Bezbramkowym remisem zakończył się dzisiejszy mecz Premiership pomiędzy Newcastle i Manchester United. Jednak wbrew wynikowi było to ciekawe spotkanie, choć bez satysfakcji dla lidera tabeli.
Do przerwy minimalną przewagę optyczną utrzymywały „Sroki”, w dogodnej sytuacji „główkował” Lövenkrands daleko od bramki van der Sara. Ale zdecydowanie najlepsze sytuacje, dokładnie dwie, mieli goście. Oko w oko z bramkarzem Newcastle znaleźli się kolejno Hernandez i Rooney, jednak Krul zachował czyste konto.
Po zmianie stron wyższość ManU nie podlegała dyskusji, lecz nie znalazła odzwierciedlenia w stanie meczu. M. in. po zagraniu Evry pomylił się o centymetry Giggs. W 80. minucie z ławki rezerwowych gości wszedł na murawę St. James Park Owen i został „przywitany” przez widownię potężną porcją gwizdów. Owen przed przejściem do klubu z Old Trafford był przez cztery lata zawodnikiem akurat Newcastle United.
W 2. minucie przedłużonego czasu gry, po rzekomym faulu Simpsona próbował wymusić rzut karny Hernandez, ale zamiast podyktowania „11” doczekał się od arbitra Proberta żółtej kartki. Wcześniej bezskutecznie domagały się karnego obie strony. Chodziło o poturbowanie Lövenkrandsa oraz odbicie piłki ręką Tiote po strzale Rooneya.
Newcastle - Manchester United 0-0
Jutro: Chelsea - Birmingham City, Tottenham - Arsenal.
1. Manchester Utd. 33 70 70-32
2. Arsenal 32 63 63-31
3. Chelsea 32 61 58-26
4. Manchester C. 32 56 50-30
5. Tottenham 31 53 44-36
6. Liverpool 33 49 46-39
7. Everton 33 47 47-41
8. Bolton 32 43 46-43
9. Newcastle 33 40 48-47
10. Aston Villa 33 40 42-54
11. West Bromwich 33 39 47-62
12. Fulham 32 38 36-35
13. Stoke City 32 38 39-42
14. Birmingham 32 38 33-43
15. Sunderland 33 38 35-47
16. Blackburn 33 35 40-54
17. Wigan 33 34 32-53
18. Blackpool 33 33 47-69
19. West Ham 33 32 39-58
20. Wolverhampton 32 32 36-56
JC