W styczniowym numerze redakcja potwierdziła kontynuację linii programowej, zgodnej wszak z „wytycznymi” wciąż kierowniczej roli partii: „Dokonaną przez Biuro Polityczne PZPR ocenę sytuacji w polskim sporcie traktujemy jako ostrogę, przyspieszającą tempo tego marszu. Żarty się skończyły. To już naprawdę ostatni dzwonek dla wszystkich, którzy do tej pory szli na przetrzymanie. (…) Z oceny wynikają także zadania dla nas, dla prasy. Przyjmujemy je z satysfakcją, bo są potwierdzeniem tego, co staraliśmy się robić dotychczas. Publicystyka wspierająca etyczno-moralne wartości sportu oraz krytykująca przejawy degeneracji i patologii, akcje organizatorskie, jak choćby „Iwonicka zima w sportowym Tempie”, patronat nad budową sali gimnastycznej w Łącku, doroczne Mecze Wyzwolenia, Medal Kalos Kagathos – to wyznaczniki linii naszego pisma. Będziemy ją kontynuowali.”
Jednocześnie rosła rola oddziałów w Katowicach, Warszawie, Łodzi i Rzeszowie, a kolejny dziennikarz „Tempa” – Ireneusz Pawlik odebrał prestiżową nagrodę „Złotego Pióra” (najmłodszy laureat w historii). Tymczasem do redakcji polonijnego tygodnika „Sport Review” w Chicago wyjechał Andrzej Godny, a krakowski zespół „Tempa” zasilił Wojciech Batko. Gazeta drożała – ze względu na wzrost kosztów jej wydawania podniesiono cenę z 12 do 15 zł, a „Magazyn Tempa” z typami wyników lig piłkarskich został przeniesiony z wydania sobotniego do czwartkowego, choć już we wrześniu 8-stronicowe wydanie kosztowało 20 zł. Za to z publicystyką na najwyższym poziomie i coraz szerszym serwisem informacyjnym (ligi piłkarskie, koszykarskie, siatkarskie, piłki ręcznej, bokserskie, tenisa stołowego) oraz relacjami z najważniejszych imprez sportowych. Wysłannicy „Tempa” obsługiwali m.in.: Turniej Czterech Skoczni (Tadeusz Toliński), MŚ w tenisie stołowym w Delhi (Leszek Rafalski), ME w zapasach w stylu wolnym w Bułgarii i ME siatkarzy w Belgii (Ryszard Kołtun), MŚ w kolarstwie w Austrii i 40. Wyścig Pokoju (Jerzy Wicherek), finał PE w piłce nożnej w Wiedniu i bokserski turniej TSC Berlin (Marek Latasiewicz), Uniwersjadę Zimową w Czechosłowacji (Andrzej Skowroński), tenisowy turniej na Wimbledonie (Jerzy Dutkowski), MŚ w podnoszeniu ciężarów w Ostrawie (Wojciech Olszówka), ME koszykarek w Hiszpanii (Ryszard Niemiec), MŚ w gimnastyce artystycznej w Warnie (Kazimierz Puszkarzewicz).
***
Wydania styczniowe: Andrzej Skowroński podjął próbę rozwikłania kulis zaskakującej końcówki barażowego meczu żużlowego Unii Tarnów ze Śląskiem Świętochłowice (8.01), Zbigniew Dutkowski apelował o instalację na stadionach kołowrotków (12.01), Ryszard Niemiec zgłosił się na ochotnika do powszechnej kontroli klubów sportowych (24.01), a Ireneusz Pawlik wytropił szczęśliwca, który wygrał w „Superlotku” 26 mln zł.
