Facebook
kontakt
logo
Strona główna > Piłka nożna > Archiwum > 2009/2010 > Podkarpacie > Seniorzy > IV liga (Podkarpacka)

Polonia Przemyśl - Wisłok Wiśniowa 2-0 (0-0)

1-0 Sedlaczek 58

2-0 Jaroch 74

POLONIA: Szramowiat - M. Kubas, Jurkowski, Załoga, Harłacz - Kot (83 Berezowski), Gwóźdź, Kazek, G. Kubas (55 Sedlaczek) - Jaroch (85 Dziedzic), Gosa (76 Orzechowski).

WISŁOK: Urban - Szołdra, Libucha, Rusyn, Boruta - Piechowiak (72 Kawa), Śledź, Klamut (63 Nycz), Kuta (68 Gruszczyński) - J. Taran, Złotek.

Poloniści odnieśli piąte kolejne zwycięstwo, w trzecim meczu z rzędu nie stracili gola. - Już dawno zapomnieliśmy o niemrawym początku sezonu - uśmiechał się kierownik przemyskiej ekipy Edward Siwarga. Gospodarze posiadali przewagę, momentami wręcz przygniatającą, ale pierwsi gola mogli strzelić piłkarze beniaminka. Waldemar Złotek, mocno poobijany w ostatnim ligowym spotkaniu, znalazł się przed Maciejem Szramowiatem, lecz szansy nie wykorzystał. - Podał mu piłkę. Szkoda, bo grałoby się nam łatwiej - żałował opiekun Wisłoka Krzysztof Korab. Obiektywny jak mało który trener. - Przegraliśmy z lepszym zespołem. Gole traciliśmy po indywidualnych błędach. Najpierw bramkarza, potem obrońcy - tłumaczył.

Polonia długo biła głową w mur. Po przerwie trener Ryszard Federkiewicz posłał w bój Łukasza Sedlaczka, a ten wykorzystał fakt, iż Grzegorz Urban za daleko wyszedł z bramki. Podwyższył Waldemar Jaroch strzałem głową po dośrodkowaniu Mateusza Kubasa.

Aleksander Lupa

WIADOMOŚCI

2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone ^
Web design by Raszty