Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Wiadomości piłka nożna
Awans Słoni po dogrywce2021-10-27 22:33:00

Bruk-Bet Termalica Nieciecza w 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski pokonał w wyjazdowym meczu I-ligowy GKS Katowice po dogrywce.


GKS Katowice - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1-2 po dogrywce

0-1 Muris Mesanovic 45

1-1 Piotr Samiec-Talar 83

1-2 Piotr Wlazło 117 (karny)

Sędziował Marek Opaliński (Legnica). Żółte kartki: Samiec-Talar, Figiel - Śpiewak, Grzybek, Stefanik. Widzów 1225.

GKS: Kudła - Janiszewski, Jędrych, Sadowski - Kiebzak, Repka, Urynowicz (63 Figiel), Sanocki (63 Błąd), Szwedzik (68 Pawłas), Rogala (78 Samiec-Talar) - Woźniak (68 Kozłowski).

BBT: Loska - Grzybek (89 Gergel), Biedrzycki, Bezpalec, Grabowski (66 Kukułowicz) - Hubinek, Wlazło, Radwański (66 Bonecki) - Mesanovic (118 Stefanik), Śpiewak, Zeman (66 Wasielewski).


Dogrywka, powtórzony karny, ale szczęśliwy finał. Piłkarze Bruk-Betu Termaliki awansowali do 1/8 finału Fortuny Pucharu Polski.


„Słonie” w końcówce pierwszej połowy wyszły na prowadzenie. Stało się to za sprawą Murisa Mesanovica, który odpowiednio znalazł się w zamieszaniu podbramkowym. Gospodarze walczyli. W 83. minucie groźnie i celnie uderzył Piotr Samiec-Talar i był remis. Takim też wynikiem zakończyło się spotkaniem w regulaminowym czasie.


Arbiter zarządził dogrywkę. Podczas niej najwięcej emocji było w 117. minucie. Sędzia podyktował jedenastkę dla gości po faulu na Sebastianie Boneckim. Piotr Wlazło wykonywał ją dwukrotnie. Najpierw jego intencje wyczuł Dominik Kudła. W powtórce nie miał żadnych szans. Po tym trafieniu „Słonie” kontrolowały przebieg meczu i utrzymały wynik.


– Po zdobyciu pierwszej bramki powinniśmy podwyższyć wynik. Tak się nie stało. To spowodowało, że nerwówka była do samego końca. Po niewykorzystanym karnym byłem trochę podłamany, ale gdy arbiter powtórzył go, należało wyczyścić głowę – powiedział kapitan „Słoni” Piotr Wlazło.


termalica.brukbet.com


wlazlopp.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty