W jedynym dzisiejszym meczu Premiership ekipa Blackburn Rovers pokonała West Bromwich Albion 2-0 Pozwoliło to gospodarzom awansować aż na siódme miejsce tabeli angielskiej ekstraklasy. WBA wciąż tkwi blisko strefy spadkowej.
Mecz na Ewood Park dostarczył sporo emocji, a tempo akcji było doskonałe. Jedyny gol do pauzy padł w okolicznościach szczególnie pechowych dla gości. Po centrze Davida Dunna Roque Santa Cruz tak skutecznie naciskał Gabriela Tamasa, że ten nadzwyczaj precyzyjnym strzałem głową przelobował bramkarza WBA, Boaza Myhilla, choć ten, wbrew pozorom, znajdował się dziś w wysokiej formie. Inna sprawa, że doprawdy trudno zrozumieć zachowanie rumuńskiego defensora, który postąpił tyle pechowo, co całkiem nieodpowiedzialnie.
Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy i otrzymaniu podania od Nikoli Kalinića wspaniałym strzałem z 20 jardów popisał się David Hoilett i Myhill znów był bezradny. Przy stanie 2-0 przyjezdnym należał się rzut karny za ewidentne sfaulowanie Petera Odemwingie w obrębie „16”, ale Mark Clattenburg nie wskazał na „wapno’”, choć powinien.
• Blackburn - West Bromwich 2-0 (1-0)
1-0 Tamas 41, samob.
2-0 Hoilett 47
Jutro: Bolton - Chelsea.
1. Manchester Utd 22 48 48-19
2. Arsenal 23 46 48-22
3. Manchester City 24 45 37-20
4. Chelsea 22 38 38-19
5. Tottenham 23 38 32-26
6. Sunderland 24 37 28-24
7. Blackburn 24 31 31-37
8. Newcastle 23 30 36-33
9. Bolton 23 30 34-31
10. Stoke 23 30 28-28
11. Liverpool 23 29 30-31
12. Blackpool 22 28 32-38
13. Everton 23 27 27-29
14. Fulham 23 26 25-25
15. West Bromwich 23 25 29-43
16. Aston Villa 23 25 25-39
17. Birmingham 22 23 21-31
18. Wigan 23 22 19-37
19. Wolverhampton 23 21 24-41
20. West Ham 24 21 24-43
JC