Po serii bardzo złych występów wreszcie zaksięgowali komplet punktów gracze Blackpool. Drużyna Iana Hollowaya była dziś znacznie lepsza od londyńskiego Tottenhamu.
Pierwszy gol do przerwy padł po wykorzystaniu przez Charliego Adama rzutu karnego, który został podyktowany za sfaulowanie DJ Campbella przez Sebastiena Bassonga Już przy stanie 1-0 niepotrzebnie wybiegł z bramki gospodarzy Richard Kingson i straty Tottenhamu omal wyrównał Jermain Defoe.
Omal, bowiem kapitalną interwencją ratunkową wykazał się Craig Cathcart, który na linii bramkowej zdołał wybić piłkę głową na poprzeczkę. W 44. minucie Blackpool świetnie skontrował i z podania Jamesa Beattiego skorzystał DJ Campbell. Inna sprawa, że po minimalnym ofsajdzie.
W 80. minucie fatalnie zagapił się Benoit Assou-Ekotto, weteran Brett Ormerod skorzystał z prezentu. Sekundy przed upływem przedłużonego o trzy minuty czasu gry efektownym lobem popisał się Roman Pawljuczenko i piłkarze Harry’ego Redknappa mogli otrzeć łzy.
W drużynie „Kogutów” zabrakło Rafaela van der Vaarta i Garetha Bale’a, którzy leczą kontuzje.
• Blackpool - Tottenham 3-1 (2-0)
1-0 Adam 18, karny
2-0 Campbell 44
3-0 Ormerod 80
3-1 Pawljuczenko 90+3
1. Manchester Utd. 26 57 57-25
2. Arsenal 26 53 56-27
3. Manchester C. 27 49 43-24
4. Tottenham 27 47 38-31
5. Chelsea 26 45 46-22
6. Liverpool 27 39 35-32
7. Sunderland 27 37 33-33
8. Bolton 27 36 38-37
9. Newcastle 27 35 42-38
10. Stoke City 26 33 31-33
11. Blackburn 27 32 34-42
12. Blackpool 27 32 42-51
13. Fulham 27 31 28-28
14. Everton 26 30 33-36
15. Birmingham 26 30 25-35
16. Aston Villa 27 30 31-46
17. West Bromwich 27 28 35-52
18. Wigan 27 27 27-45
19. West Ham 27 25 30-48
20. Wolverhampton 27 25 27-46
JC