Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Siatkówka > Reprezentacja
Giba stawiał pieczęcie na wygranych z Polakami2011-06-04 17:06:00

W trzech setach siatkarski mistrza świata Brazylia pokonała w Rio de Janeiro Polskę w meczu grupy A Ligi Światowej. Okazja do rewanżu w niedzielę. Mecz oglądało 9,5 tysiąca widzów.


Brazylia – Polska 3-0 (25:23, 26:24, 25:20)

Brazylia: Rezende, Vissotto, Giba,Bravo, Lucas, Rodrigao, Sergio (libero) oraz Marlon, Wallace,
Polska: Żygadło, Bartman, Kurek, Ruciak, Możdżonek, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Bąkiewicz, Jarosz, Nowakowski, Woicki

- Czeka nas bardzo trudne wyzwanie. Brazylia jest najlepszym zespołem świata. Na pewno damy z siebie wszystko i będziemy walczyć o każdą piłkę – zapowiadał przed meczem trener Polaków Andrea Anastasi. Nie starczyło tej walki chćby na ugranie jednego seta.

Mecz rozpoczął się od skutecznego ataku Vissotto. Dobra gra w bloku naszych reprezentantów doprowadziła do dwupunktowej przewagi, którą Polacy utrzymali do pierwszej przerwy technicznej. Kolejne dwa ataki również zostały zatrzymane przez biało-czerwony mur i o czas - przy stanie 10-6 - poprosił trener Rezende. Po powrocie na boisko dobre ataki Vissotto i błędy Polaków doprowadziły do remisu 10-10. Nasi siatkarze nadal dobrze spisywali się w bloku co z biegiem czasu dawało im coraz większą przewagę, która sięgnęła nawet do 5 oczek (19-14). Brazylijczycy jednak szybko zdołali wyrównać. W końcówce gra była bardzo wyrównana. Najważniejsze dwie piłki skończył Giba. Brazylia wygrała 25-23.

Druga partia rozpoczęła się świetnie dla naszych siatkarzy, którzy zdobyli trzy pierwsze punkty. Do pierwszej przerwy technicznej przewaga Polaków powiększyła się do pięciu oczek (8-3). Do drugiej pauzy Brazylijczycy zniwelowali straty do dwóch punktów. W dużej mierze przyczynili się do tego Polacy, którzy popełnili wiele błędów własnych 16-14. I podobnie jak w poprzednim secie to podopieczni trenera Rezende zaczęli w końcówce partii rozdawać karty. Nie pomogły liczne zmiany wprowadzane w szeregach biało-czerwonych. Canarinhos wygrali drugą odsłonę 26:24.

W trzecim secie Brazylijczycy od początku dyktowali warunki gry. Przy stanie 13-8 Łukasza Żygadło, który bardzo niedokładnie rozdawał piłki kolegom przez całe dzisiejsze spotkanie, zmienił Paweł Woicki. Do drugiej przerwy technicznej Polakom udało się zredukować przewagę do dwóch punktów (16:14). Jednak tak jak w poprzednich setach w końcówce Brazylijczycy nie dali szans naszym zawodnikom. Mecz zakończył Giba (25-20).

 

Powiedzieli po meczu:

Giba: - Nie jest łatwo grać przeciwko Polakom. My nie możemy zaczynać spotkań, tak jak zaczęliśmy dzisiaj. W jutrzejszym meczu musimy zaprezentować się lepiej od samego początku. Polacy na pewno jutro będą jeszcze bardziej zmotywowani do zwycięstwa.

Bernardo Rezende, trener Brazylii: -Na początku mieliśmy problem z przejściem polskiego bloku. To był dobry mecz z pięknymi wymianami. Dopiero wdrażamy się w sezon reprezentacyjny. Nasz zespól będzie się polepszał z czasem. Dobrze dzisiaj zaprezentowaliśmy się w obronie i bloku, to właśnie nam pomogło.

Michał Bąkiewicz:
- Brazylia to najlepsza drużyna na świecie. Moim zdaniem, mimo porażki, zagraliśmy dobry mecz. Jutro musimy zagrać podobnie, a w kluczowych momentach lepiej, jeżeli chcemy myśleć o zwycięstwie.

Andrea Anastasi, trener Polski: - Gra z najlepszą drużyną świata to dla nas prawdziwa lekcja siatkówki. Nasz zespół jest młody i musi nabierać doświadczenie. W pierwszych dwóch setach mieliśmy duże szanse na zwycięstwo. Myślę, że nasz zespół posiada wszystko, by w najbliższym czasie stać się lepszym.

pzps/st


giba.jpg
ignaczak.jpg
brazylia.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty