegarek główkował, Kaźmierczak sobie poradził. Gra toczyła się przy wyraźnej przewadze Bronowianki, Garbarz chciał kontrować i właśnie goście zadali decydujący cios, przy którym nie bez winy był bramkarz gospodarzy. Źle ocenił długie dośrodkowanie, wyszedł do piłki, potem się cofał, ale źle ustawiony nie był w stanie właściwie interweniować przy w sumie lekkim strzale Pęczka. Bronowianka mogła jeszcze wyrównać - w 89 min szansę miał Kolański, znów został jednak zablokowany.




WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty