Tylko własnej nieskuteczności "zawdzięcza" Barcelona, że nie wygrała wyżej ze Sportingiem Gijón. Duma Katalonii wywiozła jednak z El Molinón to co najważniejsze - trzy punkty.
Swoje okazje marnowali Zlatan Ibrahimovic i Lionel Messi. Jedyną bramkę meczu strzelił Pedro Rodriguez, który wyszedł w sobotę w pierwszym składzie. Pedro dostał podanie przed pole karne od Andresa Iniesty, wpadł z piłką w szesnastkę i z zimną krwią wykończył akcję.
Zwycięstwo odniósł również Espanyol Barcelona. Jedyną bramkę dla gospodarzy w spotkaniu z Athletic Bilbao zdobył Luis Garcia, po tym jak piłki w polu bramkowym nie sięgnął bramkarz, Gorka Iraizoz. Świetnie w tej sytuacji zachował się w polu karnym Javi Marquez, który zaliczył asystę.
Real Madryt pewnie pokonał w La Coruni zespół Deportivo 3:1. Dwie bramki zdobył Karim Benzema.
W podstawowym składzie Realu znalazł się zarówno Raul Gonzalez, jak i Guti. Wynik otworzył Esteban Granero strzałem głową. Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Karim Benzema.
Po zmianie stron, Deportivo próbowało kontrować "Królewskich", ale graczom Miguela Angela Lotiny zabrakło skuteczności i determinacji. Jednak w 87. minucie Sergio Ramos faulował w polu karnym Riki'ego. Poszkodowany sam podszedł do wykonywania "jedenastki". Strzelił w prawy róg, Iker Casillas rzucił się w odpowiednią stronę, ale strzał był za mocny, by golkiper Realu zdołał go zatrzymać.
Real jednak postawił "kropkę nad i", gdy w doliczonym czasie gry piłkarze Manuela Pellegrini'ego rozklepali obronę Deportivo. Alvaro Arbeloa wycofał piłkę na 10. metr do Benzemy, a ten po raz drugi w tym spotkaniu trafił do siatki.
Sporting - Barcelona 0-1 (0-1)
0-1 Pedro 30
Espanyol - Athletic Bilbao 1-0 (0-0)
1-0 Garcia 58
Deportivo La Coruna - Real Madryt 1:3 (0:2)
0:1 Granero 13
0:2 Benzema 40
1:2 Riki 87 (k)
1:3 Benzema 90+1