Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Inne > Wiadomości inne
Pudzianowski wygrał... ważenie2010-05-21 08:44:00

Czy Mariusz Pudzianowski jest tylko "cyrkową atrakcją" jak napisał dziennikarz ESPN, czy nową siłą w mieszanych sztukach walki MMA?


O tym przekonamy się być może już za kilkadziesiąt godzin podczas piątkowej walki w DCU Center w odległym o 40 mil od Bostonu miasteczku Worcester. Na razie obaj zawodnicy zaprezentowali się podczas oficjalnego ważenia, które wygrał, bez cienia wątpliwości, Mariusz Pudzianowski. Walka, poza tym, że będzie miała polskiego Pudzianowskiego, będzie także miała inny polski aspekt - jej głównym sponsorem w USA została polska wódka - "Sobieski".

Piszę "wygrał", choć nikt nie przyznaje punktów za dobry wygląd. W każdym razie, jeszcze 24 godziny przed ważeniem, Sylvia zapewniał mnie, że waży nie więcej niż 270 funtów, a na wagę wniósł... 33 funty więcej. Wszystko wskazuje więc na to, że albo nie wiedział ile naprawdę waży, albo kolację w Worcester są naprawdę obfite. - Dobrze, że tyle waży, jeszcze lepiej, że to ukrywa - mówił Mariusz Pudzianowski, który po spędzeniu ponad godziny na ważeniu i czekaniu na badania lekarskie, ciągle miał perfekcyjne ciśnienie 120 na 80. Lekarz zawodów z uznaniem pokiwał głową, Mariusz spokojnie podpisał dokument i za chwilę był porwany przez specjalistów od przekazów "pay-per-view" do zrobienia odpowiednich, promujących walkę fotografii.

Sylvia ciągle twierdzi, że wygranie z Mariuszem "to jego obowiązek", dodając coś o tym, że tacy muskularani tylko "dobrze prezentują się na plaży", ale jak zauważył natychmiast jeden z dziennikarzy "za dobre wyglądanie na plaży nikt nie dał Pudzianowskiemu pięciu tytułów najsilniejszego człowieka świata". - Pudzian będzie szybszy od światła. Widziałem jak patrzył na szczupłe nogi Sylvii podczas ważenia. Wiem, że będzie mu chciał je połamać - stwierdził bardzo poważnie amerykański szef głównego organizatora, koreańskiego "Moosina" - Corey Fischer.

Jak będzie w piątek? Tego nikt nie wie i pewnie dlatego, to samo krytykujące szanse Pudzianowskiego ESPN przyznało pojedynkowi Polaka miano "walki, której nie można przegapić".

Przemysław Garczarczyk z Worcester (ASInfo)





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty