Dramatyczny mecz na Stamford Bridge zakończył się remisem Chelsea z Aston Villą. Londyńczykom długo zaglądała w oczy porażka, później sytuacja uległa diametralnej zmianie, ale ekipa z Birmingham walczyła do ostatnich sekund.
Chelsea wyszła na prowadzenie dzięki złej decyzji Lee Masona, który podobnie jak w Birmingham znów rozdał podarek. Tym razem dla Chelsea, której sprezentował rzut karny, choć James Collins wcale nie sfaulował Florenta Maloudy. Frank Lampard pokonał Brada Friedela z jedenastu metrów. Wyrównał również z rzutu karnego Ashley Young, w tym przypadku decyzja Masona nie budziła żadnych wątpliwości. Znów pomylił się Paulo Ferreira, próbujący ratować sytuację Michael Essien sfaulował Nigela Reo-Cokera. W tej fazie meczu drużyna Gerarda Houlliera prezentowała się lepiej od mistrzów Anglii. Z najbliższej odległości przestrzelił Richard Dunne, zaś wcześniej nad poprzeczką „główkował” Ciaran Clark. Chelsea natomiast grała na dramatycznie niskim poziomie.
Wkrótce po zmianie stron Stewart Downing ograł Ashleya Cole’a, po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Emile Heskey skoczył wyżej od Jeffreya Brumy. Dopiero od stanu 1-2 Chelsea przyspieszyła tempo akcji. Z bezpośredniego pojedynku z Maloudą (po doskonałym zagraniu Lamparda) wyszedł obronną ręką Friedel. Amerykański golkiper fantastycznie obronił także strzał Lamparda z bliska. Do remisu ponadto powinien doprowadzić Ramires, lecz posłał piłkę obok słupka. Dopiero w 84. minucie, zresztą w kontrowersyjnych okolicznościach, przypomniał o sobie Didier Drogba i zrobiło się 2-2.
Chelsea zagrała va banque, w uzyskaniu trzeciego gola znacznie jej dopomógł Marc Albrighton, który zagapił się przy szarży Essiena. Wprawdzie po centrze pomocnika Chelsea Friedel brawurowo sparował strzał głową Drogby, ale plasowana dobitka Johna Terry’ego była celna. Właśnie Albrighton szybko zrehabilitował się. Po dośrodkowaniu rezerwowego gracza AV Terry zapomniał o upilnowaniu Clarka, który z kilku rozstrzygnął o sprawiedliwym epilogu pasjonującego widowiska. Wprawdzie za moment Drogba uprzedził Friedela, lecz nic z tego nie wyszło.
Inną kwestię stanowi forma Chelsea. Jeśli piłkarze Carlo Ancelottiego nadal będą prezentować się tak źle, rychło zmuszą się sami do wykluczenia ze stawki konkurentów o najważniejsze trofeum sezonu.
• Chelsea - Aston Villa 3-3 (1-1)
1-0 Lampard 23, karny
1-1 A. Young 41, karny
1-2 Heskey 47
2-2 Drogba 84
3-2 Terry 89
3-3 Clark 90
• Wigan - Newcastle 0-1 (0-1)
0-1 Ameobi 19
1. Manchester Utd 19 41 41-18
2. Manchester City 21 41 33-16
3. Arsenal 20 39 42-22
4. Tottenham 20 36 30-23
5. Chelsea 20 35 36-18
6. Sunderland 21 30 24-22
7. Bolton 21 29 33-28
8. Stoke 20 27 25-24
9. Liverpool 19 25 23-24
10. Newcastle 20 25 29-31
11. Blackpool 18 25 26-30
12. Blackburn 21 25 26-34
13. Everton 20 22 21-24
14. West Bromwich 20 22 26-36
15. Aston Villa 20 21 23-37
16. West Ham 21 20 22-33
17. Wigan 20 20 17-32
18. Fulham 20 19 19-24
19. Birmingham 19 19 18-24
20. Wolverhampton 20 18 20-34
JC