Sensacyjnym wynikiem zakończył się mecz ligi hiszpańskiej w Bilbao, gdzie tamtejszy Athletic pokonał wielkiego faworyta - Real Madryt. Na tym potknięciu skorzystała zwycięska w spotkaniu z Sevillą Barcelona.
Athletic po bramce Fernando Llorente pokonał Real Madryt. Llorente trafił do siatki Ikera Casillasa już w 3. minucie spotkania. "Królewscy" przez 90 minut przeważali i stworzyli sobie wiele dogodnych sytuacji strzeleckich, jednak nie byli w stanie pokonać Gorki Iraizoza. Po tej porażce, w razie zwycięstwa Barcelony w ostatnim z sobotnich meczów, w którym podopieczni Josepa Guardioli zmierzą się z Sevillą, strata "Królewskich" do lidera może wzrosnąć do 5 punktów.
W starciu dwóch drużyn zajmujących miejsca w środku tabeli lepszą skutecznością wykazali się piłkarze Osasuny Pampeluna i pokonali Espanyol 2-0. Wynik został ustalony już po 9 minutach gry. Najpierw Cristiana Alvareza pokonał Francisco Juanfran, a po chwili drugą bramkę dołożył Walter Pandiani. Obie drużyny kończyły mecz w osłabieniu, a czerwone kartki ujrzeli Ruper oraz Facundo Sebastian Roncaglia.
Barcelona w pełni wykorzystała sobotnie Realu Madryt. Mistrzowie Hiszpanii na Camp Nou aż 4-0 pokonali Sevillę i umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli.
Obie drużyny spotkały się po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch tygodni. W dwumeczu 1/8 finału Pucharu Króla lepsi okazali się podopieczni Manolo Jimeneza i w ostatnią środę wyeliminowali zeszłorocznych triumfatorów tych rozgrywek. Jednak piłkarze "Dumy Katalonii" już w sobotę wykorzystali okazję do rewanżu i nie pozostawili drużynie gości żadnych złudzeń.
Barcelona już w pierwszej połowie uzyskała przygniatającą przewagę, jednak nie była w stanie udokumentować jej golem. Aktualnych mistrzów Hiszpanii w 49. minucie wyręczył Julien Escude, który wpakował piłkę do własnej siatki. W drugiej części gry Sevilla w żaden sposób nie potrafiła zagrozić bramce Victora Valdesa, a po drugiej stronie boiska Andres Palopa bronił kolejne strzały Zlatana Ibrahimovicia, Thierry'ego Henry'ego i Lionela Messiego. W 70. minucie został jednak pokonany przez Pedro, a dwa kolejne gole dołożył właśnie zeszłoroczny zdobywca Złotej Piłki magazynu "France Football" oraz Piłkarz Roku w plebiscycie FIFA.
Dzięki tej wygranej Barcelona umocniła się na pozycji lidera i ma już 5 punktów przewagi nad drugim w tabeli Realem oraz 11 punktów nad trzecią Valencią, która w niedzielę zmierzy się z Villarrealem.
Barcelona - Sevilla 4-0 (0-0)
1-0 Escude 49 (sam.)
2-0 Pedro 70
3-0 Messi 85
4-0 Messi 90
Osasuna Pampeluna - Espanyol Barcelona 2-0 (2-0)
1-0 Juanfran 7
2-0 Pandiani 9
Athletic Bilbao - Real Madryt 1-0 (1-0)
1-0 Llorente 3
16.01.2010 22:31 Aktualizacja 17.01.2010 00:05