***
9.02 – W Sali Senackiej UJ zebrała się kapituła Medalu „Kalos Kagathos”, by uhonorować kolejne osoby, które „zasłużyły sobie na wielki szacunek zarówno postawą na arenach sportowych, jak i osiągnieciami za metą.” Nagrodzeni to: prof. Roman Ciesielski (były koszykarz Cracovii i reprezentant Polski), Izabela Cywińska (była koszykarka Olimpii Poznań, dyr. Teatru Nowego), Jerzy Jurowicz (bramkarz Wisły, reprezentant Polski, przepracował 50 lat w drukarni jako chemigraf), prof. Jan Kostrzewski (mistrz Polski w wioślarstwie, epidemiolog, prezes Polskiej Akademii Nauk), Jerzy Olszowski (tenisista stołowy i ziemny, dyr. wielu kluczowych inwestycji energetycznych) i Witold Paryski (alpinista, autor „Encyklopedii Tatrzańskiej”).
***
W XIV Meczu Wyzwolenia o Herbową Tarczę „Tempa” górą Wisła, która pokonała Cracovię 1-0 (bramka: M. Świerczewski).
***
14.02 – Michał Tomczak („Wizje i rewizje”) o trenerskich „cudotwórcach” i wyborach szkoleniowców na „chybił-trafił”: „Zasadniczy problem doboru trenera piłkarskiego wiąże się u nas z trudnościami w zastosowaniu zobiektywizowanych kryteriów oceny jego pracy. Wyniki drużyny podlegają u nas tak rozmaitym wpływom i uwarunkowaniom, że często trudno brakuje podstawowych elementów profesjonalnego działania , dominuje nieprzerwana improwizacja. W tej sytuacji trenerzy występują w roli cudotwórców. (…) Zatrudniają więc co prędzej cudotwórcę, o którym wiadomo to samo, co o jego poprzedniku: że trzy nieudane mecze świadczą o tym, że cudu nie będzie, albo że cud już minął. Nie ma już więc na co liczyć i trzeba zacząć szukać zmiennika.”
***
19-26.02 – W ramach drugiej edycji „Iwonickiej zimy w sportowym Tempie” zorganizowano Wojewódzką Spartakiadę Nadziei Olimpijskich.
***
Wojciech Lipoński po powrocie z Anglii w wydaniach lutowych i marcowych dzielił się swymi „brytyjskimi reminiscencjami”, oczywiście o międzynarodowym ruchu olimpijskim. Na łamy powróci dopiero we wrześniu po konferencji MKOl w Seulu, ale już pod zmienionym tytułem felietonów „Prosto z mostu”.
***
19.03 – „Tempo” informowało o podejrzanych wynikach meczów także w lidze siatkarskiej.
***
Przed startem żużlowej ekstraklasy ukazało się wydanie specjalne „Tempo Speedway”.
***
13.04 – Zdegustowani Jerzy Cierpiatka i Marek Latasiewicz relacjonowali eliminacyjny mecz do ME Polski z Cyprem w Gdańsku (0-0), a Krzysztof Mrówka z Aten przegrane 0-1 spotkanie z Grecją.
***
Pojawiały się kolejne teksty o pijackich ekscesach piłkarzy: Dariusza Marciniaka (Krzysztof Maciąg – 3.01); Marka Koniarka i Jacka Bąka (Ryszard Niemiec – 4.04 i Janusz Atlas – 14.04); Mirosława Pękali (Ireneusz Pawlik – 21.04). Red. Atlasowi odpowiedział pozwem sądowym Ryszard Tarasiewicz, więc dziennikarz wrócił do opisywanej sprawy (30.04): „A było to tak: Po meczu z Cyprem (brr) napisałem, że piłkarz T. (…) utracił zaufanie trenera Łazarka, bo na zgrupowanie kadry narodowej przyjechał – cytuję – uczesany w koński ogon i z biżuterią w uszach, dalej zaś podałem, że Łazarek zrezygnował z usług strojnisia na boisku, póki co, kazał mu się rozcharakteryzować, a da mu szansę, kiedy ten …udowodni ponad wszelką wątpliwość, że bardziej interesuje go męska gra niż dziewczyńskie fatałaszki… Piłkarz czując się urażony postanowił dochodzić swoich praw przed sądem, powtarzając, że „to co napisałem to kosmiczna, obraźliwa bzdura! Nie noszę żadnych kolczyków… badało mnie trzech lekarzy… do jednego mogę się tylko przyznać: noszę nieco dłuższe włosy.”
