Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > Wiadomości
KOSZYKÓWKA. Zwycięstwo w Rydze w ostatniej sekundzie2026-02-27 22:25:00

Reprezentacja Polski koszykarzy pokonała w Rydze Łotwę 84:82 w kwalifikacjach do MŚ 2027. Biało-Czerwoni zapewnili sobie zwycięstwo w... ostatniej sekundzie rzutem Jordana Loyda na z pkt.


Łotwa - Polska 82:84 (23:21, 25:21, 14:24, 20:18)

ŁOTWA: Arturs Strautins 27 (3x3), Rihards Lomazs 19 (3x3), Marcis Steinbergs 16 (4x3), Kristers Zoriks 8, Toms Skuja 6, Mareks Mejeris 3, Karlis Silins 3, Roberts Blumbergs 0, Klavs Cavars 0, Kristaps Kilps 0, Arturs Kurucs 0. Trener Sito Alonso.

POLSKA: Jordan Loyd 37 (7x3), Mateusz Ponitka 27 (3x3), Jarosław Zyskowski 6, Dominik Olejniczak 6 (12 zb.), Andrzej Pluta 2, Michał Sokołowski 2, Jakub Urbaniak 2, Mikołaj Witliński 2, Tomasz Gielo 0, Kamil Łączyński 0, Przemysław Żołnierewicz 0, Jakub Garbacz 0. Trener Igor Milicic.


Biało-Czerwoni świetnie weszli w to spotkanie, prowadzili 6:0. Gospodarze zniwelowali stratę i po 10 minutach było 23:21. W II kwarcie gospodarze uzyskali przewagę, która urosła nawet do 10 pkt. Dzięki rzutom Loyda do przerwy było 48:42. Trzecia ćwiartka była znakomita dla naszego zespołu, z minut 6 wyszliśmy na plus 4 (66:62 po 30 minutach). W IV kwarcie po rzucie Ponitki mieliśmy nawet 7 pkt przewagi. Łotysze się nie poddawali i wykorzystali chwilową niemoc naszej drużyny. Na około minutę przed końcem po rzutach wolnych Strautinsa był już remis. Ponitka trafił dwa wolne i prowadziliśmy 81:79, ale na 3.7 sekundy przed końcem Strautins akcją 2+1 wyprowadził swój zespół na prowadzenie 82:81. W ostatniej akcji piłkę dostał Loyd, trafił z dystansu i wygraliśmy ten mecz 84:82!


W niedzielę w Gdyni mecz rewanżowy z Łotwą (godz. 20:30).


Powiedzieli na konferencji prasowej

Jordan Loyd, zawodnik reprezentacji Polski: - Jestem bardzo szczęśliwy, że tutaj jestem, to błogosławieństwo. W pewnym momencie zagraliśmy niedbale, są więc rzeczy, które musimy poprawić przed niedzielnym meczem. Wszyscy zagrali jednak niesamowicie. W drugiej połowie nie pozwoliliśmy rywalom na rzuty z dystansu, co jest dużym osiągnięciem. Nie patrzmy tylko w statystyki - każdy dał z siebie 1000 procent. Cieszę się ze zwycięstwa. Prawdę mówiąc nie pamiętam, czy kiedyś rzuciłem zwycięską trójką z kończącym się czasem. Robię się jednak stary, więc może nie pamiętam dokładnie (śmiech). Jako dzieciak trafiłem coś takiego z połowy, ale to wszystko. To było ekscytujące przeżycie, trafić taki rzut.


Igor Milicić, trener reprezentacji Polski: - Ten mecz mógł się zakończyć szczęśliwie dla obu drużyn. Przez 40 minut mocno pracowaliśmy po to, aby być w sytuacji, która umożliwi nam zwycięstwo. W pierwszej połowie daliśmy Łotyszom za dużo rzutów z dystansu. W drugiej połowie trochę to poprawiliśmy. Więc z 10 trójek w pierwszej połowie, w drugiej rywale rzucili już tylko dwie. Kontrolowaliśmy ten mecz także dzięki zbiórkom. Przywozimy do Polski duże zwycięstwo, jesteśmy szczęśliwi. Wiemy jednak, że praca nie została jeszcze zakończona.


Rihards Lomazs, zawodnik reprezentacji Łotwy: - Czasami się wygrywa, czasami przegrywa. Na pewno nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu, ale zagraliśmy solidnie. Daliśmy z siebie sporo wysiłku, z czego jestem dumny. Byliśmy trzy sekundy od zwycięstwa. W niedzielę czeka nas kolejne starcie. Jestem szczęśliwy, że walczyliśmy i odpowiedzieliśmy rywalom.


Sito Alonso, trener reprezentacji Łotwy: - Jestem dumny z mojej drużyny. Przez pierwsze 20 minut byli dużo lepsi od rywali, dużo lepsi również jeśli weźmiemy pod uwagę dwa pierwsze mecze w poprzednim okienku. W drugiej połowie graliśmy trochę za miękko. Mieliśmy też problemy z faulami. Mimo tego wygrywaliśmy punktem w końcówce. Loyd zdobył 37 punktów, trafił niesamowity ostatni rzut. Musimy myśleć bardziej pozytywnie. Za dwa dni mamy kolejny mecz, pojawiają się nowi gracze, poprawiamy naszą formę. Musimy walczyć i być dumni z drużyny narodowej.


W drugim meczu grupy F: Austria - Holandia 71:81

Kolejność: 1. Polska 6 pkt (3/0), 2. Holandia 5 (2/1), 3. Łotwa 4 (1/2), 4. Austria 3 (0/3).


pzkosz.pl (wk), st





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty