Pomylenie kierunków przez Sebastiena Squillaciego kosztowało Arsenal utratę dwóch punktów w wyjazdowym meczu z Wigan Athletic. Francuski defensor „Kanonierów” pechowo trafił do siatki Łukasza Fabiańskiego i spotkanie zakończyło się remisem 2-2
Arsenalowi przyszło odrabiać stratę od 18. minuty, gdy Ben Watson wykorzystał „jedenastkę” podyktowaną przez Lee Proberta za sfaulowanie Charlesa N’Zogbii przez Laurenta Kościelnego. Jeszcze do pauzy układ sił zmienił się zasadniczo. Najpierw Andriej Arszawin wpisał się na listę po strzale z bliskiej odległości. Tropem Rosjanina poszedł Duńczyk Nicklas Bendtner, któremu zrewanżował się Arszawin za asystę przy golu na 1-1. I dla drużyny Arsene Wengera wszystko byłoby OK, gdyby nie opisana na wstępie „wpadka” Squillaciego. Ciekawe, że chwilę wcześniej wyleciał z boiska N’Zogbia i Wigan grał w osłabieniu...
Na Stamford Bridge londyńska Chelsea podejmowała Bolton. Pierwsza połowa była beznadziejna w wykonaniu gospodarzy. Goście byli niewiele lepsi, ale i tak bliżsi uzyskania prowadzenia. Po wyraźnym błędzie Jose Bosingwy w dogodnej sytuacji znalazł się Matthew Taylor, lecz nieznacznie przestrzelił obok lewego słupka bramki Petra Cecha. W tej fazie gry żółtą kartką został ukarany Branislav Ivanović, defensora Chelsea zabraknie w najbliższym meczu z Aston Villą.
Po zmianie stron było na boisku zdecydowanie ciekawiej, głównie za sprawą podopiecznych Carlo Ancelottiego. Wkrótce po wznowieniu spotkania Frank Lampard idealnie podał do Didiera Drogby, który w sytuacji „sam na sam” z Jussim Jaaskelainenem trafił w słupek. W 61. minucie kapitalnie zainicjował i rozprowadził akcję Michael Essien, który zagrał do Drogby. Ten wykorzystał moment nieuwagi ze strony Samuela Rickettsa, zaś perfekcyjną asystę musiał zamienić na gola Florent Malouda. Po chwili Jaaskelainen nie dał się zaskoczyć Lampardowi.
Prowadzony przez Owena Coyne’a Bolton starał się uratować remis. Po kolejnym błędzie Bosingwy goście domagali się podyktowania rzutu karnego, ale Mike Jones słusznie uznał, że odbicie piłki ręką przez Johna Terry’ego było przypadkowe. Po kornerze bliski powodzenia był Gary Cahill, a jeszcze później Cech obronił groźny strzał głową Stuarta Holdena. Chelsea z kolei była najbliższa podwyższenia wyniku, gdy pod bramką Jaaskelainena uratował sytuację stojący na linii bramkowej Fabrice Muamba.
Lepsze czasy dla Chelsea? Poczekajmy...
• Chelsea - Bolton 1-0 (0-0)
1-0 Malouda 61
• Liverpool - Wolverhampton 0-1 (0-0)
0-1 Ward 56
• Wigan - Arsenal 2-2 (1-2)
1-0 Watson 18, karny
1-1 Arszawin 39
1-2 Bendtner 44
2-2 Squillaci 81, samob.
1. Manchester Utd 18 38 39-17
2. Manchester City 20 38 32-16
3. Arsenal 19 36 39-22
4. Chelsea 19 34 33-15
5. Tottenham 19 33 29-23
6. Bolton 20 29 32-26
7. Sunderland 20 27 21-22
8. Blackpool 17 25 26-29
9. Blackburn 20 25 26-31
10. Stoke 19 24 23-24
11. Everton 19 22 21-22
12. Liverpool 18 22 21-23
13. Newcastle 19 22 28-31
14. West Bromwich 19 22 25-34
15. Aston Villa 19 20 20-34
16. Wigan 19 20 17-31
17. Birmingham 18 19 18-21
18. Fulham 19 19 19-23
19. Wolverhampton 19 18 20-32
20. West Ham 20 17 20-33
JC