***
23.04 – Tadeusz Toliński obchodził 40-lecie pracy dziennikarskiej. Z jubilatem przeprowadził wywiad Leszek Rafalski.
***
9.05 – Marek Bartosik rozmawiał ze specjalistą chorób zakaźnych, który wskazał na poważne zagrożenie sportowców przez AIDS.
***
28.05 – „Ligowy finisz przy otwartej kurtynie” – pod takim hasłem „Tempo” uruchomiło telefoniczną gorącą linię, oczekując na sygnały o możliwej korupcji na boisku. - „Stało się niemal regułą, że finisz ligowych rozgrywek piłkarskich obfituje w zaskakujące rozstrzygnięcia, które wzbudzają wiele emocji. Na temat nieprzewidzianych „zaplanowanych” wcześniej wyników, krąży sporo różnych, często zbieżnych opinii wśród kibiców, działaczy, sędziów, trenerów czy zawodników. Postanowiliśmy zatem wydobyć je na światło dzienne. W tym celu uruchamiamy specjalną redakcyjną gorącą linię: 12 22-29-56.” M.in. na podstawie otrzymanych tą drogą informacji prasowych PZPN ukarał Lecha i Polonię (1:1) odebraniem punktów oraz nakazał powtórzyć mecz Górnika Wałbrzych z Motorem… A i tak w ostatniej kolejce wydarzyła się „niedziela cudów” (Ruch wygrał na wyjeździe z Zagłębiem Lubin). Mistrzem został Górnik Zabrze, „Srebrny Piłkarz” dla Marka Leśniaka, a najlepszym arbitrem okazał się Piotr Werner… PZPN symbolicznie karze, a Ryszard Niemiec (25.06) zastanawia się z Antonim Piechniczkiem o tym „dokąd toczy się piłka i co ją toczy?”
***
Idzie nowe?! Cenzura przepuściła tekst Jana Otałęgi (6.06) o sportowych pasjach Jana Pawła II.
***
W lipcu w reporterskim zwiadzie dziennikarze gazety podglądali jak piłkarze pracują w klubach, a w cyklu artykułów pn. „Otrzeźwianie piłki” głos zabierali m.in.: prof. Jan Janowski, Michał Misiorny, Tadeusz Parpan, Andrzej Strejlau… Tymczasem piłka nożna wciąż była najpopularniejszym sportem w Polsce: na konkurs, ogłoszony w specjalnym wydaniu przed sezonem ligowym, napłynęło 9912 odpowiedzi. Główną nagrodą był kolorowy telewizor „Elektron”.
***
17.07 – „Szarotka szczerozłota”: Ireneusz Pawlik dotarł do ks. Pawła Łukaszki, który świetnie zapowiadającą się karierę hokejowego bramkarza porzucił na rzecz kapłańskiego powołania.
***
16.07 – Gdy w Krakowie, Myślenicach i Sułkowicach rywalizowali Polonusi, z Chicago o jubileuszu 60-lecia tamtejszej Wisły informuje Andrzej Godny.
***
W ogłoszonej Trenerskiej Lidze „Tempa” (18.07) zwyciężył Leszek Jezierski, przed Antonim Piechniczkiem i Alojzym Łyską.
***
23.07 – Jerzy Mucha odwiedził w szpitalu Adolfa Krzyka - ostatniego bramkarza II Rzeczypospolitej, uczestnika meczu z Węgrami 27 sierpnia 1939 roku. W tym samym numerze Janusz Atlas informował, że najprawdopodobniej czeka go 20. proces sądowy, tym razem z pozwu Ryszarda Sobieckiego, rzecznika sędziów PZPN.
