W 18. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Sandecja zremisowała z Legią Warszawa 2-2, tracąc drugiego gola w doliczonym czasie. Sądeczanie byli blisko przerwania serii 9 meczów bez zwycięstwa.
Sandecja Nowy Sącz - Legia Warszawa 2-2 (1-0)
1-0 Wojciech Trochim 36
1-1 Maciej Dąbrowski 60 (głową)
2-1 Michal Piter-Bucko 81
2-2 Jarosław Niezgoda 90+2 (głową)
Sędziował Tomasz Musiał (Kraków). Żółte kartki: Kuban, Dudzic (4żk) - Dąbrowski, Guilherme (2). Czerwona kartka: Guilherme (74, druga żółta). Widzów 2619, mecz w Niecieczy.
SANDECJA: Gliwa - Basta, Krachunov, Szufryn, Brzyski - Piter-Bucko, Kasprzak - Kuban (74 Danek), Trochim (69 Dudzic), Małkowski - Piszczek (65 Baran).
LEGIA: Malarz - Broź, Astiz, Dąbrowski, Hlousek - Mączyński (85 Sadiku), Moulin - Kucharczyk (46 Pasquato), Guilherme, Hamalainen - Niezgoda.
To był dziwny mecz. Mistrzowie Polski mieli ogromną przewagę, ale nie potrafili przebić się przez szczelną defensywę sądeczan. W pierwszych dwóch kwadransach jedynym groźnym w ich wykonaniu był strzał Guilherme nad poprzeczką w 26. minucie.
Tymczasem Sandecja w 31. minucie mogła objąć prowadzenie. Z lewej strony zacentrował Małkowski, a Trochim z 10 m uderzył nieco za wysoko. Pięć minut później było już jednak 1-0 dla sądeczan. Z wykopaną przez Gliwę piłką minął się Astiz, w efekcie dotarła ona do Piszczka, który z lewej strony podał do nieobstawionego Trochima. Ten dosłownie "położył" na murawie Brozia i Malarza, po czym z 5 m strzelił do pustej bramki.
Legioniści, mimo dominacji na boisku (73 procent posiadania piłki w I połowie), oddali pierwszy celny strzał dopiero w 41. minucie. Z uderzeniem Moulina z ponad 25 m poradził sobie Gliwa.
Po przerwie goście nadal bili głową w mur i w 60. minucie wykorzystali chwilę nieuwagi w szeregach obronnych sądeczan. Po wrzutce z kornera pozostawiony bez opieki Dąbrowski przymierzył głową z 8 m do siatki, przy lewym słupku. 1-1.
Od 74. minuty Legia grała w dziesiątkę, Guilherme sfaulował Małkowskiego i za drugą żółtą kartkę opuścił boisko. Siedem minut później Małkowski zdecydował się na centrostrzał, Piter-Bucko uprzedził Malarza i z metra wepchnął futbolówkę do siatki. Wydawało się, że prowadząc 2-1 i mając przewagę jednego zawodnika sądeczanie utrzymają zwycięski wynik. Niestety, tak się nie stało. W 90+2. minucie Pasquato dośrodkował na 7. metr, a niepilnowany Niezgoda... barkiem wyrównał. Mogło być dla gospodarzy jeszcze gorzej, bo w 90+4. minucie Dąbrowski trafił w słupek...
W tych okolicznościach remis z mistrzem Polski trzeba uszanować, zwłaszcza że statystyka przemawiała za Legią (15:7 w strzałach, 4:2 w celnych, 70:30% w posiadaniu piłki).
st