Lino Červar, trener chorwackich piłkarzy ręcznych, jeszcze przed medalową fazą mistrzostw Europy zapowiedział, że odejdzie ze stanowiska. - To przez nienawiść i brak zaufania - grzmiał, zarzucając je także swoim zawodnikom.
59-letni szkoleniowiec wygłosił oświadczenie o rezygnacji jeszcze przez decydującym o awansie do półfinału ME meczem Chorwatów z Danią. Wyjaśnił, że rezygnuje z powodu "zazdrości, nienawiści, nieporozumień i brak zaufania pomiędzy nim a zawodnikami. Skrytykował brak zaufania wielu ludzi, także mediów, które krytykowały go m.in. za sposób selekcji.
Ta wiadomość zaskoczyła nawet władze federacji chorwackiej, z którą Cervara łączy jeszcze kilkumiesięczny kontrakt. Parę godzin po oświadczeniu szkoleniowca Sandi Šola, prezydent Chorwackiego Związku Piłki Ręcznej, stwierdził, że Červar jednak pozostanie na stanowisku. Wyjaśniał, że to presja przed meczem z Danią skłoniła trenera do tak niespodziewanej deklaracji. - Spotkaliśmy się, chcemy, żeby Lino pozostał trenerem. Mamy nadzieję, że będzie przygotowywał zespół do olimpiady w Londynie w 2012 roku - mówi Sola.