***
„Rozkład zaczyna się od puszczenia pierwszego meczu” (1.08) – stwierdził w rozmowie ze Zbigniewem Wojciechowskim były trener Ruchu i Widzewa Jacek Machciński.
***
3.08 – W czwartej edycji „Kolarskiego Tempa” wystartowało 154 zawodników; triumfował Andrzej Kałużka z Pabianic.
***
27.08 – „Zimą na K2” - Marian G. Nowak przedstawił plany wyprawy stulecia polskich himalaistów.
***
Ryszard Niemiec zdradził szkic do swego pamiętnika (29.08): „Po dziś dzień przy Manifestu Lipcowego (dawniej i dzisiaj – ul. Piłsudskiego – red.) – uważają mnie za agenta Wisły, przy Reymonta zaś za wtyczkę przeszkoloną swego czasu przez profesora Rejducha (…) Gorzej, bo pan Władysław Florek, główny futbolowy specjalista zarządu KS Hutnik Kraków (…) demaskuje mnie jako głęboko zaszyfrowanego eksponenta wywiadu Resovii. (…) Z wolna popadam we wstępną fazę obłędu. Obiecuję, że pojadę do Kobierzyna, jeśli tam nie mają drużyny piłkarskiej, dla której moja obecność może się źle skończyć.”
***
Wiesław Książek nie zapomniał o „Tempie”, do wrześniowych wydań słał z Chicago korespondencje, m.in. o Mike’u Tysonie, najmłodszym bokserskim mistrzu świata.
***
„Trzy zdania zza słupka” stanowiły przykład dziennikarskiego refleksu i mistrzostwa krótkiej formy w wykonaniu Tomasza Domalewskiego. 12.09 pisał: „Lekkoatleci uczestniczący w rzymskich mistrzostwach świata zostali przyjęci na specjalnej audiencji przez Jana Pawła II w jego letniej rezydencji. Polscy zawodnicy zasłużyli na błogosławieństwo również i dlatego, że podczas zawodów wykazali niechęć do wywyższania się, niemal w każdej konkurencji cechowała ich skromność, grzech pychy także był im obcy. Oremus.”
A 21.11 o rodzimym futbolu: „Dziwny trochę jest ten upadek polskiej piłki – polski futbol skłania się ostatnio prawie wyłącznie do gwizdów, ale naszych piłkarzy do zagranicznych zespołów przyjmuje się. A z upadającej polskiej gospodarki nikt nie chce odzyskać menedżerów. Nie tęsknią za nimi, ani za jedną granicą, ani za drugą.” (21.11)
***
Niezwykle interesującymi rozmówcami Leszka Rafalskiego byli Eryk Lipiński (satyryk, dziennikarz, wieloletni red. naczelny „Szpilek” – 12.09) oraz Marek Paszucha (międzynarodowy sędzia koszykarski, wiceprezydent Krakowa – 3.10).
***
Michał Tomczak (24.09 – „Wizje i rewizje”) zmiażdżył kuriozalny sposób „przeniesienia za przyzwoleniem GKKFiT i PZPN w ramach szczególnego wyjątku z Wałbrzycha do Zabrza piłkarza Roberta Warzychy.”
***
26.09 – „Tempo” pożegnało zmarłego w wieku 49 lat red. Ryszarda Kowalskiego, dziennikarza „Przeglądu Sportowego”, a wcześniej „Tempa” i „Sportu”.
