W sobotę polscy siatkarze po raz drugi zmierzyli się z Portoryko w płockiej Orlen Arenie. Pierwsze spotkanie, po wyrównanej walce rozstrzygnęli na swoją korzyść 3-1, dzisiaj - w obecności 4711 widzów - poszło dużo łatwiej, a świadczy o tym wynik 3-0.
Mecz w ramach eliminacji Ligi Światowej podopieczni trenera Anastasiego rozpoczęli bardzo dobrze. Prowadzili 8:5, 16:11, a seta skończył trzema znakomitymi zagrywkami Bartosz Kurek. W drugiej partii coś się zacięło w polskim zespole i wykorzystali to goście. Było już 4:1, 10:5, 13:7, 16:11 i wydawało się, że tego seta przyjezdni muszą wygrać.
Pojawienie sie na boisku Michala Ruciaka i Jakuba Jarosza tchnęło nowe siły w naszą drużynę. Po asie serwisowym tego drugiegi zrobiło się 21:21, a końcówka to już popis "Biało-czerwonych".
W trzecim secie dominacja Polaków była bardzo wyraźna: 4:1, 8:6, 11:7, 16:12 i 21:15. W ostatnich fragmentach przyjezdni doszli na 23:20, ale po chwili był już koniec.
Zawodnikiem meczu uznano Piotra Nowakowskiego. Najskuteczniejszy był Hector Soto - 17 punktów.
Polska - Portoryko 3-0 (25:19, 25:22, 25:20)
POLSKA: Nowakowski 10, Bartman 3, Kurek 14, Kubiak 4, Żygadło 2, Możdżonek 2, Ignaczak (libero) oraz Bąkiewicz 1, Jarosz 7, Ruciak 6, Woicki.
PORTORYKO: J. Rivera, Muniz, Angel Perez, Escalante, Soto, Sanchez, Berrios (libero) oraz Ortiz, Fernando Morales, Erazo.
W drugim meczu grupy A: USA - Brazylia 3-1
1. Brazylia 10 8 2 24
2. POLSKA 10 6 4 18
3. USA 10 6 4 18
4. Portoryko 10 0 10 0
Ostatnie mecze Polski w środę i czwartek z Brazylią w Katowicach.
(rst)