Włoch Andrea Anastasi od zwycięstwa rozpoczął pracę z reprezentacją polskich siatkarzy. W Miliczu jego podopieczni pokonali w towarzyskim spotkaniu Rosję 3-1. Rewanż odbędzie się w sobotę w Twardogórze.
Do pierwszej przerwy technicznej pierwszego seta prowadziła Polska, prezentując dobry serwis i grę na kontrze. Później przewagę uzyskali Rosjanie i w dramatycznej końcówce okazali się lepsi. Na pozycji atakującego zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami grał Zbigniew Bartman.
W drugiej partii oba zespoły popełniali sporo błędów na zagrywce, prezentując jednak ofiarną grę w obronie. Walka toczyłą się punkt za punkt do stanu 17:16, po czym trzy kolejne akcje wygrali "Biało-czerwoni". Rosjanie odrabili wprawdzie straty, ale na przewagi zwyciężyła Polska.
Od początku trzeciego seta goście prowadzili, jednak po świetnym bloku podopieczni Anastasiego doprowadzili do stanu 20:20 i byli skuteczniejsi w ostatnich fragmentach.
W czwartym secie biało-czerwoni górowali nad rywalem (w drugiej przerwie technicznej prowadzili 16:11) i stosunkowo łatwo wygrali. Szczególnie mógł się podobać Bartman, który szalał zarówno na zagrywce jak i w ataku.
Polska - Rosja 3-1 (23:25, 28:26, 27:25, 25:19)
POLSKA: Woicki, Bartman, Nowakowski, Kłos, Kurek, Ruciak, Ignaczak (libero) oraz Jarosz, Drzyzga, Bąkiewicz, Kosok.
ROSJA: Butko, Ilnych, Muserskij, Apalikow, Spirydonow, Chtiej, Sokołow (libero) oraz Pawłow, Grankin, Krasikow, Biriukow.
sr/Iwona Gąsior/pzps.pl