Po dramatycznym meczu Polska pokonała Argentynę 3-2 i awansowała do najlepszej czwórki turnieju finałowego Ligi Światowej siatkarzy w Gdańsku.
Biało-czerwoni musieli wygrać z mającymi już zapewnione 1. miejsce w grupie rywalami, a ci - trzeba przyznać - im to zadanie ułatwili. Nasi przeciwnicy przez większość spotkania grali w rezerwowym składzie, oszczędzając siły na sobotni półfinał z Brazylią.
W I secie, gdy Argentyńczycy grali w mocnym zestawieniu, polski zespół nie miał zbyt wiele do powiedzenia. Później, gdy pojawili się rezerwowi, biało-czerwoni przejęli inicjatywę i wygrali dwa sety. W IV partii przegrywali 10-16, ale odrobili stratę, objęli prowadzenie 18-17, lecz końcówka należała do Latynosów. W tie-breaku było już 4-7, ale w porę podopieczni trenera Anastasiego przebudzili się do walki. Wyrównali (trzy bloki Nowakowskiego) i uzyskali przewagę 11-8. Pod koniec kapitalnie atakował Kurek i set zakończył się naszą wygraną.
Polska - Argentyna 3-2 (18-25, 25-22, 25-20, 24-26, 15-13)
POLSKA: Nowakowski, Kosok, Kurek, Jarosz, Ruciak, Żygadło, Ignaczak (L), Woicki, Możdżonek, Gruszka
ARGENTYNA: Arroyo, Scholtis, Conte, Quiroga, Sole, De Cecco, Gonzalez (L), Pereyra, Uriarte, Ocampo, Crer, Giustiniano.
Kolejność w grupie E: 1. Argentyna 7 pkt, 2. Polska 4, 3. Bułgaria 4, 4. Włochy 3.
Polacy wyprzedzili Bułgarów, gdyż odnieśli dwa zwycięstwa, a rywale tylko jedno.
W sobotę w półfinałach: Argentyna - Brazylia i Polska - Rosja.
W niedzielę mecze o 1. i 3. miejsce.
st