W dzisiejszym półfinałowym rewanżu Carling Cup Arsenal podejmował Ipswich Town, z którym przegrał pierwszy mecz 0-1. Wyraźnie lepsi po przerwie „Kanonierzy” zapewnili sobie zwycięstwem 3-0 awans do finału.
W pierwszej połowie nie padł żaden gol, pierwszoligowcy bronili się umiejętnie. Najbliższy zdobycia bramki dla „Kanonierów” był Robin van Persie, który po centrze Nicklasa Bendtnera „główkował” w poprzeczkę. Bez przekonania grał Cesc Fabregas, któremu nie udało się wymóc na arbitrze podyktowanie rzutu karnego. Już w pierwszym kwadransie doszło do dramatycznego karambolu między Wojciechem Szczęsnym a Bacarym Sagną. Polak wrócił na posterunek, ale prawego defensora Arsenalu musiał zluzować Emmanuel Eboue.
W 61. minucie wpisał się na listę Bendtner, po otrzymaniu podania od Jacka Wilshere’a Duńczyk zaskoczył Martona Fulopa plasowanym strzałem. Za chwilę dośrodkowywał z kornera Andriej Arszawin, zaś Laurent Kościelny, który niebawem zostanie ojcem, trafił głową do siatki. Wynik ustalił Fabregas, któremu asystował Arszawin.
• Arsenal - Ipswich 3-0 (0-0)
1-0 Bendtner 61
2-0 Kościelny 64
3-0 Fabregas 77
Jutro: Birmingham City - West Ham United (w pierwszym meczu: 1-2).
JC