Adam Małysz zakończył już tegoroczną przygodę z Rajdem Dakar. Pod koniec II etapu jego auto doszczętnie spłonęło po tym jak w wyniku eksplozji wybuchł pożar.
Facebook Orlen Teamu:
Kierowcy zameldowali się na mecie drugiego etapu! Marek Dąbrowski z pilotem Markiem Powellem ukończyli odcinek na 14. miejscu. O wielkim pechu może mówić Adam Małysz i Rafał Marton, ich SMG spłonął na trasie. Zawodnikom nic się nie stało. Odcinek z Villa Carlos Paz do San Juan wygrał Katarczyk N. Al-Attiyah.
Relacja na stronie orlenteam.pl:
Miesiące przygotowań, perfekcyjnie dopracowany sprzęt czy najlepsze możliwe zaplecze techniczne nie są gwarantem sukcesu na bezlitosnym Dakarze. Doświadczyła tego załoga ORLEN Teamu: Adam Małysz i Rafał Marton. Na 35 kilometrów przed metą długiego, 518-kilometrowego odcinka specjalnego, ich Buggy SMG spłonęło, w kilka chwil puszczając z dymem ogromne nadzieje na wysoką pozycję w 37 rajdzie Dakar.
Na drugim checkpoincie Adam Małysz i Rafał Marton tracili do lidera niespełna dziesięć minut. Jechali dalej, kiedy na 35 km przed metą odcinka specjalnego ich auto, dotąd niezawodne, stanęło w ogniu.
– Około 35 km od mety odcinka doszło do gwałtownej eksplozji w komorze silnika, czego skutkiem był pożar samochodu. Niestety, nie udało się go ugasić i auto kompletnie spłonęło. Jesteśmy bardzo rozczarowani i żałujemy, że tak się zakończyła nasza przygoda z tegorocznym Dakarem – powiedział Adam Małysz.
Trasa rajdu Dakar 2015 przebiega przez terytorium trzech państw: Argentyny, Boliwii i Chile.
orlenteam.pl