***
Ryszard Niemiec znowu o pijaństwie, jednej z głównych przyczyn degrengolady w rodzimej piłce (7.11 – „Preteksty”): „Dyskutuje się ostatnio o przyczynach upadku naszego piłkarstwa. Jedni zamiast dociekań stawiają szubienicę Łazarkowi, inni zapraszają na selekcjonerski stołek Bońka lub Tomaszewskiego. (…) Są tacy, co uważają, że piłkarzom powinniśmy płacić w zielonych, a dopiero wtedy pokażą co potrafią. Nikt, niestety, nie eksponuje znaczenia alkoholu w niszczeniu największych talentów, jakie przecież w tym kraju zdarzają się raz na jakiś czas. A przecież nietrudno sobie wyobrazić, do czego mógłby dojść w swoim czasie Iwan, gdyby prowadzony był twardą ręką, która na stałe odsunęłaby od niego kieliszek. Jakże wielkim graczem mógł zostać Pękala, mając przy sobie opiekunów o wyższych parametrach moralnych i pedagogicznych? A Darek Marciniak, który dzieckiem będąc umiał wyczyniać z piłką to, czego nigdy nie dostąpił np. Grzegorz Lato? Kto weźmie na siebie odpowiedzialność za opóźniony rozwój tego gracza – pytam nie po raz pierwszy, ale odpowiada mi głuche wciąż milczenie! A może postawmy sprawę inaczej: co byłoby jeśli panowie wyżej wymienieni, plus Koniarek, plus Wijas, plus Furtok, plus Jacek Bąk, plus plejada graczy zrzeszonych w sekcji rozrywkowej Legii rozwijaliby swoje umiejętności bez wchodzenia w kolizję z higieną życia wyczynowego? Chyba wtedy Łazarek nie musiałby dokonywać przeglądu kadr wzorowanym na metodzie carycy Katarzyny, którą nawet najbardziej wybujały jeger nie był w stanie zadowolić.”
***
26.11 - Ireneusz Pawlik odszukał w krakowskim areszcie śledczym na Montelupich piłkarza Marka Podsiadłę, który zamieszany był w paszportową aferę łapówkarską. Natomiast na apel Ryszarda Ciemińskiego (30.11) o pomoc dla ciężko chorego Mieczysława „Messu” Gracza, którego odwiedził w szpitalu, z pomocą pospieszyła Fundacja Gloria Victis. W zbiórkę pieniędzy włączył się też m.in. Włodzimierz Lubański.
***
W listopadzie do felietonowej drużyny „Tempa” dołączył Janusz Zielonacki. „Kolorowy zawrót głowy” dotykał problemów dotyczących sportów zimowych.
***
W wydaniu świątecznym (21-24.12): Jan Otałęga odwiedził „w domu na skraju puszczy” Irenę Szewińską, Ryszard Kołtun odsłaniał idealny świat Ryszarda Boska, a Wiesław Książek pisał z Chicago o amerykańskiej karierze tenisistki Iwony Kuczyńskiej. Ponadto znalazły się w numerze inne korespondencje z: Calgary, Helsinek, Pragi, Austrii. A o związkach kabaretu ze sportem opowiadali Tadeusz Drozda, Janusz Rewiński, Stanisław Tym i Andrzej Waligórski… Ogłoszono też wyniki XXIII MP Kibiców, w których triumfował Witold Kita z Wałbrzycha.
***
Natomiast w numerze na nowy rok (28-31.12): rozstrzygnięcie kolejnej edycji Konkursu im. Jana Rottera (laureaci: 1. Bogdan Wasztyl, 2. Jerzy Chromik, 3. Piotr Gryźlak i Jacek Waloch) oraz „Czarnej listy” (na pierwszym miejscu Ryszard Niemiec umieścił Zbigniewa Łatę – trenera koszykarek Czarnych Słupsk za „jego dorobek na niwie korumpowania rywali, próbę zrzucenia winy na kolegę po fachu, konsekwentne mydlenie oczu opinii publicznej i brak skruchy po osądzeniu go przez sąd powszechny”). Poza tym Ireneusz Pawlik przypomniał słynnych aktorów wcielających się w role sportowców i oczywiście sportowa szopka Bruno Miecugowa.
Opr. Marek Latasiewicz