W 9. kolejce piłkarskiej ekstraklasy Wisła Kraków przegrała z Pogonią Szczecin 1-2. Biała Gwiazda w niczym nie przypominała zespołu, który ma na rozkładzie Lecha i Lechię...
Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 2-1 (1-0)
1-0 Adam Buksa 14 (głową)
2-0 Adam Buksa 46
2-1 Jesus Imaz Balleste 82 (głową)
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa). Żółte kartki: Drygas, Kozulj, Buksa - Kostal, Bartkowski, Pietrzak, Ondrasek, Basha (4żk). Widzów 3750.
POGOŃ: Załuska - Stec (90 Rudol), Walukiewicz, Dvali, Nunes - Podstawski, Kozulj (80 Matynia) - Kowalczyk, Drygas, Majewski (76 Hołota) - Buksa.
WISŁA: Lis - Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Basha - Boguski (64 Kolar), Imaz, Kort (63 Halilovic), Kostal (73 Wojtkowski) - Ondrasek.
Liderują przed tą kolejką Wisła była tłem dla przedostatniej w tabeli Pogoni. Goście oddali zaledwie jeden celny strzał, po którym w końcówce zdobyli kontaktową bramkę.
Spotkanie toczyło się w ulewnym deszczu. Wiślacy mogli objąć prowadzenie, ale w 12. minucie kończący ładną zespołową akcję Kort uderzył z 15 m tuż nad poprzeczką. Dwie minuty później było 1-0 dla Pogoni. Nunes zacentrował z kornera w pole bramkowe, a Buksa z 2 m posłał piłkę głową do siatki. Stojący za nim Lis nie zdołał przeszkodzić napastnikowi szczecińskiemu.
Goście mieli okazję do wyrównania w 33. minucie. Z prawej dośrodkował dołem Bartkowski, a będący w "piątce" Ondrasek nie trafił w futbolówkę.
Pod koniec tej części gry gospodarzy uzyskali sporą przewagę. Szans nie wykorzystali główkujący Drygas i Majewski, który z 13 m strzelił obok słupka. Bilans statystyczny I połowy był wymowny: 14:4 w strzałach, 7:0 celnych, 4:0 w kornerach, 53:47% w posiadaniu piłki...
Tuż po przerwie portowcy przeprowadzili szybki atak. Nunes podał na lewo do Kozulja, ten do środka (podania nie przeciął Sadlok) i Buksa w sytuacji sam na sam uderzył celnie z 8 m. Pochodzący z Krakowa Adam Buksa (wychowanek Bronowianki, grał też w juniorach Garbarni i Wisły) był bliski hat-tricka, ale w 72. minucie trafił w lewy słupek...
W 82. minucie gościom wyszła bardzo ładna akcja. Halilovic podał na dalszy słupek do Kolara, ten odegrał przed bramkę, gdzie nabiegający Imaz z bliska wpakował piłkę do siatki. Na remis wiślaków nie było stać.
Statystyka na koniec meczu wyglądała następująco: 21:6 w strzałach, 9:1 w celnych, 6:1 w kornerach, 52:48% w posiadaniu piłki.
ST